Zabił siekierą, zwłoki zakopał, a po roku... [przegląd prasy]

red
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 08:18
A A A Drukuj
A po roku ktoś znalazł zwłoki i sprawą zajęła się policja. O szczegółach tej makabrycznej historii pisze dzisiejszy Głos Szczeciński.
Siekiera
Fot. Policja
Siekiera
Miejsce akcji: działki przy ul. Białowieskiej. Przy jednym z "letnich" domków odkryto zwłoki starszego mężczyzny, który zginął od ciosów siekierą. Policja dość szybko wytypowała sprawcę. Według "Głosu" historia wygląda tak: zabójca to kryminalista, który po wyjściu z więzienia zamieszkał na działkach ze swoją przyszłą ofiarą i jego kobietą. Przez jakiś czas żyli w dobrej komitywie. "Ale byłemu więźniowi to przestało się podobać" - pisze Głos. Zabił gospodarza siekierą, zwłoki zakopał niedaleko i żył dalej z jego kobietą jak gdyby nigdy nic.

Ten, który zginął, był lubiany przez innych "działkowców". Pytali ex-więźnia - gdzie się podział. Usłyszeli, że wrócił w rodzinne strony.

Głos twierdzi, że podejrzewany o zabójstwo przyznał się do winy. Kobieta, z którą mieszkał, zmarła przed trzema dniami.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos