Kandydaci do Śledzia 2010
15.12.2010
, aktualizacja: 22.12.2010 20:16
Kto jest antybohaterem mijającego roku? Propozycje szczecinian.
ZOBACZ TAKŻE
- Komu Szczupak? Komu Śledź? Nowe typy (15-12-10, 10:00)
Rafał Roguszka, dyrektor Klubu 13 Muz:
1. Śledzia przyznaję panu Romanowi Nojszewskiemu , zarządcy kompensacji majątku stoczniowego, który nie wyraził zgody na zorganizowanie koncertu związanego z obchodami sierpnia na terenie stoczni. Jego decyzja zniweczyła pracę 70 osób.
Kuba Lisowski, dziennikarz sportowy "Gazety Wyborczej":
2. " Pogoń śledzie, syfem jedzie" - śpiewają złośliwie kibice w całej Polsce i jak ulał pasuje to "Gazetowego" plebiscytu za 2010 r. w kategorii Śledź. Pogoń rozpoczynała rok na pozycji wicelidera I ligi. Zawiodła wiosną, zawiodła jesienią. W dodatku działacze uwikłali klub w kampanię wyborczą, dodatkowo zniechęcając kibiców.
Jarosław Kociuba:
3. Rada Miasta poprzedniej kadencji - za zgodę na oddanie boromeuszkom (za ułamek wartości) dawnego Szpitala Miejskiego. 4. Arkadiusz Litwiński - za żenującą kampanię prezydencką (vide: otwarcie biurowca Oxygen) i liczne ciosy poniżej pasa, a także za szantażowanie - ustami ministrów rządu RP - szczecinian zakręceniem kurka z pieniędzmi w przypadku głosowania na "niewłaściwego" kandydata. 5. Małgorzata Jacyna-Witt - za wytrwałość w pełnieniu roli "Leppera w spódnicy". 6. Sławomir Nitras i Stanisław Gawłowski - za szczeniackie przepychanki przy ustalaniu nazwiska kandydata PO na prezydenta Szczecina (jako wyborcy PO aż żal i wstyd było mi na to patrzeć). 7. Andrzej Karut - za całkowite oderwanie od rzeczywistości i niezdrową aktywność przy bezsensownych zmianach nazw szczecińskich ulic i placów.
Paulina Klimka:
8. Myślę, że śledź należy się władzom Pogoni Szczecin . Uzasadnienie jest oczywiste. Po pierwsze awans, którego nie było i zapewne w tym sezonie nie będzie. Jak skończyły się obiecanki włodarzy klubu, mogliśmy oglądać jesienią na stadionie przy Twardowskiego. Po drugie, zmarnowanie potencjału marketingowego, uzyskanego dzięki awansowi do finału Pucharu Polski. Finał oglądało 8 tysięcy szczecinian na żywo, a w rundzie jesiennej stadion świecił pustkami. Po trzecie zamieszanie klubu w kampanię wyborczą. Pogoń to nie zabawka polityczna.
Krzysztof Pawlaczyk:
9. Proponuje w tym roku ponownie kandydaturę Sławomira Nitrasa - tym razem za organizowane przez niego (albo firmowane jego osobą) seanse nienawiści wobec urzędującego prezydenta w trakcie kampanii wyborczej. Kulminacją tego żenującego spektaklu było wystąpienie Pana Nitrasa w trakcie konwencji PO w CH Galaxy. Mimo że to walka wyborcza, niesmak zostaje, jeżeli jedynym przejawem aktywności Pana Nitrasa jest organizacja tego typu przedsięwzięć to żal, że został europosłem. Jako polityk zatroskany o nasze miasto i region powinien wykazać się czymś więcej niż wyśmiewaniem innych i podkopywaniu zaufania do instytucji miejskich.
Dr Radosław Skrycki, Uniwersytet Szczeciński, Instytut Historii i Stosunków Międzynarodowych:
10. Biuro ESK 2016 - za zmarnowanie dobrej okazji do wypromowania Szczecina. Za stworzenie instytucji, która poza dobrym samopoczuciem jej uczestników, niewiele miastu przyniosła. Za odsunięcie z działań Ani Suchockiej (która kibicowała lojalnie ESK do samego końca), jedynej kompetentnej osoby, a do tego z wizją. I wreszcie za bajki o uwolnieniu pozytywnej energii wielu ludzi w Szczecinie - tylko, że wciąż tych samych ludzi...
Andrzej:
11. Śledz dla PKP za "odcięcie" komunikacyjne Szczecina od Warszawy
1. Śledzia przyznaję panu Romanowi Nojszewskiemu , zarządcy kompensacji majątku stoczniowego, który nie wyraził zgody na zorganizowanie koncertu związanego z obchodami sierpnia na terenie stoczni. Jego decyzja zniweczyła pracę 70 osób.
Kuba Lisowski, dziennikarz sportowy "Gazety Wyborczej":
2. " Pogoń śledzie, syfem jedzie" - śpiewają złośliwie kibice w całej Polsce i jak ulał pasuje to "Gazetowego" plebiscytu za 2010 r. w kategorii Śledź. Pogoń rozpoczynała rok na pozycji wicelidera I ligi. Zawiodła wiosną, zawiodła jesienią. W dodatku działacze uwikłali klub w kampanię wyborczą, dodatkowo zniechęcając kibiców.
Jarosław Kociuba:
3. Rada Miasta poprzedniej kadencji - za zgodę na oddanie boromeuszkom (za ułamek wartości) dawnego Szpitala Miejskiego. 4. Arkadiusz Litwiński - za żenującą kampanię prezydencką (vide: otwarcie biurowca Oxygen) i liczne ciosy poniżej pasa, a także za szantażowanie - ustami ministrów rządu RP - szczecinian zakręceniem kurka z pieniędzmi w przypadku głosowania na "niewłaściwego" kandydata. 5. Małgorzata Jacyna-Witt - za wytrwałość w pełnieniu roli "Leppera w spódnicy". 6. Sławomir Nitras i Stanisław Gawłowski - za szczeniackie przepychanki przy ustalaniu nazwiska kandydata PO na prezydenta Szczecina (jako wyborcy PO aż żal i wstyd było mi na to patrzeć). 7. Andrzej Karut - za całkowite oderwanie od rzeczywistości i niezdrową aktywność przy bezsensownych zmianach nazw szczecińskich ulic i placów.
Paulina Klimka:
8. Myślę, że śledź należy się władzom Pogoni Szczecin . Uzasadnienie jest oczywiste. Po pierwsze awans, którego nie było i zapewne w tym sezonie nie będzie. Jak skończyły się obiecanki włodarzy klubu, mogliśmy oglądać jesienią na stadionie przy Twardowskiego. Po drugie, zmarnowanie potencjału marketingowego, uzyskanego dzięki awansowi do finału Pucharu Polski. Finał oglądało 8 tysięcy szczecinian na żywo, a w rundzie jesiennej stadion świecił pustkami. Po trzecie zamieszanie klubu w kampanię wyborczą. Pogoń to nie zabawka polityczna.
Krzysztof Pawlaczyk:
9. Proponuje w tym roku ponownie kandydaturę Sławomira Nitrasa - tym razem za organizowane przez niego (albo firmowane jego osobą) seanse nienawiści wobec urzędującego prezydenta w trakcie kampanii wyborczej. Kulminacją tego żenującego spektaklu było wystąpienie Pana Nitrasa w trakcie konwencji PO w CH Galaxy. Mimo że to walka wyborcza, niesmak zostaje, jeżeli jedynym przejawem aktywności Pana Nitrasa jest organizacja tego typu przedsięwzięć to żal, że został europosłem. Jako polityk zatroskany o nasze miasto i region powinien wykazać się czymś więcej niż wyśmiewaniem innych i podkopywaniu zaufania do instytucji miejskich.
Dr Radosław Skrycki, Uniwersytet Szczeciński, Instytut Historii i Stosunków Międzynarodowych:
10. Biuro ESK 2016 - za zmarnowanie dobrej okazji do wypromowania Szczecina. Za stworzenie instytucji, która poza dobrym samopoczuciem jej uczestników, niewiele miastu przyniosła. Za odsunięcie z działań Ani Suchockiej (która kibicowała lojalnie ESK do samego końca), jedynej kompetentnej osoby, a do tego z wizją. I wreszcie za bajki o uwolnieniu pozytywnej energii wielu ludzi w Szczecinie - tylko, że wciąż tych samych ludzi...
Andrzej:
11. Śledz dla PKP za "odcięcie" komunikacyjne Szczecina od Warszawy
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień

