Komentarz. Skąd takie róznice?

Jerzy Połowniak, Gazeta Wyborcza
2010-01-14 , aktualizacja: 14.01.2010 10:41
A A A Drukuj
Dlaczego dwa miasta w jednym województwie mają aż tak odmienne wyniki? Dlaczego Szczecin czołga się w ogonie statystyk, a cztery razy mniejszy Koszalin ma - w opinii samych badanych - jeden z lepszych samorządów w Polsce? Sondaż oddaje przede wszystkim atmosferę w obu miastach, subiektywne odczucia. Prawdopodobnie skrajne oceny wynikają też z innego poziomu oczekiwań obu lokalnych społeczności.
Szczecinianie są "pretensjonalni". Wciąż widzą się w gronie mieszkańców największych polskich miast i w tej kadencji liczyli na odrobienie straconych za Jurczyka lat. Ale realizacja tych ambicji kuleje - postępy nie są zadawalające. W dodatku nikt nie zapobiegł katastrofie, jaką było rozwalenie stoczni. Stąd rozczarowanie, wręcz frustracja, które obracają się przeciwko tym, którym daliśmy w wyborach mandaty do sprawowania lokalnej władzy.

Koszalin jest chyba skromniejszy. Nie oczekuje, że będzie metropolią. Tym bardziej docenia każdą zmianę na lepsze. Stabilizacja i kontynuacja władzy (Mikietyński rządzi drugą kadencję), spokój w radzie miasta, brak skandali sprzyjają dobremu postrzeganiu samorządu.

Mikietyński jest liderem, który skupił wokół siebie podobnie myślących, a ludzie mu uwierzyli. Krzystkowi to się nie udało. Jego autorytet ucierpiał nie tylko wskutek popełnianych błędów i częstych zmian koncepcji. Dodatkowo podważa go jego własna partia, np. dyscyplinując prezydenta publicznie i grożąc cofnięciem poparcia. Zamiast mądrych rządów i współdziałania dla ogólnego dobra są niezrozumiałe wojenki o władzę. To ludzi zniechęca.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy