Pierwsze takie miejsce w Szczecinie. Mamy wywalczyły

Anna Łukaszuk
17.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 19:53
A A A Drukuj
25 niepełnosprawnych intelektualnie dorosłych pod okiem terapeutów uczy się samodzielności w nowym środowiskowym domu pomocy przy ul. Pocztowej.
Otwarcie środowiskowego domu samopomocy
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Otwarcie środowiskowego domu samopomocy
Choć faktycznie świetlica działa już od 27 grudnia, to uroczyste otwarcie odbyło się wczoraj. Było przecięcie wstęgi i długie podziękowania. Przyszli nie tylko podopieczni ośrodka, ale też wszyscy, którzy pomogli w realizacji tego przedsięwzięcia.

Pomysł stworzenia miejsca, gdzie niepełnosprawni powyżej 23. roku będą mogli przygotowywać się do choć trochę samodzielnego życia wyszedł od matek. Przez rok pisały pisma do urzędów. W końcu TBS dał lokal (ma 207 m kw.), pieniądze (w sumie 640 tys. zł). z budżetu państwa przekazał wojewoda.

- Dla nas to jest bardzo ważne, że taka instytucja powstała - mówi Regina Szymańska, mama 24-letniego Grzegorza, który ma zespół Downa. - Do tej pory było tak, że jak dziecko kończyło 24 lata, to nie miało gdzie się podziać. Państwo nie płaci za pomoc. Ustawy nie przewidują żadnego ośrodka ani szkoły, która zaopiekuje się naszymi dziećmi, zapewni im terapię. A tu to wszystko jest. Przyprowadzamy dzieci o 7 rano, do 15.30 mają opiekę. W tym czasie rodzice mogą iść do pracy albo załatwić ważne sprawy.

Remont mieszkania przy ul. Pocztowej trwał 60 dni. Kolejne 20 - wyposażenie pomieszczeń. W dwóch organizowane są gry i zabawy ruchowe. Jest też sala rehabilitacyjna wyposażona w bieżnie, kolorowe pufy, lecznicze poduszki. Pokój wyciszeń to kameralna przestrzeń, gdzie odbywają się spotkania i indywidualna terapia z psychologiem. Druga część mieszkania to pomieszczenie do kulinoterapii. Tu niepełnosprawni uczą się przygotowywać posiłki, piec ciasta, ale też zmywać i sprzątać po sobie. To nie tylko zajęcia terapeutyczne, ale też nauka samodzielności. Jest też kącik pracza, w którym piorą i suszą ubrania.

- Im to wszystko jest bardzo potrzebne - mówi Ryszard Budzisz, dyrektor domu pomocy społecznej Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej, który sprawuje nadzór także nad nową świetlicą. - I cieszymy się, że możemy pomóc zarówno tym młodym ludziom, jak i ich rodzicom. Tworzymy tu przyjazną przestrzeń, w której mieszkańcy dobrze się czują. I to jest najważniejsze.

To piąty środowiskowy dom samopomocy w Szczecinie, drugi przeznaczony dla osób niepełnosprawnych intelektualnie, a pierwszy dla dorosłych. Koszty utrzymania tego miejsca pokrywa budżet miasta (279 tys. rocznie).

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów