Strażak, ministrant, podpalacz [przegląd prasy]
23.02.2012
, aktualizacja: 23.02.2012 07:46
Kto podłożył ogień w wieży kościoła w Gryficach? To 19-latek, który nie tylko był ministrantem w tej parafii, ale także służył w ochotniczej straży pożarnej - pisze "Kurier Szczeciński", powołując się na ustalenia policji.
Młodzian nie przyznaje się do winy, nie udało się też ustalić motywu. "Kurier" spekuluje, że mogło chodzić o zatarg z proboszczem, z innymi ministrantami albo że jest piromanem.
Gazeta.pl skłania się do tej ostatniej hipotezy. Z materiału wynika bowiem, że nastolatek ma już na koncie podpalenia piwnic.
Sąd Rejonowy w Gryficach zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt tymczasowy. Wygląda więc na to, że jego ojciec nie jest znanym adwokatem - tak jak w przypadku podpalacza samochodów z Warszawy. Jacek T. wyszedł na wolność, albowiem warszawski sąd uznał, że materiał dowodowy świadczy o dużym prawdopodobieństwie popełnionych przez niego czynów, ale jednocześnie nie zachodzi obawa matactwa. Może rzec, że żyjemy kraju dwóch prędkości - wymierzania sprawiedliwości.
Gazeta.pl skłania się do tej ostatniej hipotezy. Z materiału wynika bowiem, że nastolatek ma już na koncie podpalenia piwnic.
Sąd Rejonowy w Gryficach zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt tymczasowy. Wygląda więc na to, że jego ojciec nie jest znanym adwokatem - tak jak w przypadku podpalacza samochodów z Warszawy. Jacek T. wyszedł na wolność, albowiem warszawski sąd uznał, że materiał dowodowy świadczy o dużym prawdopodobieństwie popełnionych przez niego czynów, ale jednocześnie nie zachodzi obawa matactwa. Może rzec, że żyjemy kraju dwóch prędkości - wymierzania sprawiedliwości.
Najnowsze wiadomości
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




