Były szpital ciągle miejski

Monika Adamowska
2009-09-24 , aktualizacja: 24.09.2009 09:50
A A A Drukuj
Komisja Majątkowa nie wznowiła postępowania w sprawie starań boromeuszek o odzyskanie szpitala w Szczecinie. Stwierdziła, że już w 1994 r. sprawa została umorzona. - To znaczy, że boromeuszki nie odzyskują szpitala, a jak dotąd zostaje on miasta - wyjaśnia Wioletta Paprocka, rzeczniczka MSWiA
Figura św. Boromeusza znajdująca się na poszpitalnym terenie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Figura św. Boromeusza znajdująca się na poszpitalnym terenie
Komisja zajmowała się szczecińskim szpitalem we wtorek na wniosek boromeuszek, do których obiekt należał przed wojną. Jednak nie wydała żadnej nowej decyzji.

- Po analizie zespół orzekający stwierdził, że postępowanie zostało już umorzone orzeczeniem Komisji Majątkowej z 26 kwietnia 1994 r., które wydano w wyniku cofnięcia wniosku przez wnioskodawcę - informuje Paprocka. - Na tej drodze nie ma możliwości odwołania.

Zakon może dogadywać się z miastem albo wystąpić z pozwem do sądu powszechnego.

Komisja wracała do tematu, bo w sierpniu wystąpił o to ks. dr Grzegorz Harasimiak, pełnomocnik Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy. Siostry chcą odzyskać szpital przy al. Wyzwolenia. W sierpniu były na rozmowach w Szczecinie. Tłumaczyły, że chcą tu prowadzić usługi medyczne i opiekuńcze.

W ubiegłym tygodniu na spotkaniu w kurii u arcybiskupa Andrzeja Dzięgi radni, zarząd miasta i arcybiskup rozmawiali o tej sprawie. Szczegóły nie są ujawniane. Radny Piotr Kęsik z SLD uchylił mediom rąbka tajemnicy. Według niego prezydent gotów jest m.in. wydzierżawić szpital zakonnicom na trzy lata za symboliczną kwotę, a później (gdy wyremontują obiekt i rozwiną usługi) pozwolić im wykupić go z dużą bonifikatą.

Prof. Tomasz Grodzki, szef komisji zdrowia rady miasta oraz klubu PO w radzie twierdzi, że Kęsik niedokładnie zrozumiał propozycję prezydenta. Według Grodzkiego zakonnice mogłyby wydzierżawić szpital za wielomilionową kaucją, którą straciłyby, gdyby zrezygnowały z działalności medycznej.

Biuro prasowe Urzędu Miasta informuje, że konkretów nie ma, a tylko wstępne propozycje i trzy adresy, które prezydent Piotr Krzystek gotów jest zaproponować siostrom: szpital, budynek przy ul. Strzałowskiej 16 lub obiekty po domu dziecka w Zdrojach. Piotr Landowski z biura prasowego Urzędu Miasta podkreśla, że gmina nie dała jeszcze oficjalnej odpowiedzi boromeuszkom.

Prof. Grodzki przypomina, że dotąd nie ma w tej sprawie stanowiska rady. Uważa jednak, że miasto powinno rozmawiać z zakonnicami. - Mamy ok. 100 miejsc opieki długoterminowej, a Szczecin potrzebuje blisko 400 - twierdzi. - Siostry mogą nam pomóc.

Zakon prowadzi takie usługi w kraju, np. we Wrocławiu (tam odzyskał szpital). Jadwiga Ardelli-Książek, kierownik Zespołu Zdrowia Publicznego i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Wrocław twierdzi, że są zadowoleni z tej współpracy. - Oddanie sióstr, rzetelność i dobra komunikacja z władzami miasta przynosi efekty - mówi kierowniczka. - U nas usługi opiekuńczo-lecznicze prowadzą cztery zakony. Robią to z sercem, zgodnie ze swym charyzmatem. Startują w naszych konkursach jak wszyscy inni i nawet otrzymują dofinansowanie usług, za które nie płaci NFZ, np. dopłacamy do psychologa czy terapeuty. Niestety ciągle mamy kolejkę do takich zakładów.

Ks. Harasimiak nie chce się wypowiadać: - Nie mam oficjalnego stanowiska Komisji Majątkowej. Dopiero, gdy je otrzymamy, boromeuszki będą mogły podjąć decyzję - mówi.

Komisja Majątkowa (złożona z przedstawicieli rządu i episkopatu) działa przy MSWiA. Decyduje o zwrocie majątku lub przyznaje rekompensaty za nieruchomości odebrane Kościołowi w czasach PRL.

Decyzja Komisji w sprawie boromeuszek oznacza, że losy byłego szpitala (wartość nieruchomości wraz z terenem prezydent Piotr Krzystek szacuje na ponad 30 mln zł) zależą już tylko od radnych.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Były szpital ciągle miejski lemisiaque 24.09.09, 11:33

    Podejrzewam, że nawet jeśli prawo będzie po stronie miasta, to włodarze się postarają, aby jednak coś zakonowi podarować.»

  • gó... prawda, dlaczego tak kłamią ? zgr-edo 25.09.09, 07:49

    Boromeuszki we Wrocławiu nie prowadzą żadnego szpitala, ani zakładu opiekuńczego. Niech podadzą adresy z miejscami ich działalności w tym mieście.»

  • To tak jakby Gondorowi dać z 20 baniek anna.an 25.09.09, 09:10

    z przegranego procesu ( defacto sprawa jeszcze nie zakończona). Co rozmawiać zzakonem skoro gów..no mają prawo do czegokolwiek po tej decyzji....ludzie cosię z czarnuchami dzieje»