ZCh Police. Jak zdobyć 170 mln zł dla firmy
2009-05-25
, aktualizacja: 25.05.2009 21:12
Jeden ze sposobów to pożyczka w banku. Aby zaciągnąć taki kredyt, polickie zakłady potrzebują poręczenia Agencji Rozwoju Przemysłu. Czy je uzyskają? Decyzja w środę lub w czwartek. Jeśli będzie pozytywna, firma dostanie pieniądze już na początku czerwca
ZOBACZ TAKŻE
- Klincz w ZCh Police. Komentarz Mariusza Rabendy (01-07-09, 20:09)
- Police bez prezesa (25-06-09, 20:47)
- Pieniądze leżą w przetargach (04-06-09, 03:00)
- "GP": Ulga dla wszystkich, cały limit dla bogatych (01-06-09, 10:39)
- "Rz": Firmy nie płacą dostawcom (01-06-09, 08:05)
- Bank zablokował konto, jak odblokował brakło 1,7 mln (31-05-09, 21:36)
- "Rz": Czy rząd na pewno chce pomóc firmom (29-05-09, 10:43)
- 180 tys. zł dla Pawlaka za odejście z Polic (04-05-09, 21:01)
- ZCh Police. Związki chciały krwi, wiceprezes wyleciał (28-04-09, 01:00)
- Gra o przetrwanie Zakładów Chemicznych Police (24-04-09, 21:04)
SERWISY
Pożyczka w wysokości 170 mln zł mogłaby postawić policki kombinat na nogi. Jest o tym przekonany i zarząd firmy, i związki zawodowe. To jedna z niewielu spraw, co do których strony się zgadzają.
- Celem nadrzędnym jest dobro firmy, a my od wielu tygodni mówimy, że aby dobrze przygotować się do jesiennego sezonu [na tę porę roku produkcja firmy nastawiona jest przede wszystkim - red.], potrzebujemy pieniędzy na zakup surowców do produkcji nawozów - wyjaśnia Krzysztof Zieliński, szef zakładowej Solidarności. - Za te pieniądze musimy kupić fosfory i sól.
- Pożyczka to jest obecnie priorytetowa sprawa. W jej kontekście inne problemy są marginalne - mówi Janusz Motyliński, wiceprezes ZCh "Police".
Motyliński i prezes zakładów Ryszard Siwiec - po odwołaniu w kwietniu i maju dwóch innych członków zarządu - stanowią dwuosobowe kierownictwo spółki. Obaj w środę jadą na spotkanie z zarządem ARP. Zabiegi o to, by agencja poręczyła kredyt, trwają od kilku tygodni. Czy przyniosą efekt?
- Wyniku spotkania nie można dziś przesądzić - powiedziała nam wczoraj Roma Sarzyńska, rzeczniczka prasowa ARP. Środowe spotkanie ma jednak status walnego zgromadzenia, które na bieżąco będzie mogło podejmować stosowne uchwały.
- Zanim dojdzie do podpisania umowy, mamy kilka szczegółów do sprecyzowania - stwierdza Janusz Motyliński. Wiceprezes "Polic" jest kolejnym członkiem zarządu, którego związki zawodowe chcą odwołać. W jego przypadku procedura jest jednak bardziej skomplikowana, niż to było z Arkadiuszem Pawlakiem czy Sławomirem Winiarskim. Tych dwóch dyrektorów odwołała rada nadzorcza. Motyliński jest przedstawicielem załogi i tylko załoga może mu cofnąć rekomendację. Dlatego też związki przygotowują referendum.
Do jego zwołania potrzebują 30 proc. podpisów. By głosowanie było skuteczne, w referendum ponad połowa zatrudnionych musi opowiedzieć się za odwołaniem swego przedstawiciela.
- Pan Janusz Motyliński stracił nasze zaufanie. Nie spotyka się z ludźmi, nie rozmawia na wydziałach, wydał w czwartek oświadczenie, w którym napisał, że nie jest jeszcze prowadzona restrukturyzacja zakładów, a to nieprawda. Naszym zdaniem ten pan się zagubił i dlatego chcemy jego odwołania - mówi Zieliński.
Motyliński nie chce komentować tej sprawy: - Najpierw załatwmy kwestię pożyczki. Sprawy personalne są w tym wypadku drugorzędne - zapewnia.
Zakłady Chemiczne "Police" w pierwszym kwartale tego roku zanotowały 175 mln zł straty. Są jedyną nawozową firmą w Polsce, która zakończyła kwartał ujemnym wynikiem finansowym. Połowa strat to efekt zaciągniętych opcji walutowych. Druga część to straty poniesione na sprzedaży.
- Celem nadrzędnym jest dobro firmy, a my od wielu tygodni mówimy, że aby dobrze przygotować się do jesiennego sezonu [na tę porę roku produkcja firmy nastawiona jest przede wszystkim - red.], potrzebujemy pieniędzy na zakup surowców do produkcji nawozów - wyjaśnia Krzysztof Zieliński, szef zakładowej Solidarności. - Za te pieniądze musimy kupić fosfory i sól.
- Pożyczka to jest obecnie priorytetowa sprawa. W jej kontekście inne problemy są marginalne - mówi Janusz Motyliński, wiceprezes ZCh "Police".
Motyliński i prezes zakładów Ryszard Siwiec - po odwołaniu w kwietniu i maju dwóch innych członków zarządu - stanowią dwuosobowe kierownictwo spółki. Obaj w środę jadą na spotkanie z zarządem ARP. Zabiegi o to, by agencja poręczyła kredyt, trwają od kilku tygodni. Czy przyniosą efekt?
- Wyniku spotkania nie można dziś przesądzić - powiedziała nam wczoraj Roma Sarzyńska, rzeczniczka prasowa ARP. Środowe spotkanie ma jednak status walnego zgromadzenia, które na bieżąco będzie mogło podejmować stosowne uchwały.
- Zanim dojdzie do podpisania umowy, mamy kilka szczegółów do sprecyzowania - stwierdza Janusz Motyliński. Wiceprezes "Polic" jest kolejnym członkiem zarządu, którego związki zawodowe chcą odwołać. W jego przypadku procedura jest jednak bardziej skomplikowana, niż to było z Arkadiuszem Pawlakiem czy Sławomirem Winiarskim. Tych dwóch dyrektorów odwołała rada nadzorcza. Motyliński jest przedstawicielem załogi i tylko załoga może mu cofnąć rekomendację. Dlatego też związki przygotowują referendum.
Do jego zwołania potrzebują 30 proc. podpisów. By głosowanie było skuteczne, w referendum ponad połowa zatrudnionych musi opowiedzieć się za odwołaniem swego przedstawiciela.
- Pan Janusz Motyliński stracił nasze zaufanie. Nie spotyka się z ludźmi, nie rozmawia na wydziałach, wydał w czwartek oświadczenie, w którym napisał, że nie jest jeszcze prowadzona restrukturyzacja zakładów, a to nieprawda. Naszym zdaniem ten pan się zagubił i dlatego chcemy jego odwołania - mówi Zieliński.
Motyliński nie chce komentować tej sprawy: - Najpierw załatwmy kwestię pożyczki. Sprawy personalne są w tym wypadku drugorzędne - zapewnia.
Zakłady Chemiczne "Police" w pierwszym kwartale tego roku zanotowały 175 mln zł straty. Są jedyną nawozową firmą w Polsce, która zakończyła kwartał ujemnym wynikiem finansowym. Połowa strat to efekt zaciągniętych opcji walutowych. Druga część to straty poniesione na sprzedaży.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





