Kiedy pożyczka dla "Polic"? Nie wiadomo

Mariusz Rabenda
2010-02-02 , aktualizacja: 01.02.2010 20:07
A A A Drukuj
- Mam nadzieję, że dostaniemy obiecane 150 mln zł do końca lutego - ogłosił wczoraj wczoraj wiceprezes Zakładów Chemicznych Police Bogusław Kokotowski
Bogusław Kokotowski, wiceprezes
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Bogusław Kokotowski, wiceprezes "Polic" ds. handlowych: Uważam, że w tym miesiącu pieniądze te powinny do nas wpłynąć
SERWISY
Jeszcze przed świętami prezes chemicznej spółki Zbigniew Miklewicz poinformował na konferencji prasowej, że pierwsza transza pomocy publicznej (30 mln zł) od Agencji Rozwoju Przemysłu trafi na konto firmy w grudniu, w styczniu kolejne 45 mln zł, a w lutym pozostała część.

- Komisja Europejska nie musi się na to zgadzać. W takim wypadku jest to raczej procedura informująca Brukselę, że taka pomoc jest udzielana - twierdził Miklewicz.

Okazało się, że nie miał racji: KE musi się zgodzić, by państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu udzieliła takiej zgody. Pod koniec 2009 roku ARP wysłała więc wszystkie dokumenty do Brukseli, a zarząd spółki zaczął informować, że pożyczka zostanie przelana na konto ZCh do końca stycznia.

Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysły Chemicznego w rozmowie z "Gazetą" przestrzegał jednak: - W Unii Europejskiej nic nie dzieje się bardzo szybko. Samo spisanie wniosku i wysłanie go do Brukseli to przynajmniej dwa tygodnie. Trzeba go jeszcze w odpowiedni sposób udokumentować, poprzeć. Sądzę, że rozpatrzenie mogłoby nastąpić najwcześniej za 2-3 miesiące.

Majchrzak miał rację. Styczeń minął, a odpowiedzi z Brukseli nie ma. - Ciągle oczekujemy na decyzję KE. Tyle tylko mogę powiedzieć - odpowiada Roma Sarzyńska z ARP pytana o termin przelania 150 mln zł.

Bogusław Kokotowski, wiceprezes ds. handlowych zapytany o to, kiedy zapadnie decyzja, przyznał wczoraj: - Nie mamy prawa wymagać wiążących dat. Bazujemy na terminach proceduralnych. Uważam, że w tym miesiącu pieniądze te powinny do nas wpłynąć.

Tymczasem, jak się dowiadujemy, nie ma sztywnych procedur. KE zwyczajowo opinię w takich sprawach wydaje w ciągu dwóch miesięcy, ale nigdzie nie ma zapisu, by był to termin obligatoryjny.

Pieniądze z ARP miały służyć na spłatę długów ZCh Police i zakup surowców do produkcji nawozów. W niedzielę minął termin spłacenia PGNiG 80 mln zł zaległości za gaz (to tylko część należności). - Uregulowaliśmy tę należność pieniędzmi z bieżącej sprzedaży - mówi Kokotowski. - Spółka na tę chwilę ciągle ma płynność finansową. Bilans finansowy firmy za ubiegły rok poznamy 22 lutego.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów