Szpital wojskowy: mediator zażegna spór?
2010-02-02
, aktualizacja: 02.02.2010 11:31
Wyznaczony przez ministerstwo pracy mediator w środę ma pojawić się w szpitalu wojskowym w Szczecinie. Już dwa miesiące trwa tam spór zbiorowy. Związkowcy uważają, że komendant usiłuje ich zastraszyć kartami mobilizacyjnymi do wojska.
ZOBACZ TAKŻE
- Ile zarabiają w szpitalu wojskowym (20-03-10, 15:00)
- Pracownicy szpitala wojskowego zastrajkują (19-03-10, 07:00)
O sporze w szpitalu wojskowym pisaliśmy już kilkakrotnie. Pracownicy placówki domagają się podwyżek. Powołują się na art. 59a Ustawy o ZOZ-ach, który mówi, że 40 proc. z kwoty, o jaką wzrósł kontrakt (w porównaniu do roku poprzedniego) trzeba przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń. W grudniu weszli w spór zbiorowy z komendantem szpitala. Zaraz potem zaczęli dostawać od komendanta karty mobilizacyjne do wojska. Przydzielono je 316 z ponad 400 pracowników na umowach o pracę. Kto ma taką kartę, jest zobowiązany w razie wybuchu wojny stawić się w wyznaczonej jednostce i pełnić wyznaczone obowiązki. Związkowcy podejrzewają, że karty są "przywołaniem do porządku". Komendant szpitala Dariusz Ksiądz twierdzi, że to nic nowego, bo każdy pracownik placówki resortowej otrzymuje taką kartę: - WKU ma obowiązek każdemu pracownikowi określić przydział obowiązków na wypadek wojny. Teraz niefortunnie zbiegło się to w czasie ze sporem. Wystąpiłem o karty dużo wcześniej, ale WKU zaczęła je przekazywać dopiero kilka tygodni temu.
Taką samą wersję przedstawia komandor Leszek Ziółkowski, szef oddziału gotowości bojowej i mobilizacyjnej Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia: - Takie karty dostać powinni pracownicy wszystkich resortowych jednostek. Dostają je w czasie pokoju. Raz, a następny dopiero, kiedy w jednostce zachodzą zmiany, np. jedni pracownicy odeszli, a przyszli nowi.
Załogi to nie przekonuje. - Pracuję tu 15 lat, a kartę mobilizacyjną dostałam dwa razy. I to zawsze wtedy, kiedy mieliśmy spór zbiorowy - mówi Jadwiga Kotańska, szefowa zakładowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Komendant ripostuje: - Przepisy dotyczące przydziałów mobilizacyjnych mamy od 2004 r. Pierwszy raz karty przydzielane były w 2005 i 2006 r. Później mieliśmy sporą wymianę załogi. Wolałem uporządkować sytuację i wszystkim wystawić nowe karty niż "łatać dziury" powstałe po wymianie kadr.
Komendant twierdzi, że rozmowy o "wzroście wynagrodzeń" obiecał związkowcom po 14 lutego 2010. - Wtedy będę wiedział, jaki naprawdę miałem kontrakt na 2009 r., bo NFZ rozliczy ze mną cały rok - mówi.
Taką samą wersję przedstawia komandor Leszek Ziółkowski, szef oddziału gotowości bojowej i mobilizacyjnej Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia: - Takie karty dostać powinni pracownicy wszystkich resortowych jednostek. Dostają je w czasie pokoju. Raz, a następny dopiero, kiedy w jednostce zachodzą zmiany, np. jedni pracownicy odeszli, a przyszli nowi.
Załogi to nie przekonuje. - Pracuję tu 15 lat, a kartę mobilizacyjną dostałam dwa razy. I to zawsze wtedy, kiedy mieliśmy spór zbiorowy - mówi Jadwiga Kotańska, szefowa zakładowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Komendant ripostuje: - Przepisy dotyczące przydziałów mobilizacyjnych mamy od 2004 r. Pierwszy raz karty przydzielane były w 2005 i 2006 r. Później mieliśmy sporą wymianę załogi. Wolałem uporządkować sytuację i wszystkim wystawić nowe karty niż "łatać dziury" powstałe po wymianie kadr.
Komendant twierdzi, że rozmowy o "wzroście wynagrodzeń" obiecał związkowcom po 14 lutego 2010. - Wtedy będę wiedział, jaki naprawdę miałem kontrakt na 2009 r., bo NFZ rozliczy ze mną cały rok - mówi.
Najnowsze wiadomości
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Szpital wojskowy: mediator zażegna spór?
g.r.a.f.z.e.r.o
02.02.10, 11:57
Wojnę wywołam, a podwyżki nie dam :D»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...


