Opowiedzcie nam stoczniowcy jak tam u was jest

not. az
2007-12-03 , aktualizacja: 03.12.2007 13:15
A A A Drukuj
Rozmowa z Michałem Paziewskim o proletariackiej twórczości grudniowej
Adam Zadworny: Nieco kabaretowe "Ciasto po polsku", "Szczecińska wieczerza" w klimacie pieśni okupowanej Warszawy, przejmujące "Podzwonne" - jak Pan to wszystko zebrał?

Michał Paziewski: Przekopywałem sądowe akta spraw z lat 1971-1973 związanych z robotniczą rewoltą szczecińskiego Grudnia '70. Przy okazji znalazłem tam też wiersze i piosenki w formie ulotek czy odręcznych zapisków przekazywanych z rąk do rąk. Zaskoczyło mnie bogactwo tej twórczości. Niektóre utwory wpadły w ręce Służby Bezpieczeństwa podczas rewizji, inne przejęto na poczcie - funkcjonariusze SB przechwytywali wszystko, co budziło jakiekolwiek antyreżimowe podejrzenia, np. książki, zdjęcia z tamtych wydarzeń, również proletariacką poezję. W taki sposób zdobyłem m.in. dość frywolny kawałek "(...) Minister: mercedes, whisky i artystki" mówiący o tym, jak społecznie była postrzegana władza. Znalazł się on w liście szczecinianina przechwyconym przez cenzurę. Tak jak wiele innych nigdy nie dotarł do adresata, w tym przypadku - brata.

Takie to było groźne?

- Wówczas taką twórczość traktowano wręcz jako oręż w walce z ustrojem. Co więcej, nawet Gierek w czasie spotkania ze szczecińskimi stoczniowcami w styczniu 1971 r. przywoływał "Szczecińską balladę", która według władz miała wymowę antyradziecką.

To wszystko powstało w Grudniu?

- Wtedy i zaraz po Grudniu. Część tej poezji po dekadzie przypisano nawet Sierpniowi '80. Niektóre z piosenek, jak np. "Jadą wozy na gumowych kółkach", ułożono na melodię ówczesnego szlagieru Maryli Rodowicz. Ale wykorzystywano także pieśni rewolucyjne, patriotyczne, religijne. "Gdy naród do strajku..." nawiązuje do tradycji walk ludowych, oddaje robotniczego ducha rewolty. Nader wymowny jest tekst "Gdy naród zażądał za pracę swą chleba, panowie tu czołgi wezwali". Wszak w czasach, kiedy według konstytucji rządzić miał "lud pracujący miast i wsi", było to wręcz oskarżycielskie.

Może warto to opracować i wydać.

- Na pewno. Poza emocjonalnym, ta twórczość ma walor historyczny. To często dokumentalny, niepowtarzalny zapis atmosfery tamtych dni.



Poniższe ulotne wiersze i piosenki to fragmenty nigdzie dotychczas niepublikowanego zbioru ulicznej, proletariackiej twórczości grudniowej, który jest w posiadaniu dr. Michała Paziewskiego, badacza szczecińskiego Grudnia '70 i Stycznia '71



Przyjedź Józiu

(na melodię "Przyjdź, mamo, na przysięgę")

Przyjedź Józiu1 do Szczecina

Stołek wybrał inny szef

Naród wyrósł na potęgę

Przyjedź zobacz jak tu jest

Kościół stoi po Walaszku2

Czarny do samego daszku

Popalony, okopcony tu i tam

A u gliny smutne miny ujrzysz sam

Stocznia pięknie ci dziękuje I zakłady wszystkie też

Że wydałeś rozkaz strzelać

O czym sam dokładnie wiesz (...)

Szczecińska wieczerza

Dzisiaj w Szczecinie, dzisiaj w Szczecinie niedobra nowina

Bo przed świętami, bo przed świętami zdrożała wędlina

Szczecin się wali, KW się pali

Milicja się wścieka, Walaszek ucieka

Cuda, cuda oglądamy

Ludzie się śmieją, gliniarze wieją

Meksyk w Szczecinie, bo lud nasz ginie

Gomułka wzdycha, Gierek się wpycha

Gomułkę zdjęli, w dupę kopnęli (...)

(na melodię "Gdy naród do boju...")

Gdy naród do strajku wyruszył bez broni

Partyjni spokojnie radzili

Gdy naród już walczył bez mieczy, bez koni

To oni pałkami walili,

O cześć Wam panowie obrońcy Za waszą opiekę nad nami

O cześć wam partyjne pachołki i gońcy

My bronić będziemy się sami

Gdy naród zażądał za pracę swą chleba

Panowie tu czołgi wezwali

Gdy naród zawołał, że z czegoś żyć trzeba

Burżuje do ludzi strzelali (...)

Jadą wozy

Jadą wozy milicyjne kolumnami

Jadą wozy milicyjne za skotami3

I gliniarzy już rozpiera radość dzika

Będą razem walić pałą robotnika

ZANIM ŚLADY STARĆ CZAS POUSUWA

OPOWIEDZCIE NAM STOCZNIOWCY JAK TAM U WAS JEST

U nas wiele i niewiele bo w sam raz

Jest milicja, mają pałki, mają gaz

Mają chyba też ochotę robotników zmieszać z błotem

Trochę zmniejszyć ilość robotniczych mas (...)

(na melodię "Zakazanej piosenki")

Siekiera, motyka, piłka, raca, partia ceny wciąż wywraca

Siekiera, motyka, wódka, chleb, a po szóstej pałką w łeb

Siekiera, motyka, piłka, szklanka, na ulicy w dzień łapanka

Siekiera, motyka, zamiast jeść, gazem w oczy no i cześć

Siekiera, motyka, spodnie w kancik, w czołgach siedzą milicjanci

Siekiera, motyka, nit, benzyna i w powietrza leci glina

Siekiera, motyka, dwa wagony, podrożały balerony

Siekiera, motyka, margaryna, leci z gazem na nas glina



1 Józiu - Józef Cyrankiewicz, ówczesny premier PRL

2 Walaszek - I sekretarz KW w Szczecinie

3 SKOT - transporter opencerzony

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów