Albo radni dadzą na ESK 800 tys. zł, albo...
28.09.2009
, aktualizacja: 27.09.2009 19:22
O dofinansowaniu instytucji Szczecin 2016, która koordynuje starania Szczecina o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, zdecydować mają w poniedziałek radni
ZOBACZ TAKŻE
- Sztark: Miasto nie musi brać wszystkiego pod swoją opiekę (08-10-09, 17:14)
- Radni przyglądają się ESK (08-10-09, 10:12)
- Wijas: Szczecin potrzebuje kultury wysokiej (29-09-09, 19:29)
SERWISY
Biuro Szczecin 2016 działa od kwietnia. Zatrudnia osiem osób. 65 tys. zł miesięcznie placówka wydaje na utrzymanie budynków i pensje. Do tej pory instytucja dostała w sumie z budżetu miasta 630 tys. zł na działalność oraz 1 mln zł na remont dachu i poddasza willi Lentza. Jej szefostwo szacuje, że do końca roku będzie potrzebować jeszcze 800 tysięcy.
- Nasze zabiegi o te pieniądze wynikają z wcześniej przygotowanego planu finansowego, według którego instytucja miała w tym roku dysponować kwotą 1,9 mln zł na działalność i 1,4 mln na remonty [więc nawet jeśli radni zgodzą się na 800 tys. zł, biuro Szczecin 2016 dostanie mniej pieniędzy, niż pierwotnie zakładano - red.] - mówi Marek Sztark, dyrektor tej instytucji. - Jeśli rada miasta nie podejmie decyzji o dofinansowaniu, będziemy zmuszeni zawiesić działalność od listopada.
Na co chce wydać do końca roku 800 tys. zł? - Na bieżące prowadzenie instytucji, którą trzeba wyposażać od podstaw. Na utrzymywanie budynków, za chwilę rozpocznie się sezon grzewczy, a my musimy ogrzewać trzy obiekty. Na małe remonty. Na kontynuowanie rozpoczętych projektów - wylicza Marek Sztark.
Co pod kierunkiem nowego koordynatora ESK 2016 dla Szczecina już zrobiono? Organizowane są np. tzw. poniedziałki informacyjne, cotygodniowe otwarte spotkania, które mają na celu informować o działaniach na rzecz projektu i integrować środowisko kulturalne. Instytucja wydała na to do tej pory 26 tys. zł., średni koszt jednego dnia informacyjnego szacuje na 780 zł.
Ruszyło Obserwatorium Kultury, czyli działania zmierzające do opracowania bazy i diagnozy szczecińskiej kultury, która ma ułatwić napisanie aplikacji Szczecina do tytułu ESK (wydano na to 26 tys. zł, pozyskano 50 tys. z funduszy ministerialnych). Powołano konsultantów, którzy mają za zadanie upowszechniać wśród mieszkańców Szczecina i Pomorza ideę ESK 2016 (na razie wydano na nich 33,6 tys. zł).
- Jesteśmy w trakcie opracowywania planów finansowych na przyszły rok - mówi Cezary Cichy, wicedyrektor wydziału kultury UM. - Szacujemy, że na ESK potrzebna będzie dotacja znacznie przekraczającą 2 mln zł.
Radni będą przede wszystkim przycinać
Na poniedziałkowej sesji rady miasta prezydent Piotr Krzystek ma przedstawić radnym propozycje cięć w tegorocznym budżecie. W sumie wydatki mają zmaleć o 134 mln zł (pisaliśmy o tym w czwartek).
Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze - kryzys i mniejsze wpływy do budżetu miasta (dochody miasta mogą zmniejszyć się aż o 81 mln zł). Po drugie - na wiele inwestycji miastu nie udało się pozyskać środków unijnych, bo odpowiednie procedury ruszyły lub ruszą z opóźnieniem. Niektóre inwestycje spadną, bo miasto działa opieszale. Tak jest na przykład z budową aquaparku. W tegorocznym budżecie zaplanowano na ten cel 4,8 mln zł. To była symboliczna kwota, która miała wystarczyć, by przedsięwzięcie ruszyło z miejsca. Wszystko jest jednak w proszku.
Na poniedziałkowej sesji radni będą musieli się jeszcze zgodzić na wycięcie 3,7 mln zł przeznaczonych w tym roku na budowę hali widowiskowo-sportowej. Powód: ciągną się procedury przetargowe. Prezydent Szczecina proponuje także, by zabrać 6,9 mln zł przeznaczone na modernizację szkolnych basenów czy 2,9 mln zł na modernizację kąpieliska Arkonka.
Ograniczenia wydatków w znacznej części dotyczyć będą pieniędzy przeznaczonych na przebudowy dróg i uzbrojenia terenów. Prezydent chce, by radni zgodzili się także na zabranie 1,5 mln zł z zaplanowanej na ten rok przebudowy ul. Podbórzańskiej wraz z budową pętli autobusowej. Na uzbrojenie osiedla Warszewo ma pójść o 2,5 mln zł mniej.
To nie koniec zmian w tegorocznym budżecie - w listopadzie mogą pojawić się kolejne cięcia wydatków.
- Nasze zabiegi o te pieniądze wynikają z wcześniej przygotowanego planu finansowego, według którego instytucja miała w tym roku dysponować kwotą 1,9 mln zł na działalność i 1,4 mln na remonty [więc nawet jeśli radni zgodzą się na 800 tys. zł, biuro Szczecin 2016 dostanie mniej pieniędzy, niż pierwotnie zakładano - red.] - mówi Marek Sztark, dyrektor tej instytucji. - Jeśli rada miasta nie podejmie decyzji o dofinansowaniu, będziemy zmuszeni zawiesić działalność od listopada.
Na co chce wydać do końca roku 800 tys. zł? - Na bieżące prowadzenie instytucji, którą trzeba wyposażać od podstaw. Na utrzymywanie budynków, za chwilę rozpocznie się sezon grzewczy, a my musimy ogrzewać trzy obiekty. Na małe remonty. Na kontynuowanie rozpoczętych projektów - wylicza Marek Sztark.
Co pod kierunkiem nowego koordynatora ESK 2016 dla Szczecina już zrobiono? Organizowane są np. tzw. poniedziałki informacyjne, cotygodniowe otwarte spotkania, które mają na celu informować o działaniach na rzecz projektu i integrować środowisko kulturalne. Instytucja wydała na to do tej pory 26 tys. zł., średni koszt jednego dnia informacyjnego szacuje na 780 zł.
Ruszyło Obserwatorium Kultury, czyli działania zmierzające do opracowania bazy i diagnozy szczecińskiej kultury, która ma ułatwić napisanie aplikacji Szczecina do tytułu ESK (wydano na to 26 tys. zł, pozyskano 50 tys. z funduszy ministerialnych). Powołano konsultantów, którzy mają za zadanie upowszechniać wśród mieszkańców Szczecina i Pomorza ideę ESK 2016 (na razie wydano na nich 33,6 tys. zł).
- Jesteśmy w trakcie opracowywania planów finansowych na przyszły rok - mówi Cezary Cichy, wicedyrektor wydziału kultury UM. - Szacujemy, że na ESK potrzebna będzie dotacja znacznie przekraczającą 2 mln zł.
Radni będą przede wszystkim przycinać
Na poniedziałkowej sesji rady miasta prezydent Piotr Krzystek ma przedstawić radnym propozycje cięć w tegorocznym budżecie. W sumie wydatki mają zmaleć o 134 mln zł (pisaliśmy o tym w czwartek).
Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze - kryzys i mniejsze wpływy do budżetu miasta (dochody miasta mogą zmniejszyć się aż o 81 mln zł). Po drugie - na wiele inwestycji miastu nie udało się pozyskać środków unijnych, bo odpowiednie procedury ruszyły lub ruszą z opóźnieniem. Niektóre inwestycje spadną, bo miasto działa opieszale. Tak jest na przykład z budową aquaparku. W tegorocznym budżecie zaplanowano na ten cel 4,8 mln zł. To była symboliczna kwota, która miała wystarczyć, by przedsięwzięcie ruszyło z miejsca. Wszystko jest jednak w proszku.
Na poniedziałkowej sesji radni będą musieli się jeszcze zgodzić na wycięcie 3,7 mln zł przeznaczonych w tym roku na budowę hali widowiskowo-sportowej. Powód: ciągną się procedury przetargowe. Prezydent Szczecina proponuje także, by zabrać 6,9 mln zł przeznaczone na modernizację szkolnych basenów czy 2,9 mln zł na modernizację kąpieliska Arkonka.
Ograniczenia wydatków w znacznej części dotyczyć będą pieniędzy przeznaczonych na przebudowy dróg i uzbrojenia terenów. Prezydent chce, by radni zgodzili się także na zabranie 1,5 mln zł z zaplanowanej na ten rok przebudowy ul. Podbórzańskiej wraz z budową pętli autobusowej. Na uzbrojenie osiedla Warszewo ma pójść o 2,5 mln zł mniej.
To nie koniec zmian w tegorocznym budżecie - w listopadzie mogą pojawić się kolejne cięcia wydatków.
- 20 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Albo radni dadzą na ESK 800 tys. zł, albo...
miecio555
28.09.09, 09:26
co to jest 800 tys. dla urzędnika. 8 osób. co to jest 8 osób dla urzędnika. rozmawiamy o pierdołach. urzędnicy nie są od pierdół. są od wielkiej wagi tematów i wizji. dajcie im spokój i »
Najczęściej czytane24 htydzień


