Boromeuszki godzą się tylko na szpital

ma
2009-10-24 , aktualizacja: 23.10.2009 20:46
A A A Drukuj
Miasto ma odpowiedź od sióstr boromeuszek. - Podtrzymują roszczenia co do własności szpitala. Nie są zainteresowane prowadzeniem działalności na innych terenach - informuje Tomasz Klek z biura prasowego Urzędu Miasta.
SERWISY
Przed trzema miesiącami boromeuszki po latach milczenia poinformowały, że chcą odzyskać nieruchomość przy al. Wyzwolenia. Twierdzą, że po to, by prowadzić w niej usługi opiekuńczo-lecznicze.

Zakon prowadził ten szpital przed wojną. W latach 90. starał się go odzyskać. Ale w 1994 r. Komisja Majątkowa (działająca przy MSWiA komisja złożona z przedstawicieli rządu i episkopatu, rozstrzygająca w sprawach majątku odebranego Kościołowi w czasach PRL) umorzyła postępowanie. W sierpniu 2009 r. pełnomocnik boromeuszek poprosił o ponowne rozpatrzenie sprawy. Komisja potwierdziła, że zakon nie ma możliwości odwołania. Siostry mogą albo dogadywać się z miastem, albo wystąpić z pozwem do sądu powszechnego.

Przed miesiącem prezydent Piotr Krzystek przesłał siostrom propozycję współpracy i wymienił trzy możliwe adresy: szpitala, budynku przy ul. Strzałowskiej oraz domu dziecka w Zdrojach (po wyprowadzeniu dzieci do rodzinnych domów dziecka lub rodzin zastępczych). W wywiadzie dla "Gazety" mówił: " Według mnie najlepsze dla miasta byłoby sprzedanie szpitala i terenu, a za uzyskane pieniądze zrealizowanie ważnych celów społecznych. Być może także wybudowanie domu pomocy społecznej i powierzenie go siostrom do prowadzenia (...). Myślę, że siostry są gotowe do rozmowy, bo tak naprawdę chodzi im tylko o pomoc drugiemu człowiekowi".

Z przełożoną kongregacji nie udało nam się wczoraj porozmawiać. Z kolei ks. dr Grzegorz Harasimiak, pełnomocnik sióstr nie chciał się wypowiadać. Stwierdził, że czekają na dokumenty z Komisji Majątkowej.

Co teraz zrobią prezydent Piotr Krzystek i radni? Klek mówi jedynie, że w najbliższych dniach miasto zajmie stanowisko.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Boromeuszki godzą się tylko na szpital franki5 24.10.09, 14:28

    Siostrzyczki chcą tylko mamonę. Teren wart jest około 25-30 milionów, a przedwojną należał do siostrzyczek boromeuszek, ale niemieckich. Tak jak prawiewszystkie kościoły w Szczecinie »

  • Boromeuszki łase kase cest.l.a.vie 24.10.09, 15:07

    Jak takie uparte, to oddać im w użytkowanie wieczyste bez prawa zmianyużytkownika, sposobu użytkowania, itp., co zagwarantowałoby taką działalnośćjaką deklarują - w innym wypadku wraca do »

  • Boromeuszki godzą się tylko na szpital obronakonieczna 25.10.09, 09:33

    To Niemcom też należą się zwroty nieruchomości. Pakujmy walizy i wracajmy do Lwowa»