Zaczął się Kontrapunkt. Największe małe formy teatru
11.04.2011
, aktualizacja: 10.04.2011 21:57
Program festiwalu "pęka" od wspaniałych scenicznych wydarzeń. Zainteresowanie publiczności jest rekordowe. Od poniedziałku w Szczecinie trwa 46. Przegląd Teatrów Małych Form, jeden z najważniejszych festiwali teatralnych w Polsce
ZOBACZ TAKŻE
- Szczecińska Północ Teatrów. Zapraszamy! (09-04-11, 13:00)
- Mały Kontrapunkt wystartował błyskotliwie [zdjęcia] (03-04-11, 18:47)
- Same sławy w Szczecinie. Rusza Kontrapunkt (21-03-11, 20:54)
Tomasz Karolak, jeden z najpopularniejszych aktorów (ostatnio "Rodzinka.pl"), twórca prywatnego teatru Imka, który jako jedyny gra w tegorocznym konkursie Kontrapunktu dwa tytuły: "Opis obyczajów" i "Ja", mówi: - Jestem zachwycony, że występujemy w Szczecinie, bo nasz udział w takim prestiżowym w Polsce przeglądzie, to potwierdzenie drogi, którą wybrałem. Na początku spotykały mnie szyderstwa, że ja, związany z lekkim repertuarem serialowo-filmowym, mam czelność zaczynać taki teatr.
Jego Teatr Imka debiutował rok temu w Warszawie spektaklem "O północy przybyłem do Widawy czyli Opis obyczajów III" w reż. Mikołaja Grabowskiego. Dziś "Opis obyczajów III" rozpocznie na scenie Pleciugi 46. Przegląd Teatrów Małych Form. W 1990 r. pierwszy "Opis obyczajów" wziął wszystko: i nagrodę publiczności, która tu jest najważniejsza, i nagrodę jurorów.
- Ja cenię małą formę w teatrze i teatr posługujący się minimum środków inscenizacyjnych, a maksimum pokładający w aktorze, w temacie, sugestii, żarliwości, wyobraźni. Te rzeczy są dla mnie najważniejsze. Stąd Kontrapunkt jest dla mnie jednym z ważniejszych festiwali w Polsce - mówi Mikołaj Grabowski, dyrektor naczelny i artystyczny Narodowego Teatru Starego w Krakowie.
W tym roku komisja artystyczna wybierała konkursowe tytuły z ok. 180 zgłoszeń. Ostatecznie wybór padł na 12 przedstawień z Polski, Berlina i Belgii. Przy wierności kameralnej formie wyróżniają się one różnorodnością podejmowanych tematów i estetyk.
W programie festiwalu dziś także spektakl "Między nami dobrze jest" TR Warszawa w reżyserii Grzegorza Jarzyny, który udało się zaprosić na Kontrapunkt po dwóch latach. Warto było czekać, by w przedstawieniu na podstawie sztuki Doroty Masłowskiej zobaczyć jedną z największych znamienitości polskiej sceny i filmu: 96-letnią damę Danutę Szaflarską ("Zakazane piosenki", "Pora umierać").
Na koniec pierwszego dnia Kontrapunktu "Utwór o Matce i Ojczyźnie" w reż. Marcina Libera Teatru Współczesnego w Szczecinie. Jutro ten tytuł też będzie zagrany - może go zobaczyć każdy, kto włączy TVP Kultura. Transmisja ze szczecińskiego festiwalu - we wtorek o godz. 21.
Co ciekawe, widzowie Przeglądu będą mogli porównać ten szczeciński spektakl z inną inscenizacją poematu Bożeny Keff - w reżyserii Jana Klaty Teatru Polskiego we Wrocławiu.
W czwartek kontrapunktowa publiczność pojedzie do Berlina, gdzie m.in. dwa dni po premierze zobaczy "Lulu", nad którą w Berliner Ensemble pracowali kultowi artyści amerykańscy: reżyser Robert Wilson oraz wokalista i gitarzysta rockowy Lou Reed.
W piątek dla wszystkich szczecinian kolejna gratka: zrobiony z rozmachem spektakl plenerowy "Planeta Lem" Teatru Biuro Podróży.
Kontrapunkt zakończy w sobotę "Nasza klasa" Tadeusza Słobodzianka z Teatru na Woli, która powstała na podstawie pierwszego dramatu wyróżnionego Nagrodą Literacką "Nike".
46. Przegląd Teatrów Małych Form cieszy się rekordowym zainteresowaniem widzów. O zapisy na karnety poprosili już kilka miesięcy przed wydarzeniem. Bilety na prawie wszystkie spektakle są wyprzedane.
Corocznym widzem Kontrapunktu jest Andrzej Matul, legendarny "głos", który jeszcze w poniedziałek poprowadzi w Warszawie audycję w Polskim Radiu, a już od wtorku jest na szczecińskim Przeglądzie.
- Kontrapunkt to ciekawy festiwal. Odkąd jest Dzień Berliński, jeszcze ciekawszy - mówi. - Bardzo lubię Szczecin. Uważam, że jest to miasto niedoceniane, bardzo pięknie położone i z bardzo pięknymi walorami. Lubię do Szczecina przyjeżdżać, zwłaszcza wiosną. Nawet jak jest wietrznie albo leje, to jak się przejdę Wałami Chrobrego, robi mi się bardzo dobrze.
Jego Teatr Imka debiutował rok temu w Warszawie spektaklem "O północy przybyłem do Widawy czyli Opis obyczajów III" w reż. Mikołaja Grabowskiego. Dziś "Opis obyczajów III" rozpocznie na scenie Pleciugi 46. Przegląd Teatrów Małych Form. W 1990 r. pierwszy "Opis obyczajów" wziął wszystko: i nagrodę publiczności, która tu jest najważniejsza, i nagrodę jurorów.
- Ja cenię małą formę w teatrze i teatr posługujący się minimum środków inscenizacyjnych, a maksimum pokładający w aktorze, w temacie, sugestii, żarliwości, wyobraźni. Te rzeczy są dla mnie najważniejsze. Stąd Kontrapunkt jest dla mnie jednym z ważniejszych festiwali w Polsce - mówi Mikołaj Grabowski, dyrektor naczelny i artystyczny Narodowego Teatru Starego w Krakowie.
W tym roku komisja artystyczna wybierała konkursowe tytuły z ok. 180 zgłoszeń. Ostatecznie wybór padł na 12 przedstawień z Polski, Berlina i Belgii. Przy wierności kameralnej formie wyróżniają się one różnorodnością podejmowanych tematów i estetyk.
W programie festiwalu dziś także spektakl "Między nami dobrze jest" TR Warszawa w reżyserii Grzegorza Jarzyny, który udało się zaprosić na Kontrapunkt po dwóch latach. Warto było czekać, by w przedstawieniu na podstawie sztuki Doroty Masłowskiej zobaczyć jedną z największych znamienitości polskiej sceny i filmu: 96-letnią damę Danutę Szaflarską ("Zakazane piosenki", "Pora umierać").
Na koniec pierwszego dnia Kontrapunktu "Utwór o Matce i Ojczyźnie" w reż. Marcina Libera Teatru Współczesnego w Szczecinie. Jutro ten tytuł też będzie zagrany - może go zobaczyć każdy, kto włączy TVP Kultura. Transmisja ze szczecińskiego festiwalu - we wtorek o godz. 21.
Co ciekawe, widzowie Przeglądu będą mogli porównać ten szczeciński spektakl z inną inscenizacją poematu Bożeny Keff - w reżyserii Jana Klaty Teatru Polskiego we Wrocławiu.
W czwartek kontrapunktowa publiczność pojedzie do Berlina, gdzie m.in. dwa dni po premierze zobaczy "Lulu", nad którą w Berliner Ensemble pracowali kultowi artyści amerykańscy: reżyser Robert Wilson oraz wokalista i gitarzysta rockowy Lou Reed.
W piątek dla wszystkich szczecinian kolejna gratka: zrobiony z rozmachem spektakl plenerowy "Planeta Lem" Teatru Biuro Podróży.
Kontrapunkt zakończy w sobotę "Nasza klasa" Tadeusza Słobodzianka z Teatru na Woli, która powstała na podstawie pierwszego dramatu wyróżnionego Nagrodą Literacką "Nike".
46. Przegląd Teatrów Małych Form cieszy się rekordowym zainteresowaniem widzów. O zapisy na karnety poprosili już kilka miesięcy przed wydarzeniem. Bilety na prawie wszystkie spektakle są wyprzedane.
Corocznym widzem Kontrapunktu jest Andrzej Matul, legendarny "głos", który jeszcze w poniedziałek poprowadzi w Warszawie audycję w Polskim Radiu, a już od wtorku jest na szczecińskim Przeglądzie.
- Kontrapunkt to ciekawy festiwal. Odkąd jest Dzień Berliński, jeszcze ciekawszy - mówi. - Bardzo lubię Szczecin. Uważam, że jest to miasto niedoceniane, bardzo pięknie położone i z bardzo pięknymi walorami. Lubię do Szczecina przyjeżdżać, zwłaszcza wiosną. Nawet jak jest wietrznie albo leje, to jak się przejdę Wałami Chrobrego, robi mi się bardzo dobrze.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




