Piotr Krzystek spotkał się w środę w Warszawie z ministrem Michałem Bonim. Towarzyszyli mu wojewoda Marcin Zydorowicz i poseł Longin Komołowski. Obok Boniego zasiedli: podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu, przedstawiciele Agencji Rozwoju Przemysłu i Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Krzystek przyjechał do Warszawy z długą listą życzeń, których realizacja ma zrekompensować Szczecinowi upadek stoczni. Tzw. "Program dla Szczecina" to długa lista inwestycji, które według władz miasta powinien wesprzeć rząd. Otwiera ją utworzenie w Szczecinie specjalnej strefy ekonomicznej. Zaraz za nią jest wydanie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zgody na wykonanie węzła na autostradzie A6 na wschodnich rogatkach Szczecina. To umożliwi w tym rejonie inwestowanie na wolnych terenach.
Miasto chce też: finansowego wsparcia budowy całego układu komunikacyjnego, który umożliwi inwestowanie na Łasztowni i Kępie Parnickiej; zagwarantowania centralnie dzielonych funduszy unijnych na budowę Parku Naukowo-Technologicznego przy ul. Niemierzyńskiej (i przy okazji pieniędzy na modernizację ulicy Niemierzyńskiej i Arkońskiej); zwiększenie dofinansowania na modernizację ulicy Struga; pieniędzy na rozbudowę Autostrady Poznańskiej, jej połączenia z drogą S3 i terenami, na których może powstać Szczecińsko-Gryfiński Park Przemysłowy; funduszy na zachodnią obwodnicę Szczecina, modernizację ulicy Kolumba, budowę ulicy Nowoprzestrzennej.
Co z tego faktycznie uda się wywalczyć? Na razie wydaje się być przesądzone utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej. Michał Boni powiedział, że decyzja w tej sprawie należy do Rady Ministrów. Pomysł nie budzi jednak jakichś oporów. Zaplanowane jest już kolejne spotkanie w sprawie Szczecina. Odbędzie się 25 listopada.
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin