Rozmowa o chemikaliach

not. ma
2009-11-07 , aktualizacja: 06.11.2009 20:13
A A A Drukuj
ZOBACZ TAKŻE
Monika Adamowska: Strażacy wstępnie stwierdzili, że to dwutlenek siarki. Było go w powietrzu 2,2 proc. Czy nim można się zatruć?

Prof. Jacek Soroka, dziekan wydziału technologii i inżynierii chemicznej Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego: - Dwutlenek siarki jest niesłychanie drażniący i ostry. Ma charakterystyczny zapach palonej siarki. Normalnie jest wykorzystywany nawet w przemyśle spożywczym, np. do walki z grzybami podczas fermentacji wina. Sam w niewielkim stężeniu nie jest groźny. Ale przy dużym stężeniu może być śmiertelny. A te 2,2 proc. to było dużo.

Strażacy znaleźli też butelkę po kwasie solnym.

- Gdy zadziałamy kwasem solnym na siarczyn lub pirosiarczyn sodu, to zacznie się wydzielać dwutlenek siarki. Te opary mogły się wziąć ze zmieszania kwasu solnego z siarczynem czy pirosiarczynem.

Mieszkańcy twierdzą, że kazano im wyrzucić jedzenie i co najmniej przeprać albo wyrzucić ubrania.

- Wolałbym się wypowiadać, kiedy będzie już dokładnie wiadomo, jakie tam były substancje. Wtedy mógłbym zdecydowanie stwierdzić, jak należało się zachować. Gdyby tam był tylko dwutlenek siarki, to nie trzeba byłoby niczego wyrzucać. Ubrania wystarczyłoby przewietrzyć.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos