Gazowe ultimatum dla ZCh Police. Koniec firmy?
2009-11-19
, aktualizacja: 18.11.2009 21:30
Umowa na dostawę gazu dla Zakładów Chemicznych "Police" wypowiedziana. W ten sposób PGNiG wywiera presję na chemiczną spółkę, by ta spłaciła 135-milionowy dług. Jeśli "Police" nie zapłacą w ciągu miesiąca, PGNiG "zamknie kurek"
ZOBACZ TAKŻE
- Będzie szybka pomoc publiczna dla ZCh Police? (03-12-09, 07:00)
- Police: sytuacja jest krytyczna (27-01-10, 18:58)
- ZCh Police ciągle czekają na kasę (06-01-10, 20:07)
- Police zdecydowały: wezmą od ARP 150 mln zł (04-12-09, 14:23)
- Ultimatum PGNiG dla Polic. Co to znaczy? (20-11-09, 09:31)
- Police:kontrakt z Katarem może mieć złe skutki (03-11-09, 19:19)
- Kompromis w ZCh Police. Co straci załoga (26-10-09, 23:00)
- Police dostaną kredyt, jeśli... (17-10-09, 14:00)
- Kredyt dla Polic tuż tuż. Jak go nie przejeść? (07-10-09, 07:00)
- ZCh Police same sobie nie poradzą (05-10-09, 20:31)
SERWISY
Prezes ZCh "Police" Zbigniew Miklewicz o decyzji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazowego dowiedział się od nas wczoraj telefonicznie. Był zaskoczony: - Pierwsze słyszę o takiej decyzji. Nie wierzę, by mogło to nastąpić - komentował na gorąco po południu. - Wierzę, że się dogadamy, spłacimy dług i nadal będziemy mieć dostawy gazu.
"Police" zalegają z płatnościami wobec PGNiG od końca ubiegłego roku, kiedy nastał kryzys i zakłady zaczęły generować straty. W maju nawozowa spółka wystąpiła do banku PKO BP o kredyt. Jego część miała pokryć zadłużenie za gaz (wówczas dług za to paliwo wynosił 80 mln zł, teraz wzrósł o kolejne 55 mln zł).
- Nowe płatności za gaz regulujemy na bieżąco - zapewnia Bogusław Kokotowski, wiceprezes i dyrektor handlowy polickiej spółki. - Długi, które narosły wcześniej, mieliśmy spłacić do 15 listopada. Na początku miesiąca wysłaliśmy do PGNiG prośbę o prolongowanie spłaty do końca roku.
Właśnie w odpowiedzi na tę prośbę PGNiG podjął decyzję o odstąpieniu od umowy sprzedaży gazu "Policom".
- To nie pierwsza taka prośba z "Polic" - wyjaśnia Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG. - Do tej pory rozmawialiśmy, rozumieliśmy, a w efekcie cztery razy odkładaliśmy spłaty na kolejne terminy. W nieskończoność tego nie można robić. Mamy własny program inwestycyjny i chcemy go realizować, a do tego są nam potrzebne pieniądze. Kilka lat temu nasza spółka miała problemy finansowe, bo umarzała zobowiązania dłużnikom. Chcemy teraz uniknąć podobnych kłopotów.
- Jestem przekonany, że najpóźniej w połowie grudnia pieniądze [z kredytu w PKO BP - przyp. red.] wpłyną na nasze konto i uregulujemy zaległości za gaz - twierdzi Kokotowski.
A co jeśli tak się nie stanie? Wtedy widmo upadku polickich zakładów stanie się całkiem realne.
Środowa decyzja PGNiG oburza Krzysztofa Zielińskiego, szefa Solidarności w ZCh: - Niech oni nie straszą, tylko siądą do rozmów i zastanowią się, jak problem rozwiązać. Bo wszystkie zakłady chemiczne w Polsce narzekają na problemy wynikające z wysokich cen gazu - mówi. I pyta: - Jeśli nam zamkną kurek, to co zrobią z gazem? Komu sprzedadzą? Police, Kędzierzyn-Koźle, Puławy i Tarnów odbierają ponad 30 proc. gazu. Jeśli my go nie skonsumujemy, nie będzie miał kto.
"Police" zalegają z płatnościami wobec PGNiG od końca ubiegłego roku, kiedy nastał kryzys i zakłady zaczęły generować straty. W maju nawozowa spółka wystąpiła do banku PKO BP o kredyt. Jego część miała pokryć zadłużenie za gaz (wówczas dług za to paliwo wynosił 80 mln zł, teraz wzrósł o kolejne 55 mln zł).
- Nowe płatności za gaz regulujemy na bieżąco - zapewnia Bogusław Kokotowski, wiceprezes i dyrektor handlowy polickiej spółki. - Długi, które narosły wcześniej, mieliśmy spłacić do 15 listopada. Na początku miesiąca wysłaliśmy do PGNiG prośbę o prolongowanie spłaty do końca roku.
Właśnie w odpowiedzi na tę prośbę PGNiG podjął decyzję o odstąpieniu od umowy sprzedaży gazu "Policom".
- To nie pierwsza taka prośba z "Polic" - wyjaśnia Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG. - Do tej pory rozmawialiśmy, rozumieliśmy, a w efekcie cztery razy odkładaliśmy spłaty na kolejne terminy. W nieskończoność tego nie można robić. Mamy własny program inwestycyjny i chcemy go realizować, a do tego są nam potrzebne pieniądze. Kilka lat temu nasza spółka miała problemy finansowe, bo umarzała zobowiązania dłużnikom. Chcemy teraz uniknąć podobnych kłopotów.
- Jestem przekonany, że najpóźniej w połowie grudnia pieniądze [z kredytu w PKO BP - przyp. red.] wpłyną na nasze konto i uregulujemy zaległości za gaz - twierdzi Kokotowski.
A co jeśli tak się nie stanie? Wtedy widmo upadku polickich zakładów stanie się całkiem realne.
Środowa decyzja PGNiG oburza Krzysztofa Zielińskiego, szefa Solidarności w ZCh: - Niech oni nie straszą, tylko siądą do rozmów i zastanowią się, jak problem rozwiązać. Bo wszystkie zakłady chemiczne w Polsce narzekają na problemy wynikające z wysokich cen gazu - mówi. I pyta: - Jeśli nam zamkną kurek, to co zrobią z gazem? Komu sprzedadzą? Police, Kędzierzyn-Koźle, Puławy i Tarnów odbierają ponad 30 proc. gazu. Jeśli my go nie skonsumujemy, nie będzie miał kto.
Najnowsze wiadomości
- 18 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Gazowe ultimatum dla ZCh Police. Koniec firmy?
as9943
19.11.09, 08:30
bez obnizki płac w policach , bank chyba nie udzieli kredytu. czas o tym [pomysleć póki nie bedzie za póżno.Gdybym był zarządem sam sobie bym oniżył ok 20 % pensji a związkowcom »
-
Re: Gazowe ultimatum dla ZCh Police. Koniec firmy
al_magra
19.11.09, 13:24
Wiesz As-ośrodek w Łukęcinie to już został sprzedany dawno -z 4 lata temu.»
-
Panie związkowiec !
megarobol
21.11.09, 13:19
Panie związkowiec ciekawe czy domowe rachunki za gaz też pan chciałby umarzaćw nieskończoność ,używa to płaci i płacze a nie narzeka na PGNiG a jak niemapieniędzy to nie produkuje proste nie»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Od drożdży do pączka. Zobacz jak powstają ...
- Najlepsze wizje Szczecina młodych ...
- Świnoujście walczy z krą. Przeprawa trwa ...
- Świnoujście odcięte od Polski. "Nie ...
- Po telefonie posłanki Kochan: Nie wierzę, ...
- Zakamarki Dworca Głównego. Naprawdę taki ...
- Spór o tor wodny. Zaremba odpowiada Krzystkowi





