Sztark: Miasto nie musi brać wszystkiego pod swoją opiekę
08.10.2009
, aktualizacja: 08.10.2009 17:14
Takie przedsięwzięcia jak Szczecin Rock Festival powinny wyrastać z serca tego miasta, ludzi którzy z tym miastem są mocno związani, którzy w tym mieście żyją i pracują, i chcą dla tego miasta coś zrobić - mówi Marek Sztark
ZOBACZ TAKŻE
- Sztark: Jesteśmy faworytem w walce o ESK (06-11-09, 10:25)
- Połowa z nas nie wie, że Szczecin chce być ESK (31-10-09, 16:00)
- Co po Pałacu Młodzieży, czyli rok później (09-10-09, 06:00)
- Radni przyglądają się ESK (08-10-09, 10:12)
- Wijas: Szczecin potrzebuje kultury wysokiej (29-09-09, 19:29)
- Albo radni dadzą na ESK 800 tys. zł, albo... (28-09-09, 08:00)
- Brakuje nam kultury współpracy (24-09-09, 13:26)
- ESK - najważniejsi są mieszkańcy (22-09-09, 18:16)
SERWISY
O finansowaniu szczecińskiej kultury mówi Marek Sztark, szef biura Szczecin2016, pełnomocnik prezydenta ds. Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i jego doradca ds. kultury.
Ewa Podgajna: Czy potrzebny jest jeszcze wiceprezydent ds. kultury?
Marek Sztark: Kultura jest tak istotnym obszarem zarządzania miastem, że podejmowanie w niej decyzji, powinno być bardzo sprawne. A gwarancją na to jest zastępca, który w swoich kompetencjach ma nadzór tego sektora. Kultura jest niezwykle ważną dziedziną i nie można jej traktować jak kwiatka do kożucha.
Nie wystarczy kultura w kompetencjach wiceprezydent Elżbiety Masojć?
- Pani prezydent ma bardzo dużo obowiązków, ale wielka jej chwała, że podejmuje jeszcze wysiłek, żeby nadzorować instytucje kultury i wydatkowanie środków publicznych.
Jak pan ocenia dotychczasowy sposób podziału środków z budżetu na kulturę?
- Przede wszystkim uważam, że ten budżet powinien być większy, ponieważ kultura jest kołem zamachowym dla rozwoju miasta. Marzy mi się, że Szczecin dysponuje środkami dwukrotnie większymi niż do tej pory. Kultura przez wiele lat była finansowana na podstawie tego, co się wydarzyło w poprzednim roku budżetowym. Tymczasem jest sferą, która się bardzo dynamicznie zmienia, jest wiele nowych zjawisk w kulturze, które nie znajdują odzwierciedlenia w planach budżetowych (np. kultura internetowa, w budżecie miasta nie istnieje).
Może należałoby ustalić jakieś priorytety wspierania kultury, na jedne rzeczy stawiać, a na inne mniej?
- A na jakiej postawie? Analizowaliśmy 60 podmiotów, które otrzymują dofinansowanie miasta w swojej działalności. Pod kątem istotności dla rozwoju szczecińskiej kultury, mieszkańców, promocji miasta, wpływu na rozwój środowisk, przyciągnięcia osób istotnych. Żeby się mogły racjonalnie rozwijać, potrzeba im 9,5 mln zł, a mamy na to 1,5-2 mln. Nie mogę powiedzieć, że trzeba wspierać Kontrapunkt, a nie trzeba konkursu baletowego Złote Pointy. Że trzeba Akademię Sztuki, a nie trzeba nowych festiwali, które mają w głowach młodzi ludzie.
Miasto nie musi brać wszystkiego pod swoją opiekę, ale powinno stwarzać warunki, żeby kultura się rozwijała. A my dzisiaj mamy zderzenie bardzo dobrych organizatorów, świetnych pozyskiwaczy funduszy i osób wybitnych, które nie radzą sobie z podstawowymi zadaniami organizacyjnymi. Miasto w wielu wypadkach mogłoby pomóc dając do dyspozycji wsparcie organizacyjne, menedżerskie, szkoleniowe. Jednak, jeżeli przy tym po raz n-ty ktoś sobie nie radzi, to powinien odpaść.
Ale organizatorom Szczecin Rock Festivalu by pan tak nie pomagał....
- Szczecinowi potrzebna jest duża masowa impreza związana z muzyką popularną. Taki jest trend, tego miasta potrzebują dla swoich kontaktów z młodymi ludźmi, dla budowania promocji. Są miasta, które na to postawiły, jak ostatnio Poznań, i wydają bardzo duże pieniądze, żeby w tej sferze być liderem. I Szczecin Rock Festival mógłby być takim festiwalem. Takie przedsięwzięcia powinny jednak wyrastać z serca tego miasta, ludzi którzy z tym miastem są mocno związani, którzy w tym mieście żyją i pracują, i chcą dla tego miasta coś zrobić. Owszem, można np. kupić licencję, markę, która gwarantuje sukces w 100 proc. Taką formułą był udział Szczecina w Tall Ship's Races, który wszedł do grona bogatego klubu miast, które korzystają z tej marki. Szczecin Rock Festival był próbą tworzenia szczecińskiej marki od początku. Ale źródła tworzy się tu, bo tożsamość naszego miasta jest w ludziach, którzy tu mieszkają.
Naraża się pan radnemu Tomaszowi Grodzkiemu, który uważa, że to był dobry pomysł.
- Myślę, że radni w gruncie rzeczy myślą podobnie. Tylko polityka nie znosi długich okresów, polityka chce załatwiać sprawy szybko. I wiele spraw przez politykę można załatwić szybko. Ale budowania tożsamości miasta, nie można kupić w magazynie z tożsamościami.
Jaka jest pana rola w konstruowaniu budżetu.
- Uczestniczę w wielu spotkaniach. Budżet instytucji kultury jest konstruowany wciąż na zasadzie potrzeb identyfikowanych przez dyrektorów instytucji. Np. Pleciuga musi mieć budżet większy w nowym obiekcie, trzeba jej dać szansę, żeby mogła się zadomowić i stworzyć nową tożsamość.
Priorytetem na rok 2010 w otwartych konkursach ofert dla organizacji pozarządowych są projekty, które włączą się na rzecz ESK 2016. My ze swojej strony będziemy udzielać logo, rekomendować, ale też pomagać finansowo, np. planujemy fundusz mikrograntów, z którego będziemy przyznawać od 500 do 2,5 tys. zł.
Ile wydamy na ESK w przyszłym roku?
- Na fundusz mikrograntów chcielibyśmy przeznaczyć ok. 850 tys. zł i ok. 1 mln na projekty, które chcemy sami prowadzić. Plus 1 mln, na otwarty konkurs ofert dla organizacji samorządowych organizowany przez wydział kultury. Staramy się też o fundusz, który by pozwolił na prefinansowanie małych projektów transgranicznych z Interregu.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Sztark: Miasto nie musi brać wszystkiego pod sw...
zendafun
08.10.09, 20:58
Sztark, wybitny znawca kultury.»
-
Re: Sztark: Miasto nie musi brać wszystkiego pod
zed.1
09.10.09, 01:01
A my dzisiaj mamy zderzenie bardzo dobrych organizatorów, świetnych pozyskiwaczy funduszy i osób wybitnych, które nie radzą sobie z podstawowymi zadaniami organizacyjnymi. Miasto w wielu »
-
Sztark: Miasto nie musi brać wszystkiego pod sw...
enerdowiec
09.10.09, 08:02
No i gratulacje dla Gazety a zwłaszcza Podgajnej redaktor. Masz kobieto kogoś kto nie psuje już ukladow w grajdole. Kasa już płynie tam gdie płynęła zawsze - do miernot takich jak i droga »
Najczęściej czytane24 htydzień




