Kiedy pożyczka dla "Polic"? Nie wiadomo
2010-02-02
, aktualizacja: 01.02.2010 20:07
- Mam nadzieję, że dostaniemy obiecane 150 mln zł do końca lutego - ogłosił wczoraj wczoraj wiceprezes Zakładów Chemicznych Police Bogusław Kokotowski
ZOBACZ TAKŻE
- Nowy dyrektor w ZCh: Nie jestem od picowania (09-03-10, 16:49)
- Kolejne 100 mln zł strat "Polic". Akcje w górę (22-02-10, 19:54)
- Dymisja w Zakładach Chemicznych "Police" (05-02-10, 14:02)
- Będą zmiany w ZCh Police (30-01-10, 11:00)
- Police: sytuacja jest krytyczna (27-01-10, 18:58)
SERWISY
Jeszcze przed świętami prezes chemicznej spółki Zbigniew Miklewicz poinformował na konferencji prasowej, że pierwsza transza pomocy publicznej (30 mln zł) od Agencji Rozwoju Przemysłu trafi na konto firmy w grudniu, w styczniu kolejne 45 mln zł, a w lutym pozostała część.
- Komisja Europejska nie musi się na to zgadzać. W takim wypadku jest to raczej procedura informująca Brukselę, że taka pomoc jest udzielana - twierdził Miklewicz.
Okazało się, że nie miał racji: KE musi się zgodzić, by państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu udzieliła takiej zgody. Pod koniec 2009 roku ARP wysłała więc wszystkie dokumenty do Brukseli, a zarząd spółki zaczął informować, że pożyczka zostanie przelana na konto ZCh do końca stycznia.
Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysły Chemicznego w rozmowie z "Gazetą" przestrzegał jednak: - W Unii Europejskiej nic nie dzieje się bardzo szybko. Samo spisanie wniosku i wysłanie go do Brukseli to przynajmniej dwa tygodnie. Trzeba go jeszcze w odpowiedni sposób udokumentować, poprzeć. Sądzę, że rozpatrzenie mogłoby nastąpić najwcześniej za 2-3 miesiące.
Majchrzak miał rację. Styczeń minął, a odpowiedzi z Brukseli nie ma. - Ciągle oczekujemy na decyzję KE. Tyle tylko mogę powiedzieć - odpowiada Roma Sarzyńska z ARP pytana o termin przelania 150 mln zł.
Bogusław Kokotowski, wiceprezes ds. handlowych zapytany o to, kiedy zapadnie decyzja, przyznał wczoraj: - Nie mamy prawa wymagać wiążących dat. Bazujemy na terminach proceduralnych. Uważam, że w tym miesiącu pieniądze te powinny do nas wpłynąć.
Tymczasem, jak się dowiadujemy, nie ma sztywnych procedur. KE zwyczajowo opinię w takich sprawach wydaje w ciągu dwóch miesięcy, ale nigdzie nie ma zapisu, by był to termin obligatoryjny.
Pieniądze z ARP miały służyć na spłatę długów ZCh Police i zakup surowców do produkcji nawozów. W niedzielę minął termin spłacenia PGNiG 80 mln zł zaległości za gaz (to tylko część należności). - Uregulowaliśmy tę należność pieniędzmi z bieżącej sprzedaży - mówi Kokotowski. - Spółka na tę chwilę ciągle ma płynność finansową. Bilans finansowy firmy za ubiegły rok poznamy 22 lutego.
- Komisja Europejska nie musi się na to zgadzać. W takim wypadku jest to raczej procedura informująca Brukselę, że taka pomoc jest udzielana - twierdził Miklewicz.
Okazało się, że nie miał racji: KE musi się zgodzić, by państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu udzieliła takiej zgody. Pod koniec 2009 roku ARP wysłała więc wszystkie dokumenty do Brukseli, a zarząd spółki zaczął informować, że pożyczka zostanie przelana na konto ZCh do końca stycznia.
Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysły Chemicznego w rozmowie z "Gazetą" przestrzegał jednak: - W Unii Europejskiej nic nie dzieje się bardzo szybko. Samo spisanie wniosku i wysłanie go do Brukseli to przynajmniej dwa tygodnie. Trzeba go jeszcze w odpowiedni sposób udokumentować, poprzeć. Sądzę, że rozpatrzenie mogłoby nastąpić najwcześniej za 2-3 miesiące.
Majchrzak miał rację. Styczeń minął, a odpowiedzi z Brukseli nie ma. - Ciągle oczekujemy na decyzję KE. Tyle tylko mogę powiedzieć - odpowiada Roma Sarzyńska z ARP pytana o termin przelania 150 mln zł.
Bogusław Kokotowski, wiceprezes ds. handlowych zapytany o to, kiedy zapadnie decyzja, przyznał wczoraj: - Nie mamy prawa wymagać wiążących dat. Bazujemy na terminach proceduralnych. Uważam, że w tym miesiącu pieniądze te powinny do nas wpłynąć.
Tymczasem, jak się dowiadujemy, nie ma sztywnych procedur. KE zwyczajowo opinię w takich sprawach wydaje w ciągu dwóch miesięcy, ale nigdzie nie ma zapisu, by był to termin obligatoryjny.
Pieniądze z ARP miały służyć na spłatę długów ZCh Police i zakup surowców do produkcji nawozów. W niedzielę minął termin spłacenia PGNiG 80 mln zł zaległości za gaz (to tylko część należności). - Uregulowaliśmy tę należność pieniędzmi z bieżącej sprzedaży - mówi Kokotowski. - Spółka na tę chwilę ciągle ma płynność finansową. Bilans finansowy firmy za ubiegły rok poznamy 22 lutego.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




