Znów zimowa klęska: mnóstwo dziur w asfalcie

Mariusz Rabenda
2010-02-08 , aktualizacja: 08.02.2010 12:02
A A A Drukuj
Będą dodatkowe dwa miliony złotych na łatanie szczecińskich ulic. Widząc ogrom zniszczeń, prezydent Szczecina Piotr Krzystek zdecydował się na poprawkę budżetową w tej sprawie
Dziura na szerokość całego pasa ruchu na ul. Krasińskiego (u zbiegu z Zamoyskiego)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Dziura na szerokość całego pasa ruchu na ul. Krasińskiego (u zbiegu z Zamoyskiego)
Spod śniegu wyłoniły się nawierzchnie jezdni. Są dziurawe jak nigdy. Spękana jest stosunkowo nowa ul. Krzywoustego, dziury tradycyjnie pojawiły się na Ku Słońcu. Na al. Piastów samochód może wpaść w ponadmetrowe i głębokie na 10 cm wyrwy w jezdni. Po Autostradzie Poznańskiej kierowcy jeżdżą slalomem, omijając dziury. Na ul. Derdowskiego pasy ruchu rozdziela szeroka na kilka centymetrów i równie głęboka bruzda. Ul. Krasińskiego - zwykle wyboista - teraz przypomina "kocie łby". Przykłady można mnożyć w nieskończoność.

- Najgorzej jest chyba jednak na Szosie Stargardzkiej - mówi Artur Kubacki z firmy Strabag, która kolejny rok ma dbać o bieżące naprawy szczecińskich ulic. - Ta droga wymaga praktycznie kapitalnego remontu. Łatanie na niewiele się zda.

Zjazd na krajową "trójkę" w Płoni wygląda jak droga czołgowa. Trzeba jechać z minimalną prędkością, by nie zniszczyć auta.

Najbardziej sfatygowanemu asfaltowi dał się we znaki miniony tydzień.

- Prawie codziennie mieliśmy przejście temperatury przez zero. To najgorsze, co może być dla drogowców - mówi Kubacki.

W dzień, gdy było kilka stopni powyżej zera, na jezdniach stała woda, bo błoto pośniegowe skutecznie blokowało ujścia do kanalizacji deszczowej. Woda wnikała w pory asfaltu, nasączając go. Wieczorem, gdy temperatura spadała poniżej zera, woda w asfalcie zamarzała, rozpierając go.

Następnego dnia przejeżdżające auta kołami wyrywały spękane kawałki bitumicznej masy.

- Niesprzyjające warunki pogodowe i nieoczyszczone drogi nie pozwalają nam na prowadzenie napraw - mówi Kubacki. - Jeździliśmy tylko tam, gdzie dziury były tak duże, że zagrażało to życiu i bezpieczeństwu użytkowników dróg. Na zimno łataliśmy te dziury ze świadomością, że ma to tylko charakter doraźny.

Prezydent Szczecina Piotr Krzystek: - Zauważyliśmy, że tych dziur w drogach jest znacznie więcej niż w latach poprzednich. Sytuacja jest wyjątkowa. Dlatego damy dodatkowe dwa miliony złotych na pozimowe naprawy.

- Dobrze byłoby niektóre jezdnie naprawić kompleksowo, tak jak po ubiegłej zimie np. ul. Narutowicza, czy fragment Ku Słońcu. Łatanie dziury przy dziurze nie ma sensu - uważa Kubacki.

Niestety prognozy na obecny tydzień nie są optymistyczne. Temperatura ma być zwykle nieco poniżej zera. W dzień ostre słońce będzie nadal roztapiać błoto pośniegowe, tworząc kałuże.

Strabag uruchomił już na dobre wytwórnię masy bitumicznej i tam, gdzie będzie sucho, obiecuje szybkie naprawy nawierzchni.

Prezydent miasta obiecuje też zwiększenie o 2 mln zł budżetu akcji "Zima" 2010.

- Na tę zimę pieniędzy w budżecie [6 mln zł - przyp. red.] nam wystarczy - mówi Krzystek. - Ale dołożymy dwa miliony na przyszłą zimę, która może nam podobną aurę jak teraz przynieść np. w listopadzie.

Dobra wiadomość dla mieszkańców bocznych uliczek: miejskie służby po kilkunastu dniach przerwy wznowiły ich odśnieżanie.

- Nieobjęte stałą opieką ulice będą odśnieżane sukcesywnie - mówi Irena Starosta z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje ulice do odśnieżania np. pod nr. tel. 4800492 i 4800403 (po godz. 15.30).

A w redakcji czekamy na zgłoszenia szczególnie uciążliwych dziur w jezdniach. Piszcie na: mariusz.rabenda@szczecin.agora.pl, dzwońcie pod nr. tel. 91 481 83 25.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 58 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów