Komentarz

Mariusz Rabenda
2009-11-04 , aktualizacja: 04.11.2009 20:12
A A A Drukuj
ZOBACZ TAKŻE
Cztery godziny! To magiczna formuła zwalniająca z odpowiedzialności, którą od lat posługują się drogowcy. Tyle czasu mają firmy odśnieżające na udrożnienie ulic (czas mierzy się od początku opadów śniegu czy pojawienia się gołoledzi). To oznacza, że - przy odrobinie szczęścia - w szczecińskim, łagodnym klimacie służby... nie muszą nic robić. Wczoraj gołoledź była od godz. 5.30, a przed godz. 9.30 temperatura zrobiła się dodatnia i natura zrobiła swoje. Gdyby nie popołudniowy śnieg, zgodnie z regułą czterech godzin, piaskarki byłyby niepotrzebne.

Miasto płaci za samą gotowość do akcji "Zima". Płacąc wymaga jednak śledzenia prognoz pogody. A te przewidywały poranne przymrozki. Gdyby wozy z solą ruszyły na ulice w środku nocy, rano można by jeździć. To uwaga do Remondisa i MPO.

Do miasta mam inne zastrzeżenie: skandalem jest podpisywanie umowy na zimowe utrzymanie cztery dni po terminie rozpoczęcia akcji "Zima". O tym, kto będzie zimą dbał o drogi, powinniśmy wiedzieć latem. Wtedy przewidujący ludzie kupują piasek, sól, przygotowują sprzęt.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów