Do stolicy kultury długa droga
11.03.2010
, aktualizacja: 11.03.2010 16:38
- Naszym atutem jest obywatelski charakter przedsięwzięcia - przekonywał Marek Sztark, dyrektor Szczecin 2016. - Trzeba zwrócić się do młodych, do środowiska akademickiego, utrzymać ten oddolny charakter - odpowiadali mu uczestnicy dyskusji
ZOBACZ TAKŻE
- Sztark: Za te pieniądze Szczecin 2016 nie przeżyje (07-02-11, 10:00)
- Sztark o porażce Szczecina i planach Szczecina 2016 (21-10-10, 10:00)
- Nasze priorytety do Europejskiej Stolicy Kultury (03-03-10, 20:37)
SERWISY
Blisko 80 osób wzięło udział w środowej debacie poświęconej staraniom Szczecina o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Wśród nich dyrektorzy instytucji kulturalnych, przedsiębiorcy, pracownicy naukowi, członkowie stowarzyszeń. Do starej auli na wydziale nauk ekonomicznych i zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego zaprosili ich Forum Gryf i "Gazeta Wyborcza".
W 2016 r. tytuł Europejskiej Stolicy Kultury otrzymają dwa miasta - jedno z Hiszpanii i jedno z Polski. W Polsce udział w rywalizacji o ten tytuł zapowiedziało już około 10 miast (m.in. Wrocław, Warszawa, Łódź, Gdańsk, Poznań, Toruń, Lublin). Jakie atuty ma Szczecin?
Zszywanie priorytetów
W ubiegłym tygodniu instytucja Szczecin 2016, która ma doprowadzić nasze miasto do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury, przedstawiła sześć priorytetów (patrz poniżej), wokół których budowany miałby być program Szczecina. Ich kształt i liczba może się jeszcze zmienić.
Uczestnikom debaty najbardziej podobał się punkt drugi - Zszywanie Europy.
- Wyobrażam sobie, jak swoje atuty będzie reklamowała Łódź: miasto wielu kultur (kultury żydowskiej, polskiej, niemieckiej, rosyjskiej) - mówił prof. Edward Włodarczyk z US. - Ale my Łódź możemy przelicytować, bo Szczecin jest miastem kultury niemieckiej, żydowskiej, polskiej, ukraińskiej, pobrzmiewają tu wątki szwedzkie, duńskie, francuskie, rosyjskie. To jest jeden z największych atutów Szczecina.
Według profesora innym atutem Szczecina jest morskość. - Jeżeli postawimy na wielokulturowość i morskość, to szanse Szczecina wydają mi się bardzo duże - ocenił.
Na ten punkt a także 1 i 3 zwracali uwagę także inni rozmówcy.
Mniej za to podobał się punkt 6 (Co to? Polska). Anna Suchocka, inicjatorka starań Szczecina o ESK zaproponowała, by go usunąć. - W tym konkursie liczy się przede wszystkim wymiar europejski - tłumaczyła.
Zastrzeżenia budził też styl i język priorytetów - niekomunikatywny, niejasny, złożony ze sloganów.
- Nasze priorytety mają trochę koślawy charakter - przyznał Marek Sztark. - Są niedopracowane, napisane złym językiem. Nie mieliśmy czasu ich wygładzić. Z drugiej strony właśnie takie, nie do końca dopracowane, dają większą motywację do dyskusji.
Inne uwagi z sali: większy nacisk w priorytetach położyć na przyszłość, mniejszy na przeszłość i martyrologię. Więcej ekologii i zieleni. Brakuje aspektu duchowego, religijnego. Dodać edukację morską i artystyczną.
Kto ma pomysł na hasło?
Innym problemem jest brak hasła spinającego starania Szczecina o tytuł ESK. Propozycje takich haseł mają już inne miasta, np.: Wolność kultury, kultura wolności (Gdańsk), Łódź - Miasto czterech kultur, Wschód kultury (Lublin), Spotkanie kultur - spotkanie ludzi (Wrocław).
- Czy ktoś ma pomysł na hasło? - pytał prof. Alberto Lozano Platonoff, przewodniczący rady Forum Gryf.
Posypały się propozycje, czasami przekorne: Nie jesteśmy w tradycji, jesteśmy w przyszłości, Spójni w chaosie, Port kultury, Port wielu kultur.
Uczestnicy zwracali też uwagę, by wrócić do obywatelskiego charakteru starań o tytuł ESK, by w cały projekt zaangażować młodych, studentów, mieszkańców, ale i elity. To właśnie "obywatelskość" i "europejskość" programu będzie miała fundamentalne znaczenie przy ocenie wniosków.
Co dalej?
Konsultacje na temat priorytetów będą trwały do końca marca. 2 kwietnia Szczecin 2016 ogłosi konkurs na konkretne projekty i przedsięwzięcia do programu obchodów Europejskiej Stolicy Kultury (rozstrzygnięcie 15 czerwca). Do 30 sierpnia program w postaci opasłych ksiąg musi trafić do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego oceną zajmie się 13-osobowa komisja (siedmiu członków mianują instytucje europejskie, sześciu - ministerstwo). Do końca marca 2011 r. komisja wybierze od dwóch do czterech miast do drugiego etapu. Do końca 2011 r. wybierze jedno miasto. Czy będzie nim Szczecin? Debata na US pokazała, że przed nami jeszcze mnóstwo pracy.
W 2016 r. tytuł Europejskiej Stolicy Kultury otrzymają dwa miasta - jedno z Hiszpanii i jedno z Polski. W Polsce udział w rywalizacji o ten tytuł zapowiedziało już około 10 miast (m.in. Wrocław, Warszawa, Łódź, Gdańsk, Poznań, Toruń, Lublin). Jakie atuty ma Szczecin?
Zszywanie priorytetów
W ubiegłym tygodniu instytucja Szczecin 2016, która ma doprowadzić nasze miasto do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury, przedstawiła sześć priorytetów (patrz poniżej), wokół których budowany miałby być program Szczecina. Ich kształt i liczba może się jeszcze zmienić.
Uczestnikom debaty najbardziej podobał się punkt drugi - Zszywanie Europy.
- Wyobrażam sobie, jak swoje atuty będzie reklamowała Łódź: miasto wielu kultur (kultury żydowskiej, polskiej, niemieckiej, rosyjskiej) - mówił prof. Edward Włodarczyk z US. - Ale my Łódź możemy przelicytować, bo Szczecin jest miastem kultury niemieckiej, żydowskiej, polskiej, ukraińskiej, pobrzmiewają tu wątki szwedzkie, duńskie, francuskie, rosyjskie. To jest jeden z największych atutów Szczecina.
Według profesora innym atutem Szczecina jest morskość. - Jeżeli postawimy na wielokulturowość i morskość, to szanse Szczecina wydają mi się bardzo duże - ocenił.
Na ten punkt a także 1 i 3 zwracali uwagę także inni rozmówcy.
Mniej za to podobał się punkt 6 (Co to? Polska). Anna Suchocka, inicjatorka starań Szczecina o ESK zaproponowała, by go usunąć. - W tym konkursie liczy się przede wszystkim wymiar europejski - tłumaczyła.
Zastrzeżenia budził też styl i język priorytetów - niekomunikatywny, niejasny, złożony ze sloganów.
- Nasze priorytety mają trochę koślawy charakter - przyznał Marek Sztark. - Są niedopracowane, napisane złym językiem. Nie mieliśmy czasu ich wygładzić. Z drugiej strony właśnie takie, nie do końca dopracowane, dają większą motywację do dyskusji.
Inne uwagi z sali: większy nacisk w priorytetach położyć na przyszłość, mniejszy na przeszłość i martyrologię. Więcej ekologii i zieleni. Brakuje aspektu duchowego, religijnego. Dodać edukację morską i artystyczną.
Kto ma pomysł na hasło?
Innym problemem jest brak hasła spinającego starania Szczecina o tytuł ESK. Propozycje takich haseł mają już inne miasta, np.: Wolność kultury, kultura wolności (Gdańsk), Łódź - Miasto czterech kultur, Wschód kultury (Lublin), Spotkanie kultur - spotkanie ludzi (Wrocław).
- Czy ktoś ma pomysł na hasło? - pytał prof. Alberto Lozano Platonoff, przewodniczący rady Forum Gryf.
Posypały się propozycje, czasami przekorne: Nie jesteśmy w tradycji, jesteśmy w przyszłości, Spójni w chaosie, Port kultury, Port wielu kultur.
Uczestnicy zwracali też uwagę, by wrócić do obywatelskiego charakteru starań o tytuł ESK, by w cały projekt zaangażować młodych, studentów, mieszkańców, ale i elity. To właśnie "obywatelskość" i "europejskość" programu będzie miała fundamentalne znaczenie przy ocenie wniosków.
Co dalej?
Konsultacje na temat priorytetów będą trwały do końca marca. 2 kwietnia Szczecin 2016 ogłosi konkurs na konkretne projekty i przedsięwzięcia do programu obchodów Europejskiej Stolicy Kultury (rozstrzygnięcie 15 czerwca). Do 30 sierpnia program w postaci opasłych ksiąg musi trafić do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego oceną zajmie się 13-osobowa komisja (siedmiu członków mianują instytucje europejskie, sześciu - ministerstwo). Do końca marca 2011 r. komisja wybierze od dwóch do czterech miast do drugiego etapu. Do końca 2011 r. wybierze jedno miasto. Czy będzie nim Szczecin? Debata na US pokazała, że przed nami jeszcze mnóstwo pracy.
1
2
następne »
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Do stolicy kultury długa droga
zed.1
11.03.10, 21:15
moj pomysl na haslo: kultura to nie hasla i debaty. »
-
Do stolicy kultury długa droga
exman
11.03.10, 21:27
Droga jest na tyle długa, żeby krewni i znajomi królika mogli się jeszczenieźle przy tym pożywić. Na koniec obwieszczą, że byli o krok od sukcesu izażądają premii.»
-
Port kultury
fjestis
12.03.10, 08:01
Port bez portu, bo gdzie ten port? A może to tele-port? Teleport do Niemiec zażyciem na poziomie?»
Najczęściej czytane24 htydzień




