Police zdecydowały: wezmą od ARP 150 mln zł
2009-12-04
, aktualizacja: 04.12.2009 19:56
Zgadzamy się na przyjęcie 150 mln zł pomocy publicznej na ratowanie firmy - ogłosił zarząd Zakładów Chemicznych Police. Pierwsza transza pieniędzy z ARP ma trafić do spółki jeszcze w grudniu
ZOBACZ TAKŻE
- Police: sytuacja jest krytyczna (27-01-10, 18:58)
- Europoseł Nitras kontra związkowiec Zieliński (09-12-09, 21:07)
- Związkowcy: Nie ma zgody na klęskę ZCh Police (09-12-09, 21:05)
- ARP wykłada 150 mln. "Police" uratowane? (08-12-09, 19:55)
- W kombinacie wrze po liście z ARP (04-12-09, 19:43)
- Będzie szybka pomoc publiczna dla ZCh Police? (03-12-09, 07:00)
- Ultimatum PGNiG dla Polic. Co to znaczy? (20-11-09, 09:31)
- Gazowe ultimatum dla ZCh Police. Koniec firmy? (19-11-09, 07:00)
- Police znowu na potężnym minusie (17-11-09, 10:00)
- Kompromis w ZCh Police. Co straci załoga (26-10-09, 23:00)
- ZCh Police: jest porozumienie (26-10-09, 17:23)
- Police dostaną kredyt, jeśli... (17-10-09, 14:00)
Zarząd spółki w piątek poinformował, że przyjmuje propozycję ARP, by zamiast kredytu komercyjnego w banku PKO BP wziąć pieniądze bezpośrednio z kasy Agencji.
- To jedyna rozsądna decyzja, jaką w tej sytuacji mogliśmy podjąć - argumentował na konferencji prasowej Zbigniew Miklewicz, prezes polickiej spółki.
Czemu nagle okazało się, że kredyt komercyjny (który miała poręczyć ARP) jest złym rozwiązaniem, mimo że "Police" ubiegały się o niego od pół roku?
- O wszystkim zdecydowały wyniki spółki w trzecim kwartale - wyjaśniał Miklewicz. - Wcześniej mieliśmy nadzieję na poprawę sytuacji rynkowej i dobre wyniki finansowe w końcówce roku. To nie nastąpiło. Gdy ogłosiliśmy raport po trzech kwartałach tego roku i poinformowaliśmy o pogłębiającej się stracie, Agencja Rozwoju Przemysłu wezwała nas do siebie. Powiedzieli nam: "W sytuacji, w której jesteście, Komisja Europejska może zakwalifikować was jako firmę zagrożoną. W takim wypadku poręczenie przez nas kredytu komercyjnego zostanie uznane za niedozwoloną pomoc publiczną."
Gdyby tak się stało "Police" natychmiast musiałyby zwrócić cały kredyt i jednocześnie nie mogłyby ubiegać się o inny rodzaj pomocy.
- Dlatego uważamy, że pieniądze w ramach pomocy publicznej z puli ARP to w naszej sytuacji najbezpieczniejsza możliwość skorzystania z jakiejkolwiek formy finansowania zewnętrznego - uważa prezes Miklewicz.
Jego zdaniem pierwsza transza (kwota ma być podzielona na trzy części) wpłynie do kasy polickiej spółki jeszcze w grudniu. Czy tak szybko uda się ARP uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na taką transakcję?
- To nie musi być zgoda. W takim wypadku jest to raczej procedura informująca Brukselę, że taka pomoc jest udzielana - twierdzi Miklewicz. - Dopiero po pół roku Komisja Europejska może mieć zastrzeżenia i uwagi. Bezpośrednio jednak zgody nie wydaje.
Zarząd "Polic" twierdzi, że zastrzyk finansowy, jaki jest spodziewany jeszcze przed końcem roku, pozwoli kombinatowi na zakup surowców do bieżącej produkcji oraz utrzymanie dobrych relacji z dilerami nawozowymi. Z tych pieniędzy nie będą spłacane zaległości za gaz (ZCh są winne za to paliwo spółce PGNiG 126 mln zł).
- Jesteśmy na bardzo zaawansowanym stopniu negocjacji ze spółką PGNiG [zagroziła, że jeśli dług nie zostanie spłacony, odetnie "Policom" dostawy gazu - red.] i w przyszłym tygodniu powinniśmy podpisać umowę, która sprawi, że na jakiś czas problem gazu będzie rozstrzygnięty - twierdzi Miklewicz. - Dlatego wnioskujemy o 150 mln zł, a nie większa kwotę. Tyle nam teraz wystarczy.
Jeśli "Police" otrzymają od ARP pożyczkę, to zgodnie z przepisami obowiązującymi w takich przypadkach muszą ją oddać za pół roku. Skąd wezmą pieniądze?
- M.in. z restrukturyzacji grupy kapitałowej. Chcemy sprzedać sześć spółek zależnych. Półtora tygodnia temu wystawiliśmy je na sprzedaż. Zgłaszają się pierwsi zainteresowani kupnem. Szacujemy, że możemy na tym zarobić 50 mln zł - mówi Tomasz Zieliński, wiceprezes ds. rozwoju.
Pozostałe pieniądze mają pochodzić z bieżących zysków. Spółka liczy na to, że zwiększone dopłaty do rolnictwa (10 mld zł w tym roku, 14 mld zł w przyszłym) spowodują większy popyt na nawozy na rynku krajowym).
Tymczasem związki zawodowe czekają na spotkanie z ministrem skarbu (lub jego zastępcą). Przed gmachem Zakładów Chemicznych łopocą flagi wszystkich organizacji związkowych działających w "Policach", a między oknami rozwieszono transparent z napisem: "Nie chcemy być zielonymi płucami Berlina" gdzie obok przekreślonego zdjęcia wodowania w stoczni umieszczono przekreślone zdjęcie kombinatu chemicznego.
- To jedyna rozsądna decyzja, jaką w tej sytuacji mogliśmy podjąć - argumentował na konferencji prasowej Zbigniew Miklewicz, prezes polickiej spółki.
Czemu nagle okazało się, że kredyt komercyjny (który miała poręczyć ARP) jest złym rozwiązaniem, mimo że "Police" ubiegały się o niego od pół roku?
- O wszystkim zdecydowały wyniki spółki w trzecim kwartale - wyjaśniał Miklewicz. - Wcześniej mieliśmy nadzieję na poprawę sytuacji rynkowej i dobre wyniki finansowe w końcówce roku. To nie nastąpiło. Gdy ogłosiliśmy raport po trzech kwartałach tego roku i poinformowaliśmy o pogłębiającej się stracie, Agencja Rozwoju Przemysłu wezwała nas do siebie. Powiedzieli nam: "W sytuacji, w której jesteście, Komisja Europejska może zakwalifikować was jako firmę zagrożoną. W takim wypadku poręczenie przez nas kredytu komercyjnego zostanie uznane za niedozwoloną pomoc publiczną."
Gdyby tak się stało "Police" natychmiast musiałyby zwrócić cały kredyt i jednocześnie nie mogłyby ubiegać się o inny rodzaj pomocy.
- Dlatego uważamy, że pieniądze w ramach pomocy publicznej z puli ARP to w naszej sytuacji najbezpieczniejsza możliwość skorzystania z jakiejkolwiek formy finansowania zewnętrznego - uważa prezes Miklewicz.
Jego zdaniem pierwsza transza (kwota ma być podzielona na trzy części) wpłynie do kasy polickiej spółki jeszcze w grudniu. Czy tak szybko uda się ARP uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na taką transakcję?
- To nie musi być zgoda. W takim wypadku jest to raczej procedura informująca Brukselę, że taka pomoc jest udzielana - twierdzi Miklewicz. - Dopiero po pół roku Komisja Europejska może mieć zastrzeżenia i uwagi. Bezpośrednio jednak zgody nie wydaje.
Zarząd "Polic" twierdzi, że zastrzyk finansowy, jaki jest spodziewany jeszcze przed końcem roku, pozwoli kombinatowi na zakup surowców do bieżącej produkcji oraz utrzymanie dobrych relacji z dilerami nawozowymi. Z tych pieniędzy nie będą spłacane zaległości za gaz (ZCh są winne za to paliwo spółce PGNiG 126 mln zł).
- Jesteśmy na bardzo zaawansowanym stopniu negocjacji ze spółką PGNiG [zagroziła, że jeśli dług nie zostanie spłacony, odetnie "Policom" dostawy gazu - red.] i w przyszłym tygodniu powinniśmy podpisać umowę, która sprawi, że na jakiś czas problem gazu będzie rozstrzygnięty - twierdzi Miklewicz. - Dlatego wnioskujemy o 150 mln zł, a nie większa kwotę. Tyle nam teraz wystarczy.
Jeśli "Police" otrzymają od ARP pożyczkę, to zgodnie z przepisami obowiązującymi w takich przypadkach muszą ją oddać za pół roku. Skąd wezmą pieniądze?
- M.in. z restrukturyzacji grupy kapitałowej. Chcemy sprzedać sześć spółek zależnych. Półtora tygodnia temu wystawiliśmy je na sprzedaż. Zgłaszają się pierwsi zainteresowani kupnem. Szacujemy, że możemy na tym zarobić 50 mln zł - mówi Tomasz Zieliński, wiceprezes ds. rozwoju.
Pozostałe pieniądze mają pochodzić z bieżących zysków. Spółka liczy na to, że zwiększone dopłaty do rolnictwa (10 mld zł w tym roku, 14 mld zł w przyszłym) spowodują większy popyt na nawozy na rynku krajowym).
Tymczasem związki zawodowe czekają na spotkanie z ministrem skarbu (lub jego zastępcą). Przed gmachem Zakładów Chemicznych łopocą flagi wszystkich organizacji związkowych działających w "Policach", a między oknami rozwieszono transparent z napisem: "Nie chcemy być zielonymi płucami Berlina" gdzie obok przekreślonego zdjęcia wodowania w stoczni umieszczono przekreślone zdjęcie kombinatu chemicznego.
Najnowsze wiadomości
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




