Kto zbuduje gazowy falochron w Świnoujściu?

Jolanta Kowalewska
2010-01-14 , aktualizacja: 14.01.2010 12:21
A A A Drukuj
Dwa konsorcja - jedno z gdańskim Doraco i drugie ze szczecińskim Energopolem na czele mają największe szanse wygrania przetargu na budowę falochronu dla gazoportu - dowiedziała się "Gazeta"
Wejście do portu w Świnoujściu. Nowy falochron i gazoport powstaną na wschód od widocznego na zdjęciu Falochronu Wschodniego
Fot. Andrzej Kraśnicki jr / Agencja Gazeta
Wejście do portu w Świnoujściu. Nowy falochron i gazoport powstaną na wschód od widocznego na zdjęciu Falochronu Wschodniego
Niektórzy z odrzuconych oferentów nie odpuszczają i zamierzają się odwoływać do sądu polubownego.

Powodem ma być zapis w warunkach przetargu, że zatrudnieni przy inwestycji inżynierowie muszą być członkami Polskiej Izby Budownictwa.

Falochron ma mieć długość ok. 3 kilometrów, wartość inwestycji około 1 mld zł, na przedsięwzięciu zwycięzca może zarobić około 100 mln zł.

Przetarg prowadzi Urząd Morski w Szczecinie. Chrapkę na budowę falochronu dla portu w Świnoujściu miało sześć konsorcjów. Według nieoficjalnych informacji komisja przetargowa postanowiła odrzucić ofertę grupy, w której skład wchodzi m.in. Polimex-Mostostal oraz belgijska firma Jan de Nul N.V. Nie spodobała się także dokumentacja grupy, której liderował warszawski Warbud. Odpadł wniosek Konsorcjum BERS (liderem konsorcjum jest belgijski N.V. Besix, partnerem Six Construct ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich). Zdaniem komisji wymogów przetargu nie spełniło także konsorcjum firm niemieckich (Josef Moebius Bau, Johann Bunte Bauunternehmung) i duńskiej E.Pihl&Sohn.

Pozytywnie oceniony został wniosek konsorcjum, którego skład oprócz firm holenderskich, duńskich i niemieckich zasiliła także korporacja budowlana Doraco. Komisja przetargowa nie miała również zastrzeżeń do konsorcjum, które na potrzeby przetargu utworzył m.in. szczeciński Energopol, gdańska Hydrobudowa i firmy należące do holenderskiej grupy Van Oord.

To właśnie te dwa konsorcja mają największe szanse na otrzymanie zaproszenia do kolejnego etapu przetargu na budowę falochronu. Teraz głównym kryteriom ma być cena.

- Decyzja komisji nie jest ostateczna, firmy, których oferty nie przeszły do kolejnego etapu, mają tydzień na wniesienie zażalenia - informuje Ewa Wieczorek, rzecznik prasowy Urzędu Morskiego w Szczecinie.

Spory rozstrzygać ma sąd polubowny przy Krajowej Izby Gospodarczej.

Jeden z odrzuconych oferentów poinformował "Gazetę", że zamierza składać protest, bowiem nie spełnił postawionego wymogu, że zatrudnieni przy inwestycji inżynierowie muszą być członkami Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Przedstawiciel tej firmy podkreślał, że konsorcjum ma inżynierów z doskonałym doświadczeniem przy budowie falochronów, ale są to obcokrajowcy, którzy nie są członkami polskiej Izby.

- Przynależność do Izby to wymóg polskiego prawa budowlanego, nie nasz - mówi Andrzej Borowiec, dyrektor szczecińskiego Urzędu Morskiego. - Osoby prowadzące budowę na terenie Polski muszą znać polskie prawo.

Ustawowy wymóg przynależności do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa potwierdza prezes tej Izby prof. Zbigniew Grabowski. - Osoba, która w Polsce pełni samodzielną funkcję techniczną, musi być członkiem naszego samorządu zawodowego, taki jest przepis naszego prawa budowlanego - mówi prof. Grabowski.

Grabowski zaznaczył, że do polskiej Izby mogą zapisać się także obcokrajowcy, po wcześniejszej ocenie ich kwalifikacji.

Teraz na rozpatrzenie ewentualnych protestów sąd polubowny będzie miał dwa tygodnie.

- Do 1 kwietnia powinniśmy już podpisać kontrakt na budowę falochronu - informuje Borowiec.

Przedsięwzięcie ma być gotowe do końca 2012 roku.



fot. Andrzej Kraśnicki jr

Wejście do portu w Świnoujściu. Nowy falochron i gazoport powstaną na wschód od widocznego na zdjęciu Falochronu Wschodniego

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy