Swoją historię opowiada Magda: - Klikam kluczykiem od alarmu, ale nie mogę otworzyć auta. Próbuję chyba z pół godziny i nic.
W końcu się udało. - Pan od alarmów bardzo mnie zaskoczył, bo drugie pytanie, jakie zadał, brzmiało: "Czy parkowała pani przy Tesco?" - dodaje Magda.
Specjalista od alarmów z firmy Audion twierdzi, że klientów z podobnym problemem miał już wielu. Wszystkie dotyczyły parkowania przy Tesco.
Rzecznik Tesco Michał Kubajek był zdumiony naszymi pytaniami w tej sprawie. Po kilku dniach przesłał wyjaśnienie przygotowane przez inżyniera zajmującego się zasilaniem sieci sklepów:
"Możliwe są tego typu anomalie w miejscach, gdzie występuje duża ilość fal radiowych, bo takimi falami radiowymi komunikuje się ze sobą pilot-centralka alarmu samochodowego. Np. w okolicy Pałacu Kultury w Warszawie są miejsca, gdzie trudno otworzyć samochód z pilota.
Za problem nie będzie odpowiedzialne nic, co zostało zakopane, a więc nie sieci telekomunikacyjne czy też inne. Natomiast trzeba zwrócić uwagę na to, czy w danym rejonie Szczecina nie znajdują się silne anteny radiowe lub nadajniki telefonii komórkowej. Tak więc pomimo tego, że problem objawił się przed Tesco, to żadna z instalacji znajdujących się w sklepie nie może być przyczyną takich anomalii".
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin