Jacek Pok: Bezpieczeństwo! Nie paragraf

.
17.01.2012 , aktualizacja: 16.01.2012 19:43
A A A Drukuj
- Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak łatwo rezygnuje się z tych elementów projektu, które zapewniają bezpieczeństwo rowerzystów - mówi ekspert od ruchu drogowego
Nowa ścieżka już zdemolowana. Na ulicy Pieszej zamiast krawężnika jest separator z pionowymi
Fot. Andrzej Kraśnicki / Agencja Gazeta
Nowa ścieżka już zdemolowana. Na ulicy Pieszej zamiast krawężnika jest separator z pionowymi "chorągiewkami". Ciężarówki część separatorów i owych "chorągiewek" już rozjechały
Od jesieni 2011 prezentujemy w "Gazecie" niebezpieczne miejsca na nowo budowanej drodze rowerowej łączącej lewo - i prawobrzeże. Miasto przyznało, że są fragmenty wymagające poprawek, ale w kluczowych miejscach na zmiany się nie zgadza, mimo że poprawiłyby bezpieczeństwo rowerzystów.

Mówi Jacek Pok*

Andrzej Kraśnicki jr: Przy Estakadzie Pomorskiej ścieżka rowerowa przechodzi w pas rowerowy, którego kierowcy nie widzą. Oznakowanie poziome jest słabo widoczne. Czy zjazd ze ścieżki na pas powinien być dodatkowo zabezpieczony?

Jacek Pok: Oczywiście i nie jest to jakaś skomplikowana operacja. Wystarczy, że oprócz pasów wyznaczających wyłączoną z ruchu część jezdni pojawi się także separator, czyli niski próg przykręcony do jezdni. W tym miejscu spełniłby jak najbardziej pożyteczną rolę.

W wydziale gospodarki komunalnej i ochrony środowiska usłyszałem, że jeśli ktoś uważa, że to miejsce wymaga takiego zabezpieczenia, to może złożyć wniosek itd., itd.

- To miejsce w obecnym stanie jest niebezpieczne dla rowerzystów i nie jest to tajemnicą, bo jak rozumiem, uwagi były zgłaszane. Nie rozumiem na co mamy czekać. Na wypadek?

Kolejne kontrowersyjne miejsce to zjazd z Trasy Zamkowej na ul. Jana z Kolna. Projekt przewidywał, że ścieżka rowerowa zostanie oddzielona od jezdni barierą ochronną. Zamiast tego jest niski separator. Rowerzysta jadący pod górę mija się przez to o włos z pędzącymi z góry autami. Miasto i inżynier kontraktu twierdzą, że zjazd jest za wąski, by montować tam barierę.

- Czegoś tu nie rozumiem. Przecież projekt przewidywał budowę bariery, tak? A projekt musiał być wykonany zgodnie z przepisami, musiał być sprawdzony i opiniowany np. przez policję. To dlaczego dopiero w czasie budowy okazuje się, że coś z nim jest rzekomo nie tak? Poza tym w tym przypadku bariera ochronna jest potrzebna. Może to być nawet bariera linowa, która jest węższa niż tradycyjna.

Linowa jest według inżyniera kontraktu reprezentującego miasto zła, bo przy uderzeniu odgina się nawet o metr...

- A przez niski separator auto bez problemu przejedzie i zmiecie rowerzystę. I to jest to lepsze rozwiązanie?

Miasto twierdzi jednak, że to i tak technicznie niemożliwe bo, tu cytat: "przeznaczeniem bariery energochłonnej jest przejmowanie energii od uderzenia pojazdu mechanicznego i zabezpieczenie go przed wypadnięciem z jezdni. W związku z tym bariera powinna być odpowiednio zamontowana. Mocowanie do nawierzchni asfaltowych barier bezpieczeństwa jest ze względów wytrzymałościowych niemożliwe".

- Przede wszystkim mówimy tutaj o potrzebie zainstalowania bariery ochronnej, a nie energochłonnej, bo nie chodzi o to, by zabezpieczyć samochody przed wpadnięciem do Odry. Po drugie ważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa, a nie wynajdowanie paragrafów, które mają dowieść, że coś jest niemożliwe. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak łatwo rezygnuje się z tych elementów projektu, które zapewniają bezpieczeństwo rowerzystów. Podam przykład z czasów, kiedy byłem szefem drogówki. Na ulicy Sczanieckiej miało miejsce kilka wypadków śmiertelnych w wyniku zderzeń czołowych. Do asfaltu zamocowana została bariera rozdzielająca pasy ruchu. Nikt od tamtego czasu w tamtym miejscu nie zginął.

Rozmawiał Andrzej Kraśnicki jr



*Jacek Pok, wieloletni szef wojewódzkiej "drogówki". Obecnie biegły sądowy w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków i kolizji drogowych

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Jacek Pok: Bezpieczeństwo! Nie paragraf kuwakaztanowa 17.01.12, 08:31

    Przykład myślenia naszych "myślicieli" : była droga Pilchowo - Tanowo. Mogły nią jeździć rowery, można była jeździc 90-ką. Teraz jest ścieżka rowerowa, ruch rowerów został wyprowadzony z »

  • Jacek Pok: Bezpieczeństwo! Nie paragraf paki.89 18.01.12, 09:31

    Czyżby to ten sam pan Pok, który twierdzi, że w przypadku ruchu kierowanego na torowisko (vide Krzywoustego, most Długi, Wyzwolenia) tramwaj nie ma pierwszeństwa? Jeśli tak, to kiepski »

  • Pok - niedouk czareczek2 18.01.12, 11:07

    Niech ktoś sobie zada trud (niewielki) i znajdzie tytuł pracy doktorskiej pana Poka. Radzę się wcześniej wysikać, żeby nie było potrzeby przebierania się po lekturze :).Poważniej: pan Pok »