Tłok na parkingach galerii handlowych. Co poprawić?
03.01.2012
, aktualizacja: 02.01.2012 21:00
Galaxy daje sobie trzy minuty na rozładowanie korka, Kaskada liczy na policję i rozważa poprawki w organizacji ruchu na wypadek kolejnego korka. Oto, jak dwa duże centra handlowe działające w centrum miasta radzą sobie z wielkim ruchem klientów
ZOBACZ TAKŻE
- Co się stanie z czekanką? Historia pewnego dzieła sztuki (31-12-11, 19:00)
- Kaskado, odblokuj się sama. Komentarz Kraśnickiego (30-12-11, 12:00)
A ruch jest spory, bo rozpoczęły się wyprzedaże. Największe kłopoty z tego powodu pojawiły się tydzień temu w Kaskadzie. Zakorkował się wyjazd z centrum handlowego. Barierą hamującą ruch okazały się światła na skrzyżowaniu ulic Wojciecha i Obrońców Stalingradu. Po wyjeździe z parkingu kierowcy muszą przejechać przez to skrzyżowanie. Skręt w lewo, w kierunku ulicy Bogurodzicy jest zakazany.
Dyrekcja Kaskady twierdzi, że ma procedury na wypadek zwiększonego ruchu klientów.
- O 200 procent zwiększona jest obsada pracowników ochrony, którzy kierują ruchem na parkingu - mówi Monika Pyszkowska, dyrektor Kaskady. - Tak było też we wtorek. Kierowcy byli kierowani bezpośrednio tam, gdzie były wolne miejsca i w sposób nieutrudniający wyjazdu. Problemem jest niewystarczająca przepustowość skrzyżowania ulic Wojciecha i Obrońców Stalingradu. Wtorkowy korek był jednak tylko incydentem. Jesteśmy po rozmowach z policją. Myślę, że jeśli doszłoby raz jeszcze do takiej sytuacji, moglibyśmy liczyć na pomoc funkcjonariuszy. Zastanawiamy się też nad tym, by w takich awaryjnych sytuacjach kierowcy mogli opuszczać parking wjazdem od strony al. Niepodległości. Oczywiście wówczas wjazd byłby chwilowo zamykany dla chcących wjechać na parking.
To ostatnie rozwiązanie wydaje się najbardziej efektywne. Kierowcy wyjeżdżaliby na al. Niepodległości, która ma trzy pasy ruchu, a zielone światło na skrzyżowaniu z ulicą Bogurodzicy pali się dla aut wystarczająco długo, by nie powodować zatorów. Odkorkowanie skrzyżowania Obrońców Stalingradu i Wojciecha jest bardziej skomplikowane, bo ewentualne manipulowanie przy cyklach sygnalizacji oznacza także zmianę programu na sąsiednich skrzyżowaniach. W sytuacji krytycznej można po prostu światła na tej krzyżówce wyłączyć, a korek rozładować przy pomocy policji (jeśli ta będzie miała na to czas).
Na zakorkowanie wyjazdu z parkingu narażone jest też Galaxy.
- Początkowo myśleliśmy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przeprogramowanie sygnalizacji na skrzyżowaniach przy naszym centrum handlowym - mówi Czesław Jasiewicz, dyrektor Galaxy. - Okazało się jednak, że tak naprawdę spowodowalibyśmy tylko korki i dojazd do nas byłby utrudniony.
Galaxy opracowało więc plan awaryjny.
- Podstawą jest szybka reakcja - mówi Jasiewicz. - Jeśli nasi pracownicy zauważają, że wyjazd zaczyna się korkować dajemy sobie trzy minuty na opanowanie sytuacji.
Do akcji ruszają przeszkoleni w kierowaniu ruchem pracownicy ochrony i biura parkingu. Zadań jest kilka. Żeby wyjazd był płynny, kierujący ruchem rozdzielają auta równomiernie do dwóch bramek wyjazdowych (kierowcy mają tendencję do korzystania z prawej). Przy szlabanach staje osoba, która odbiera od kierowców bilety parkingowe i sama wsadza do automatu. To szybciej niż w przypadku, kiedy operację wykonuje sam kierowca. Jeśli aut wciąż przybywa, szlabany są po prostu unoszone, a sprawdzanie biletów zawieszone. Zaraz za szlabanami kolejna osoba rozdziela ruch kierując auta w lewo lub w prawo. Sprawdzana jest też liczba aut na parkingu. Jeśli przekroczy barierę 1350 aut, wjazd na parking jest blokowany.
- Rotacja jest bardzo duża, wystarczy zamknąć wjazd na kilka minut - mówi Jasiewicz. - Dzięki temu unikamy kierowców bezradnie krążących w poszukiwaniu wolnego miejsca i korków na samym parkingu.
Pomaga też sygnalizacja przy wjazdach na poszczególne poziomy informująca, czy jest na nich miejsce.
W planach jest też zainstalowanie sygnalizacji nad każdym miejscem parkingowym. Kierowca z daleka widzi, gdzie w długim rzędzie aut jest wolne miejsce. Nastąpi to prawdopodobnie przy okazji rozbudowy centrum handlowego.
Czy i jak można poprawić organizację ruchu na parkingach i wokół centrów handlowych? Czekamy na opinie? Piszcie: listy@szczecin.agora.pl
Dyrekcja Kaskady twierdzi, że ma procedury na wypadek zwiększonego ruchu klientów.
- O 200 procent zwiększona jest obsada pracowników ochrony, którzy kierują ruchem na parkingu - mówi Monika Pyszkowska, dyrektor Kaskady. - Tak było też we wtorek. Kierowcy byli kierowani bezpośrednio tam, gdzie były wolne miejsca i w sposób nieutrudniający wyjazdu. Problemem jest niewystarczająca przepustowość skrzyżowania ulic Wojciecha i Obrońców Stalingradu. Wtorkowy korek był jednak tylko incydentem. Jesteśmy po rozmowach z policją. Myślę, że jeśli doszłoby raz jeszcze do takiej sytuacji, moglibyśmy liczyć na pomoc funkcjonariuszy. Zastanawiamy się też nad tym, by w takich awaryjnych sytuacjach kierowcy mogli opuszczać parking wjazdem od strony al. Niepodległości. Oczywiście wówczas wjazd byłby chwilowo zamykany dla chcących wjechać na parking.
To ostatnie rozwiązanie wydaje się najbardziej efektywne. Kierowcy wyjeżdżaliby na al. Niepodległości, która ma trzy pasy ruchu, a zielone światło na skrzyżowaniu z ulicą Bogurodzicy pali się dla aut wystarczająco długo, by nie powodować zatorów. Odkorkowanie skrzyżowania Obrońców Stalingradu i Wojciecha jest bardziej skomplikowane, bo ewentualne manipulowanie przy cyklach sygnalizacji oznacza także zmianę programu na sąsiednich skrzyżowaniach. W sytuacji krytycznej można po prostu światła na tej krzyżówce wyłączyć, a korek rozładować przy pomocy policji (jeśli ta będzie miała na to czas).
Na zakorkowanie wyjazdu z parkingu narażone jest też Galaxy.
- Początkowo myśleliśmy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przeprogramowanie sygnalizacji na skrzyżowaniach przy naszym centrum handlowym - mówi Czesław Jasiewicz, dyrektor Galaxy. - Okazało się jednak, że tak naprawdę spowodowalibyśmy tylko korki i dojazd do nas byłby utrudniony.
Galaxy opracowało więc plan awaryjny.
- Podstawą jest szybka reakcja - mówi Jasiewicz. - Jeśli nasi pracownicy zauważają, że wyjazd zaczyna się korkować dajemy sobie trzy minuty na opanowanie sytuacji.
Do akcji ruszają przeszkoleni w kierowaniu ruchem pracownicy ochrony i biura parkingu. Zadań jest kilka. Żeby wyjazd był płynny, kierujący ruchem rozdzielają auta równomiernie do dwóch bramek wyjazdowych (kierowcy mają tendencję do korzystania z prawej). Przy szlabanach staje osoba, która odbiera od kierowców bilety parkingowe i sama wsadza do automatu. To szybciej niż w przypadku, kiedy operację wykonuje sam kierowca. Jeśli aut wciąż przybywa, szlabany są po prostu unoszone, a sprawdzanie biletów zawieszone. Zaraz za szlabanami kolejna osoba rozdziela ruch kierując auta w lewo lub w prawo. Sprawdzana jest też liczba aut na parkingu. Jeśli przekroczy barierę 1350 aut, wjazd na parking jest blokowany.
- Rotacja jest bardzo duża, wystarczy zamknąć wjazd na kilka minut - mówi Jasiewicz. - Dzięki temu unikamy kierowców bezradnie krążących w poszukiwaniu wolnego miejsca i korków na samym parkingu.
Pomaga też sygnalizacja przy wjazdach na poszczególne poziomy informująca, czy jest na nich miejsce.
W planach jest też zainstalowanie sygnalizacji nad każdym miejscem parkingowym. Kierowca z daleka widzi, gdzie w długim rzędzie aut jest wolne miejsce. Nastąpi to prawdopodobnie przy okazji rozbudowy centrum handlowego.
Czy i jak można poprawić organizację ruchu na parkingach i wokół centrów handlowych? Czekamy na opinie? Piszcie: listy@szczecin.agora.pl
Najnowsze wiadomości
- 14 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Tłok na parkingach galerii handlowych. Co popra...
pawgas
03.01.12, 08:44
To są pierwsze symptomy idiotycznej decyzji zamknięcia pl. Żołnierza i puszczenia całego ruchu z al. Jana Pawła II pod Kaskadę na Obrońców Stalingradu.»
-
Tłok na parkingach galerii handlowych. Co popra...
mwpoland
03.01.12, 15:10
Na cwaniaków parkingowych polecam samochodowy email - www.klaksonik.pl - ślad w sieci pozostanie na długo... »
Najczęściej czytane24 htydzień




