Kompromis w ZCh Police. Co straci załoga
2009-10-26
, aktualizacja: 26.10.2009 23:00
Nie będzie masowych zwolnień, ale pracownicy muszą zapomnieć o podwyżkach. Nie będzie obniżenia pensji zasadniczej, ale i świątecznych bonów. - Każdy z nas dał od siebie firmie 700 zł miesięcznie - mówią ludzie z produkcji. Wszystko po to, by wyciągnąć Zakłady Chemiczne "Police" z tarapatów
ZOBACZ TAKŻE
- Będzie szybka pomoc publiczna dla ZCh Police? (03-12-09, 07:00)
- Police zdecydowały: wezmą od ARP 150 mln zł (04-12-09, 14:23)
- Gazowe ultimatum dla ZCh Police. Koniec firmy? (19-11-09, 07:00)
- Police znowu na potężnym minusie (17-11-09, 10:00)
- ZCh Police: jest porozumienie (26-10-09, 17:23)
SERWISY
Jak wcześniej zapowiadaliśmy, w poniedziałek doszło do podpisania porozumienia pomiędzy zarządem polickiej spółki i związkami zawodowymi. Spór zbiorowy jest zawieszony. Zakłady Chemiczne są znacznie bliżej do tego, by dostać kredyt z banku PKO BP.
Obie strony - i zarząd, i związkowcy - przyznają, że porozumienie jest kompromisem. Związkowcy wywalczyli wstrzymanie zwalniania pracowników, którym kończą się umowy podpisane na czas określony.
- Jeszcze we wrześniu zwalniano wszystkich, nie patrząc, czy dany pracownik jest potrzebny czy nie. Jedynym argumentem był upływający termin umowy. Udało nam się zatrzymać to zwalnianie "z automatu". Teraz każde stanowisko i każdy pracownik są weryfikowani przez dyrektorów pionów i kierowników wydziałów - mówi Waldemar Badełek, szef Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego.
Związkowcom udało się też obronić pensje zasadnicze. Zarząd chciał zmniejszyć je o pięć procent. Obcięcia pensji nie będzie, ale finansowe cięcia są.
- Nie dostaniemy bonów, które dostawaliśmy na Dzień Chemika, Wielkanoc i Boże Narodzenie, nie ma premii 11-procentowej, nie będzie podwyżki, która była ustalona jeszcze w 2008 r. - mówi jeden z pracowników. - Premii co miesiąc dostawałem około 400 zł, podwyżka miała wynieść 300 zł. To siedem stówek miesięcznie mniej. Bony ostatnio miały wartość 800 zł. "Police" to specyficzna firma - pracuje tu wiele małżeństw. Te kwoty w wielu wypadkach trzeba przemnożyć przez dwa.
Zarząd wyliczył już, że tylko z tytułu oszczędności płacowych w kasie spółki zostanie 50 mln zł w tym roku i prawie 100 mln zł w latach 2010-12.
- To kwota, która była zapisana w programie restrukturyzacji, jaki przekazaliśmy bankowi PKO BP wraz z wnioskiem o udzielenie kredytu - mówi Zbigniew Miklewicz, prezes spółki.
W poniedziałek po południu zarząd wysłał treść porozumienia ze związkami do banku i Agencji Rozwoju Przemysłu, która ma poręczyć 150 mln zł ze 190-milionowego kredytu, o który Zakłady Chemiczne się ubiegają.
Zdaniem prezesa Miklewicza kredyt może wpłynąć na konto spółki w listopadzie. "Police" chcą tymi pieniędzmi spłacić długi (największym wierzycielem jest PGNiG, któremu Zakłady są winne 80 mln zł za gaz) oraz kupić surowce do produkcji nawozów w pierwszym kwartale 2010 r.
Po dwóch kwartałach tego roku ZCh "Police" miały 230 mln zł strat. Dane za trzy kwartały będą ujawnione do połowy listopada. Wiadomo, że strata jeszcze wzrośnie.
Obie strony - i zarząd, i związkowcy - przyznają, że porozumienie jest kompromisem. Związkowcy wywalczyli wstrzymanie zwalniania pracowników, którym kończą się umowy podpisane na czas określony.
- Jeszcze we wrześniu zwalniano wszystkich, nie patrząc, czy dany pracownik jest potrzebny czy nie. Jedynym argumentem był upływający termin umowy. Udało nam się zatrzymać to zwalnianie "z automatu". Teraz każde stanowisko i każdy pracownik są weryfikowani przez dyrektorów pionów i kierowników wydziałów - mówi Waldemar Badełek, szef Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego.
Związkowcom udało się też obronić pensje zasadnicze. Zarząd chciał zmniejszyć je o pięć procent. Obcięcia pensji nie będzie, ale finansowe cięcia są.
- Nie dostaniemy bonów, które dostawaliśmy na Dzień Chemika, Wielkanoc i Boże Narodzenie, nie ma premii 11-procentowej, nie będzie podwyżki, która była ustalona jeszcze w 2008 r. - mówi jeden z pracowników. - Premii co miesiąc dostawałem około 400 zł, podwyżka miała wynieść 300 zł. To siedem stówek miesięcznie mniej. Bony ostatnio miały wartość 800 zł. "Police" to specyficzna firma - pracuje tu wiele małżeństw. Te kwoty w wielu wypadkach trzeba przemnożyć przez dwa.
Zarząd wyliczył już, że tylko z tytułu oszczędności płacowych w kasie spółki zostanie 50 mln zł w tym roku i prawie 100 mln zł w latach 2010-12.
- To kwota, która była zapisana w programie restrukturyzacji, jaki przekazaliśmy bankowi PKO BP wraz z wnioskiem o udzielenie kredytu - mówi Zbigniew Miklewicz, prezes spółki.
W poniedziałek po południu zarząd wysłał treść porozumienia ze związkami do banku i Agencji Rozwoju Przemysłu, która ma poręczyć 150 mln zł ze 190-milionowego kredytu, o który Zakłady Chemiczne się ubiegają.
Zdaniem prezesa Miklewicza kredyt może wpłynąć na konto spółki w listopadzie. "Police" chcą tymi pieniędzmi spłacić długi (największym wierzycielem jest PGNiG, któremu Zakłady są winne 80 mln zł za gaz) oraz kupić surowce do produkcji nawozów w pierwszym kwartale 2010 r.
Po dwóch kwartałach tego roku ZCh "Police" miały 230 mln zł strat. Dane za trzy kwartały będą ujawnione do połowy listopada. Wiadomo, że strata jeszcze wzrośnie.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




