ZCh Police. Jak zdobyć 170 mln zł dla firmy

Mariusz Rabenda
2009-05-25 , aktualizacja: 25.05.2009 21:12
A A A Drukuj
Jeden ze sposobów to pożyczka w banku. Aby zaciągnąć taki kredyt, polickie zakłady potrzebują poręczenia Agencji Rozwoju Przemysłu. Czy je uzyskają? Decyzja w środę lub w czwartek. Jeśli będzie pozytywna, firma dostanie pieniądze już na początku czerwca
Janusz Motyliński
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Janusz Motyliński
Pożyczka w wysokości 170 mln zł mogłaby postawić policki kombinat na nogi. Jest o tym przekonany i zarząd firmy, i związki zawodowe. To jedna z niewielu spraw, co do których strony się zgadzają.

- Celem nadrzędnym jest dobro firmy, a my od wielu tygodni mówimy, że aby dobrze przygotować się do jesiennego sezonu [na tę porę roku produkcja firmy nastawiona jest przede wszystkim - red.], potrzebujemy pieniędzy na zakup surowców do produkcji nawozów - wyjaśnia Krzysztof Zieliński, szef zakładowej Solidarności. - Za te pieniądze musimy kupić fosfory i sól.

- Pożyczka to jest obecnie priorytetowa sprawa. W jej kontekście inne problemy są marginalne - mówi Janusz Motyliński, wiceprezes ZCh "Police".

Motyliński i prezes zakładów Ryszard Siwiec - po odwołaniu w kwietniu i maju dwóch innych członków zarządu - stanowią dwuosobowe kierownictwo spółki. Obaj w środę jadą na spotkanie z zarządem ARP. Zabiegi o to, by agencja poręczyła kredyt, trwają od kilku tygodni. Czy przyniosą efekt?

- Wyniku spotkania nie można dziś przesądzić - powiedziała nam wczoraj Roma Sarzyńska, rzeczniczka prasowa ARP. Środowe spotkanie ma jednak status walnego zgromadzenia, które na bieżąco będzie mogło podejmować stosowne uchwały.

- Zanim dojdzie do podpisania umowy, mamy kilka szczegółów do sprecyzowania - stwierdza Janusz Motyliński. Wiceprezes "Polic" jest kolejnym członkiem zarządu, którego związki zawodowe chcą odwołać. W jego przypadku procedura jest jednak bardziej skomplikowana, niż to było z Arkadiuszem Pawlakiem czy Sławomirem Winiarskim. Tych dwóch dyrektorów odwołała rada nadzorcza. Motyliński jest przedstawicielem załogi i tylko załoga może mu cofnąć rekomendację. Dlatego też związki przygotowują referendum.

Do jego zwołania potrzebują 30 proc. podpisów. By głosowanie było skuteczne, w referendum ponad połowa zatrudnionych musi opowiedzieć się za odwołaniem swego przedstawiciela.

- Pan Janusz Motyliński stracił nasze zaufanie. Nie spotyka się z ludźmi, nie rozmawia na wydziałach, wydał w czwartek oświadczenie, w którym napisał, że nie jest jeszcze prowadzona restrukturyzacja zakładów, a to nieprawda. Naszym zdaniem ten pan się zagubił i dlatego chcemy jego odwołania - mówi Zieliński.

Motyliński nie chce komentować tej sprawy: - Najpierw załatwmy kwestię pożyczki. Sprawy personalne są w tym wypadku drugorzędne - zapewnia.

Zakłady Chemiczne "Police" w pierwszym kwartale tego roku zanotowały 175 mln zł straty. Są jedyną nawozową firmą w Polsce, która zakończyła kwartał ujemnym wynikiem finansowym. Połowa strat to efekt zaciągniętych opcji walutowych. Druga część to straty poniesione na sprzedaży.



Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów