Drogie zabawki dobrze się sprzedają
2005-07-01
, aktualizacja: 01.07.2005 00:00
Pan Jerzy prowadzi w Kołobrzegu kramik z zabawkami. Sprzedaje drewniane samochodziki, śpiewające krowy, grające na skrzypcach lalki i plastikowe urządzenia do puszczania mydlanych baniek.
- Jestem inżynierem mechanikiem, ale w pracy się ostatnio nie układało, a jakoś zarabiać trzeba, bo syn zdał maturę i trzeba go za coś wyprawić na studia - mówi. - Na szczęście sezon się już zaczął, nie narzekam.
W ciągu godziny sprzedał drewniany samochód i motor za 113 zł.
- Zimą sprzedaje się muszelki, latem zabawki - opowiada. - Dużo jest tu rodziców z dziećmi i Niemców - ich stać na te droższe, a lubują się w takich rzeczach.
W ciągu godziny sprzedał drewniany samochód i motor za 113 zł.
- Zimą sprzedaje się muszelki, latem zabawki - opowiada. - Dużo jest tu rodziców z dziećmi i Niemców - ich stać na te droższe, a lubują się w takich rzeczach.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Bal mediów w Kafe Jerzy. ZOBACZ, kto przyszedł
- Ranking polskich dworców. Jak wypadł Szczecin?
- Kładki pancerne. Po co nam aż takie? ...
- Sześć obwodnic i tunel powstaną do 2020 ...
- Surrealistyczny Szczecin. WYJĄTKOWE ZDJĘCIA
- Wolny wieczór? 18 pomysłów na weekend i ...
- Ciało kobiety na daszku przy klatce ...




