Sprawa śmierci trenera: biegli poprosili o tydzień

az
15.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 20:06
A A A Drukuj
Przyczyna śmierci trenera szermierki, którego w noc sylwestrową znaleziono martwego przy ul. Jagiellońskiej, wciąż nie jest znana - prokuratura ma już wyniki sekcji zwłok, ale poprosiła biegłych o dodatkową opinię
Od 1 stycznia Prokuratura Rejonowa Szczecin-Śródmieście prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci znanego trenera Artura S., który sylwestrową noc spędzał w lokalu Waza przy ul. Śląskiej. Jak do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów w tej sprawie. Wiadomo m.in., że w lokalu doszło do awantury z udziałem szkoleniowca, a potem dwóch mężczyzn pobiegło za nim. Jego zwłoki znaleziono potem przy ul. Jagiellońskiej.

Z naszych ustaleń wynika, że na ciele zmarłego nie było zewnętrznych obrażeń. Biegli z zakresu medycyny sądowej mieli do końca stycznia wydać opinię na temat przyczyn jego śmierci. Potem poprosili śledczych o dodatkowy czas.

- Mamy już wyniki sekcji zwłok - mówi prokurator Anna Jóźwiak. - Poprosiliśmy jednak biegłych o dodatkową opinię.

- Jakie są wyniki sekcji zwłok?

- Nie mogę tego zdradzić na tym etapie śledztwa.

- To śledztwo "w sprawie" czy "przeciwko"?

- Na dzisiaj jest to śledztwo w sprawie.

Artur S. 21 stycznia obchodziłby 50. urodziny. Przez wiele lat pełnił rolę trenera, menedżera, kierownika i głównego organizatora w sekcji szermierczej Kusego.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos