Rada Gryfina broni Dolnej Odry [NOWE]
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 19:38
Zamknięcie tej elektrowni to będzie czarna plama na honorze rządu! Nie pozwolimy na likwidację kolejnego zakładu w Zachodniopomorskiem! Czy mamy być zieloną wyspą dla bogatych berlińczyków? - takie wypowiedzi padały z ust radnych, związkowców i polityków na czwartkowej specjalnej sesji rady Gryfina
ZOBACZ TAKŻE
- Zniknięcie prezesów PGE. Czy oni istnieją? KOMENTARZ (24-02-12, 20:33)
- Po rozmowach związków z PGE: Dolna Odra może ocaleć (19-02-12, 20:21)
Gryfińscy radni jednogłośnie (19 osób) przyjęli stanowisko - apel do premiera Donalda Tuska, parlamentarzystów i wszystkich zachodniopomorskich samorządowców, żeby zainteresowali się losem elektrowni Dolna Odra, której grozi zamknięcie. Tak wynika ze strategii rozwoju Polskiej Grupy Energetycznej, według której w ciągu 18 lat w elektrowni Dolna Odra (wchodzi w skład PGE) mają zostać wygaszone wszystkie bloki węglowe. Na nowe inwestycje pieniędzy nie ma.
PGE zapewnia, że nie zamierza likwidować zakładu, a strategia będzie aktualizowana. Samorządowcy z Gryfina temu nie dowierzają i chcą przeciwdziałać. Temu miała służyć specjalna sesja w obronie elektrowni w Nowym Czarnowie.
Byli na niej m.in. posłowie PiS Joachim Brudziński, Michał Jach, którzy specjalnie w tym celu opuścili obrady Sejmu [przewodniczący rady Gryfina Mieczysław Sawaryn zaznaczył, że zaprosił parlamentarzystów wszystkich opcji - red.] oraz radny sejmiku Paweł Mucha i radny Szczecina Artur Szałabawka (obaj z PiS). Przybyli też związkowcy Zespołu Elektrowni Dolna Odra i pełnomocnik wojewody ds. bezpieczeństwa energetycznego Witold Kępa.
Kępa stwierdził, że strategia PGE w odniesieniu do Dolnej Odry to zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego województwa. - Ta sytuacja wymaga bezwzględnej reakcji z naszej strony - mówił podczas sesji. - Plany PGE były dla nas zaskoczeniem. To dla nas zupełnie niezrozumiały sposób działania. Dolna Odra musi funkcjonować.
Pełnomocnik podkreślał, że w kwietniu wojewoda zaakceptował konsultowany z PGE program rozwoju systemu energetycznego, który przewiduje inwestowanie w ZEDO [Zespół Elektrowni Dolna Odra to również elektrownie Pomorzany i Szczecin - red.], m.in. budowę w Nowym Czarnowie dwóch bloków gazowych, które miały zastąpić wysłużone cztery bloki węglowe [w sumie w Dolnej Odrze pracuje obecnie siedem - red.].
- Pierwszy blok gazowy gotowy miał być w 2015 r., drugi pięć, siedem lat później. Każdy o mocy 440 MW - doprecyzował Kępa dla "Gazety".
Z zaproszonych gości jako ostatni przemawiał Joachim Brudziński.
- Rozpocznę od przeprosin - zaczął. - Jako poseł ziemi zachodniopomorskiej staję przed państwem z poczuciem wstydu. Mieszkańcy kolejnego miasta mają prawo czuć się oszukani, okłamani i pozostawieni samym sobie.
Brudziński wymieniał kolejne likwidowane i zagrożone zakłady na Pomorzu Zachodnim i pytał:
- Czy rzeczywiście mamy być zieloną wyspą dla bogatych berlińczyków?
Emocjonalnie wypowiadał się Henryk Piłat, burmistrz Gryfina:
- To jest miasto energetyki, ono wyrosło na tym zakładzie! Ta elektrownia to być albo nie być dla woj. zachodniopomorskiego!
Radny Zenon Trzepacz (Gryfińska Inicjatywa Samorządowa) pytał:
- Po co inwestujemy w strefę ekonomiczną? Pies z kulawą nogą do nas nie przyjedzie, jak nie będziemy mieli elektrowni. Trzeba panem premierem wstrząsnąć. Albo zaprosić go do nas, albo pojechać do niego.
Ewa De la Torre (również Gryfińska Inicjatywa Samorządowa):
- Likwidacja Dolnej Odry to będzie czarna plama na honorze władz, które zdecydowały się na marginalizację naszego województwa.
Nastroje starał się uspokoić Marek Suchomski z PO, który podkreślał, że parlamentarzyści Platformy już rozmawiali w tej sprawie z premierem.
Elektrownia Dolna Odra jest głównym pracodawcą i podatnikiem Gryfina. Zatrudnia 1,5 osób, do budżetu gminy odprowadza co roku 25 mln zł podatku od nieruchomości oraz z udziałów w PiT.
PGE zapewnia, że nie zamierza likwidować zakładu, a strategia będzie aktualizowana. Samorządowcy z Gryfina temu nie dowierzają i chcą przeciwdziałać. Temu miała służyć specjalna sesja w obronie elektrowni w Nowym Czarnowie.
Byli na niej m.in. posłowie PiS Joachim Brudziński, Michał Jach, którzy specjalnie w tym celu opuścili obrady Sejmu [przewodniczący rady Gryfina Mieczysław Sawaryn zaznaczył, że zaprosił parlamentarzystów wszystkich opcji - red.] oraz radny sejmiku Paweł Mucha i radny Szczecina Artur Szałabawka (obaj z PiS). Przybyli też związkowcy Zespołu Elektrowni Dolna Odra i pełnomocnik wojewody ds. bezpieczeństwa energetycznego Witold Kępa.
Kępa stwierdził, że strategia PGE w odniesieniu do Dolnej Odry to zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego województwa. - Ta sytuacja wymaga bezwzględnej reakcji z naszej strony - mówił podczas sesji. - Plany PGE były dla nas zaskoczeniem. To dla nas zupełnie niezrozumiały sposób działania. Dolna Odra musi funkcjonować.
Pełnomocnik podkreślał, że w kwietniu wojewoda zaakceptował konsultowany z PGE program rozwoju systemu energetycznego, który przewiduje inwestowanie w ZEDO [Zespół Elektrowni Dolna Odra to również elektrownie Pomorzany i Szczecin - red.], m.in. budowę w Nowym Czarnowie dwóch bloków gazowych, które miały zastąpić wysłużone cztery bloki węglowe [w sumie w Dolnej Odrze pracuje obecnie siedem - red.].
- Pierwszy blok gazowy gotowy miał być w 2015 r., drugi pięć, siedem lat później. Każdy o mocy 440 MW - doprecyzował Kępa dla "Gazety".
Z zaproszonych gości jako ostatni przemawiał Joachim Brudziński.
- Rozpocznę od przeprosin - zaczął. - Jako poseł ziemi zachodniopomorskiej staję przed państwem z poczuciem wstydu. Mieszkańcy kolejnego miasta mają prawo czuć się oszukani, okłamani i pozostawieni samym sobie.
Brudziński wymieniał kolejne likwidowane i zagrożone zakłady na Pomorzu Zachodnim i pytał:
- Czy rzeczywiście mamy być zieloną wyspą dla bogatych berlińczyków?
Emocjonalnie wypowiadał się Henryk Piłat, burmistrz Gryfina:
- To jest miasto energetyki, ono wyrosło na tym zakładzie! Ta elektrownia to być albo nie być dla woj. zachodniopomorskiego!
Radny Zenon Trzepacz (Gryfińska Inicjatywa Samorządowa) pytał:
- Po co inwestujemy w strefę ekonomiczną? Pies z kulawą nogą do nas nie przyjedzie, jak nie będziemy mieli elektrowni. Trzeba panem premierem wstrząsnąć. Albo zaprosić go do nas, albo pojechać do niego.
Ewa De la Torre (również Gryfińska Inicjatywa Samorządowa):
- Likwidacja Dolnej Odry to będzie czarna plama na honorze władz, które zdecydowały się na marginalizację naszego województwa.
Nastroje starał się uspokoić Marek Suchomski z PO, który podkreślał, że parlamentarzyści Platformy już rozmawiali w tej sprawie z premierem.
Elektrownia Dolna Odra jest głównym pracodawcą i podatnikiem Gryfina. Zatrudnia 1,5 osób, do budżetu gminy odprowadza co roku 25 mln zł podatku od nieruchomości oraz z udziałów w PiT.
Najnowsze wiadomości
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Rada Gryfina broni Dolnej Odry [NOWE]
cienkibolek.1
17.02.12, 08:10
UE wydała listę trucicieli powietrza atmosferycznego.Nasz region reprezentują 1.Dolna Odra miejsce 58 2. ZCH Police miejsce 315, dotyczy to wielkości strat jakie ponosi środowisko z tytułu »
Najczęściej czytane24 htydzień




