Kochan o kulisach tworzenia Akademii Sztuki
2009-10-01
, aktualizacja: 01.10.2009 12:05
- Fakt, że nie mieliśmy dotąd Akademii Sztuki ma też plusy. Nie mamy skostniałej formy. Musieliśmy podróżować po świecie. Z tych podróży przywoziliśmy nowe spojrzenie - mówi poseł PO Magdalena Kochan
ZOBACZ TAKŻE
- Pomysły PiS w sprawie Akademii Sztuki (21-10-09, 19:56)
- Artyści promują szczecińską Akademię Sztuki (28-09-09, 19:43)
- Kto rektorem Akademii Sztuki? (09-09-09, 09:48)
- Aby Akademia Sztuki zaistniała (31-08-09, 10:00)
- Akademia zjednoczyła środowisko, czas na posłów (12-02-09, 17:36)
- Filia poznańskiej AM podzieli się dla nas (11-02-09, 20:04)
Rząd przyjął we wtorek budżet na 2010 r. Są w nim pieniądze na szczecińską Akademię Sztuki. Ale na wiele pytań dotyczących nowej uczelni wciąż nie ma odpowiedzi. O szczegóły jej tworzenia pytamy Magdalenę Kochan, posłankę PO, która z innymi szczecińskimi parlamentarzystami zabiegała o powołanie i finansowanie uczelni.
Rozmowa z Magdaleną Kochan
Monika Adamowska: Ile dostaniemy od rządu na Akademię Sztuki?
Magdalena Kochan: Jeszcze nie wiem. Rada Ministrów dopiero przyjęła budżet. W przyszłym tygodniu spotykamy się z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim i siadamy do układanki. Bo przecież to nie będą pieniądze z jednego miejsca, ale z ministerstwa kultury, a także z ministerstwa nauki. Zastanowimy się skąd jeszcze.
Jakiej kwoty potrzebujemy?
- Są budynki: Pałac pod Globusem od miasta, siedziba filii Akademii Muzycznej w zasobach Skarbu Państwa administrowana przez wojewodę oraz miejski budynek - siedziba Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej. Państwo i miasto składają się w sensie zapewnienia pomieszczeń. Ale te obiekty są w złym stanie technicznym. Miasto i marszałek dali po 3,5 mln zł na remonty. W przyszłym roku mają dać drugie tyle. W sumie więc przeznaczą 14 mln zł. Potrzeba jeszcze ok. 11 mln zł na wyposażenie: instrumenty, komputery, meble itd. oraz ok. 7 mln zł rocznie na normalne funkcjonowanie.
Z zapowiedzi wynika, że 18 mln zł raczej z budżetu państwa nie dostaniemy.
- Nie, bo rząd musi oszczędzać. Szukamy więc kompromisów. Chcieliśmy iść drogą Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Studenci zaczynaliby rok na swoich uczelniach [Wyższej Szkole Sztuki Użytkowej i filii poznańskiej Akademii Muzycznej - przyp. red.], a drugi semestr, w pierwszej połowie 2010 r., kończyliby już na Akademii Sztuki. Ale może trzeba będzie wystartować z akademią dopiero od 1 października 2010 r.
Przed wakacjami pani i poseł Sławomir Nitras zapowiadaliście, że aby uczelnia ruszyła w 2010 r. projekt powołującej ją ustawy musi trafić do Sejmu przed wakacjami.
- Zależało nam, by przed wakacjami była decyzja co do finansowania. Udałoby się, gdyby nie to, że nowelizowano budżet na 2009 r. Musieliśmy czekać. Żaden klub nie może złożyć projektu ustawy na coś, co wymaga finansowania, gdy nie ma go zapewnionego. Trzeba było czekać na ten wtorek i budżet na 2010 r. Kluczowa jest informacja ile dostaniemy. Do niej musimy dostosować projekt ustawy. Musimy rozmawiać z marszałkiem województwa, z prezydentem miasta, by jeszcze trochę pomogli. Może trzeba będzie wolniej wyposażać uczelnię. Kiedy już znajdziemy potrzebne pieniądze, musimy szybką ścieżką wprowadzać ustawę.
Nie będzie problemów z jej przegłosowaniem?
- Jestem przesądna i wolę nie zapeszyć. Ale gdyby pani dzisiaj zapytała w Sejmie o Akademię Sztuki w Szczecinie, to chyba wszyscy o niej słyszeli. Zabiegaliśmy o to od dawna. Mamy przychylność, także potwierdzoną na piśmie, m.in. komisji kultury i finansów.
Jak budować tę uczelnię, by zyskała markę?
- Kiedy obwieszczaliśmy we wtorek, że mamy pieniądze w budżecie, byli z nami artyści. To prowadzący odbywające się właśnie w Szczecinie warsztaty "Akademia Sztuki". Sylwester Ostrowski, dobry duch Akademii Sztuki, zapewnił udział znakomitości. Udało się. I uda się przy akademii. Ta uczelnia będzie wyjątkowa w Polsce, bo będzie łączyć muzykę klasyczną z jazzową i sztukami wizualnymi. Najkrótsze porównanie: przed 20 laty takim połączeniem sztuk mogła być okładka płyty winylowej, dzisiaj to już wideoklip. Musimy stworzyć dobry klip.
Myślimy o profesorach stacjonarnych, ale i o ściąganiu znakomitości ze świata np. na semestr czy dwa. Mamy dwa, trzy lata na zbudowanie markowej uczelni. Musi być atrakcyjna, by przyciągać studentów. Dzisiaj student szuka znakomitości i np. z Krakowa jedzie studiować do mistrza do Barcelony czy Paryża.
Fakt, że nie mieliśmy dotąd w mieście takiej uczelni, ma też plusy. Nie mamy skostniałej formy. Musieliśmy podróżować po świecie. Z tych podróży przywoziliśmy nowe spojrzenie. Możemy teraz zbudować coś absolutnie świeżego.
Rozmowa z Magdaleną Kochan
Monika Adamowska: Ile dostaniemy od rządu na Akademię Sztuki?
Magdalena Kochan: Jeszcze nie wiem. Rada Ministrów dopiero przyjęła budżet. W przyszłym tygodniu spotykamy się z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim i siadamy do układanki. Bo przecież to nie będą pieniądze z jednego miejsca, ale z ministerstwa kultury, a także z ministerstwa nauki. Zastanowimy się skąd jeszcze.
Jakiej kwoty potrzebujemy?
- Są budynki: Pałac pod Globusem od miasta, siedziba filii Akademii Muzycznej w zasobach Skarbu Państwa administrowana przez wojewodę oraz miejski budynek - siedziba Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej. Państwo i miasto składają się w sensie zapewnienia pomieszczeń. Ale te obiekty są w złym stanie technicznym. Miasto i marszałek dali po 3,5 mln zł na remonty. W przyszłym roku mają dać drugie tyle. W sumie więc przeznaczą 14 mln zł. Potrzeba jeszcze ok. 11 mln zł na wyposażenie: instrumenty, komputery, meble itd. oraz ok. 7 mln zł rocznie na normalne funkcjonowanie.
Z zapowiedzi wynika, że 18 mln zł raczej z budżetu państwa nie dostaniemy.
- Nie, bo rząd musi oszczędzać. Szukamy więc kompromisów. Chcieliśmy iść drogą Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Studenci zaczynaliby rok na swoich uczelniach [Wyższej Szkole Sztuki Użytkowej i filii poznańskiej Akademii Muzycznej - przyp. red.], a drugi semestr, w pierwszej połowie 2010 r., kończyliby już na Akademii Sztuki. Ale może trzeba będzie wystartować z akademią dopiero od 1 października 2010 r.
Przed wakacjami pani i poseł Sławomir Nitras zapowiadaliście, że aby uczelnia ruszyła w 2010 r. projekt powołującej ją ustawy musi trafić do Sejmu przed wakacjami.
- Zależało nam, by przed wakacjami była decyzja co do finansowania. Udałoby się, gdyby nie to, że nowelizowano budżet na 2009 r. Musieliśmy czekać. Żaden klub nie może złożyć projektu ustawy na coś, co wymaga finansowania, gdy nie ma go zapewnionego. Trzeba było czekać na ten wtorek i budżet na 2010 r. Kluczowa jest informacja ile dostaniemy. Do niej musimy dostosować projekt ustawy. Musimy rozmawiać z marszałkiem województwa, z prezydentem miasta, by jeszcze trochę pomogli. Może trzeba będzie wolniej wyposażać uczelnię. Kiedy już znajdziemy potrzebne pieniądze, musimy szybką ścieżką wprowadzać ustawę.
Nie będzie problemów z jej przegłosowaniem?
- Jestem przesądna i wolę nie zapeszyć. Ale gdyby pani dzisiaj zapytała w Sejmie o Akademię Sztuki w Szczecinie, to chyba wszyscy o niej słyszeli. Zabiegaliśmy o to od dawna. Mamy przychylność, także potwierdzoną na piśmie, m.in. komisji kultury i finansów.
Jak budować tę uczelnię, by zyskała markę?
- Kiedy obwieszczaliśmy we wtorek, że mamy pieniądze w budżecie, byli z nami artyści. To prowadzący odbywające się właśnie w Szczecinie warsztaty "Akademia Sztuki". Sylwester Ostrowski, dobry duch Akademii Sztuki, zapewnił udział znakomitości. Udało się. I uda się przy akademii. Ta uczelnia będzie wyjątkowa w Polsce, bo będzie łączyć muzykę klasyczną z jazzową i sztukami wizualnymi. Najkrótsze porównanie: przed 20 laty takim połączeniem sztuk mogła być okładka płyty winylowej, dzisiaj to już wideoklip. Musimy stworzyć dobry klip.
Myślimy o profesorach stacjonarnych, ale i o ściąganiu znakomitości ze świata np. na semestr czy dwa. Mamy dwa, trzy lata na zbudowanie markowej uczelni. Musi być atrakcyjna, by przyciągać studentów. Dzisiaj student szuka znakomitości i np. z Krakowa jedzie studiować do mistrza do Barcelony czy Paryża.
Fakt, że nie mieliśmy dotąd w mieście takiej uczelni, ma też plusy. Nie mamy skostniałej formy. Musieliśmy podróżować po świecie. Z tych podróży przywoziliśmy nowe spojrzenie. Możemy teraz zbudować coś absolutnie świeżego.
Najnowsze wiadomości
- 26 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Kochan o kulisach tworzenia Akademii Sztuki
balaklava
01.10.09, 12:40
A jak tam sprawa w sądzie pani poseł?»
-
Babcia Kochan idż na rentę lub emeryturę .
bzykzby
01.10.09, 13:42
Babciu Kochan nie ośmieszaj się . Idź na rentę lub emeryturę . Starość nieradość . Energia kompletnie ci brakuje. Usuń się w cień PO i daj sobie spokój.»
Najczęściej czytane24 htydzień




