W Pionierze na urodzinach

Ewa Podgajna
2009-09-27 , aktualizacja: 27.09.2009 19:20
A A A Drukuj
Jedziemy z Berlina do naszego kina. Wszystkie multipleksy wpadają w kompleksy - zaśpiewali czterej pancerni z "Rudego 102" załodze kina Pionier, które fetowało w weekend setne urodziny (w 102. roku działalności)
Aktorzy Teatru Polskiego zaśpiewali m.in. piosenkę
Fot. Wojciech Królak / Agencja Gazeta
Aktorzy Teatru Polskiego zaśpiewali m.in. piosenkę "W małym kinie"
SERWISY
- Kino istnieje do tej pory, dopóki ma przyjaciół - witał w piątek gości jubileuszowego rautu prowadzący placówkę Jerzy Miśkiewicz.

Przesympatyczny benefis tej wyjątkowej świątyni X Muzy zagrali aktorzy Teatru Polskiego. Wydarzenie wyreżyserował i poprowadził Adam Opatowicz. Program rozpoczęła wiązanka szlagierów muzycznych z kina, komentowanych fragmentami filmów, np. przy piosence z "Hallo, Szpicbródka" przypominaliśmy sobie wszystkie fantazyjne zarosty amantów srebrnego ekranu.

Anegdoty z planu filmowego opowiadał gość specjalny urodzinowej fety - Stanisław Tym, kabareciarz, ale i aktor takich kluczowych dla polskiego kina tytułów, jak "Rejs", "Miś" czy "Rozmowy kontrolowane".

Goście (wśród nich Stefania Kosowska, która pracowała w kinie jako kasjerka w 1945 r.) zasiedli w obu salach kina (głównej i kiniarni). Aktorzy krążyli między salami, a wszystko, co się w nich działo, transmitowane było publiczności na ekranach.

Przy dźwiękach fortepianu (w roli tapera wystąpił Krzysztof Baranowski) przypomniano archiwalny film niemy "Antoś zgubił gorset" z 1916 r., jedną z pierwszych polskich fabuł. To opowieść o jegomościu, który po upojnej nocy spędzonej na ucztowaniu, bezskutecznie usiłuje pozbyć się gorsetu należącego do jednej z towarzyszek biesiady.

- A teraz idziemy na bankiet, choć na stołach alkoholu tyle, ile było dotacji z miasta - zawołali po prezentacji burleski artyści. I dodali: - Oni o tym wiedzieli, dlatego nie przyszli.

Z przykrością bowiem trzeba odnotować, że ani włodarze miasta, ani regionu, nie pojawili się na tych wyjątkowych urodzinach. Ale trzeba też dodać, że podczas piątkowego wieczoru działo się w kulturze i oficjele mieli w czym wybierać.

Uczestnikiem i rejestratorem benefisu był m.in. reżyser Marcin Korneluk, który przygotowuje dokument o Pionierze. - Mamy najstarsze kino na świecie i jeszcze nie zrobiliśmy o tym filmu - mówi.

Na okoliczność jubileuszu widzowie za 10 gr. mogli zobaczyć w weekend stare dobre kino, np. "Rzymskie wakacje" z Audrey Hepburn i Gregory Peckiem czy "Symfonię zmysłów" z Gretą Garbo. Na urodziny Pioniera od wystawy plakatów filmowych rozpoczęła też działalność nowa galeria uliczna przy willi Szczecińskiej Agencji Artystycznej (al. Wojska Polskiego 64).

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • W Pionierze na urodzinach tateti 27.09.09, 23:20

    www.jacyna-witt.pl/index.php?m=blog&bm=6&bpm=21&blog=330&lg=1Dobrze, że są tacy ludzie w Szczecinie jak ten pan Miśkiewicz, bo nawet tego w Szczecinie nie byłoby gdyby lokal dostał się w »