Będzie śledztwo w sprawie Terminalu Promowego?
2009-11-30
, aktualizacja: 30.11.2009 16:06
Po 10 grudnia zapadnie decyzja, czy prokuratura zajmie się wyciekiem pieniędzy z Terminalu w Świnoujściu
ZOBACZ TAKŻE
- Siergiej i Nitras do przesłuchania (07-04-10, 10:06)
- Pieniądze z promów zboczyły z kursu? (03-02-10, 10:00)
- Prokuratura prześwietli terminal (17-12-09, 13:51)
- Co działacze PO napsali do Sławomira Nitrasa (09-12-09, 10:34)
- Świnoujski Terminal wynajął sobie jacht? (06-11-09, 09:00)
- To rada nadzorcza poinformowała prokuraturę (02-11-09, 23:13)
- Prezes Terminalu Promowego lubiła luksus (02-11-09, 23:10)
- Jak się doi z kasy terminal promowy (30-10-09, 09:00)
Dokumenty dotyczące podejrzanych wydatków w Terminalu Promowym Świnoujście od tygodnia przegląda Prokuratura w Kamieniu Pomorskim.
- Najprawdopodobniej śledztwo zostanie wszczęte, chociażby z tego powodu, że inaczej nie da się dokonać pewnych ustaleń - mówi prokurator rejonowy Jarosław Przewoźny. - W tym przypadku śledztwo może zostać wszczęte niezależnie od tego, czy jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, czy też nie.
Szef kamieńskiej prokuratury zastrzega, że decyzja należy do prokuratora, który dostał do prowadzenia tę sprawę. Ma czas do 10 grudnia.
Przewoźny podkreśla, że trzeba będzie wyjaśniać, czy przekroczenie budżetu w Terminalu to już przestępstwo, czy też były to działania mieszczące się w ramach ryzyka gospodarczego.
- Przeglądałem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, jest obszerne, ale ja poprosiłbym jeszcze zawiadamiającego o uzupełnienie dokumentów - mówi prokurator Przewoźny.
Zawiadamiającym jest zdominowana przez członków PO rada nadzorcza Terminalu, która postanowiła zaalarmować prokuraturę o szastaniu pieniędzmi i zawieraniu podejrzanych umów przez byłą prezes Terminalu i byłą działaczkę PO Agnieszkę Szewczyk-Jurczyk.
Prokuratura została zaalarmowana po tym jak media nagłośniły zawarcie przez panią prezes umowy z młodym 35-letnim przedsiębiorcą Danielem Dziwulskim (opuścił PO razem z Szewczyk-Jurczyk). Świeżo zarejestrowanej firmie Terminal zapłacił 140 tys. zł za usługi, które nie zostały wykonane. To była wypłata z góry kilkumiesięcznej gaży na konto zawartej cztery dni wcześniej trzyletniej umowy na prowadzenie marketingu. W ramach tej gaży Terminal podobno promował się na mazurskich jeziorach. "Gazecie" nie udało się znaleźć dowodów takiego marketingu, nie przedstawił ich także Dziwulski. Pieniądze zostały wyprowadzone z firmy niezgodnie z planami finansowymi spółki. W budżecie w ogóle nie było zaplanowanych wydatków na działania marketingowe. To niejedyna podejrzana umowa. Kierując firmą przez siedem miesięcy, Agnieszka Szewczyk-Jurczyk spowodowała pół miliona złotych strat.
Terminal Promowy Świnoujście pośrednio należy do skarbu państwa. Kontrolę nad spółką ma PO. To członkowie tego ugrupowania zasiadają w radzie nadzorczej. Bartłomiej Pachis, działacz PO z Polic, jest prezesem spółki Polskie Terminale, która to jest właścicielem świnoujskiego Terminalu. Polskie Terminale należą z kolei do kierowanego przez PO Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
- Najprawdopodobniej śledztwo zostanie wszczęte, chociażby z tego powodu, że inaczej nie da się dokonać pewnych ustaleń - mówi prokurator rejonowy Jarosław Przewoźny. - W tym przypadku śledztwo może zostać wszczęte niezależnie od tego, czy jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, czy też nie.
Szef kamieńskiej prokuratury zastrzega, że decyzja należy do prokuratora, który dostał do prowadzenia tę sprawę. Ma czas do 10 grudnia.
Przewoźny podkreśla, że trzeba będzie wyjaśniać, czy przekroczenie budżetu w Terminalu to już przestępstwo, czy też były to działania mieszczące się w ramach ryzyka gospodarczego.
- Przeglądałem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, jest obszerne, ale ja poprosiłbym jeszcze zawiadamiającego o uzupełnienie dokumentów - mówi prokurator Przewoźny.
Zawiadamiającym jest zdominowana przez członków PO rada nadzorcza Terminalu, która postanowiła zaalarmować prokuraturę o szastaniu pieniędzmi i zawieraniu podejrzanych umów przez byłą prezes Terminalu i byłą działaczkę PO Agnieszkę Szewczyk-Jurczyk.
Prokuratura została zaalarmowana po tym jak media nagłośniły zawarcie przez panią prezes umowy z młodym 35-letnim przedsiębiorcą Danielem Dziwulskim (opuścił PO razem z Szewczyk-Jurczyk). Świeżo zarejestrowanej firmie Terminal zapłacił 140 tys. zł za usługi, które nie zostały wykonane. To była wypłata z góry kilkumiesięcznej gaży na konto zawartej cztery dni wcześniej trzyletniej umowy na prowadzenie marketingu. W ramach tej gaży Terminal podobno promował się na mazurskich jeziorach. "Gazecie" nie udało się znaleźć dowodów takiego marketingu, nie przedstawił ich także Dziwulski. Pieniądze zostały wyprowadzone z firmy niezgodnie z planami finansowymi spółki. W budżecie w ogóle nie było zaplanowanych wydatków na działania marketingowe. To niejedyna podejrzana umowa. Kierując firmą przez siedem miesięcy, Agnieszka Szewczyk-Jurczyk spowodowała pół miliona złotych strat.
Terminal Promowy Świnoujście pośrednio należy do skarbu państwa. Kontrolę nad spółką ma PO. To członkowie tego ugrupowania zasiadają w radzie nadzorczej. Bartłomiej Pachis, działacz PO z Polic, jest prezesem spółki Polskie Terminale, która to jest właścicielem świnoujskiego Terminalu. Polskie Terminale należą z kolei do kierowanego przez PO Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
Najnowsze wiadomości
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Będzie śledztwo w sprawie Terminalu Promowego?
meksykkomunikacyjny
30.11.09, 18:21
a kogo to obchodzi?»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




