Dopiero Ok. godz. 16 odblokują al. Wojska Polskiego
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 15:14
Na razie jeszcze omijajmy pl. Szarych Szeregów. Znów mogą być korki!
- Zakończyły się prace brukarskie, teraz ustawiamy znaki ostrzegawcze i ograniczenie prędkości do 30 km na godz. Ok. godz. 16 puścimy ruch z pl. Szarych Szeregów w al. Wojska Polskiego - informuje Tomasz Makowski, rzecznik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji
Fragment drogi na odcinku od pl. Szarych Szeregów do Niedziałkowskiego od piątku jest zamknięty. W poniedziałek popołudniu tworzyły się przez to monstrualne korki. Już tego dnia ruch miał być przywrócony.
- Chcieliśmy oddać do ruchu przynajmniej jeden pas jezdni, ale nie dostaliśmy na to zgody Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego - wyjaśnia Makowski.
Dlatego jeszcze we wtorek brukarze układali kostkę na kilkunastometrowym odcinku jezdni. Na razie nie będzie tam asfaltu. Przynajmniej do czasu, gdy się porządnie ociepli. Ponieważ awaria wodociągowa pod jezdnią nie została do końca usunięta.
- Chcieliśmy jak najszybciej przywrócić dostawy wody oraz ruch na drodze - wyjaśnia Makowski. - Dokładnego miejsca awarii nie znaleźliśmy. Wiemy tylko, gdzie woda wypływała, a nie gdzie jest uszkodzona rura. Dostawę wody puściliśmy więc z innego kierunku, a uszkodzony fragment sieci wyłączyliśmy z eksploatacji.
Wiosną, gdy nie będzie mrozów i ZDiTM zezwoli na asfaltowanie, ZWiK ponownie zamknie i rozkopie ten fragment drogi, by zlokalizować miejsce awarii i wymienić uszkodzoną rurę.
Fragment drogi na odcinku od pl. Szarych Szeregów do Niedziałkowskiego od piątku jest zamknięty. W poniedziałek popołudniu tworzyły się przez to monstrualne korki. Już tego dnia ruch miał być przywrócony.
- Chcieliśmy oddać do ruchu przynajmniej jeden pas jezdni, ale nie dostaliśmy na to zgody Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego - wyjaśnia Makowski.
Dlatego jeszcze we wtorek brukarze układali kostkę na kilkunastometrowym odcinku jezdni. Na razie nie będzie tam asfaltu. Przynajmniej do czasu, gdy się porządnie ociepli. Ponieważ awaria wodociągowa pod jezdnią nie została do końca usunięta.
- Chcieliśmy jak najszybciej przywrócić dostawy wody oraz ruch na drodze - wyjaśnia Makowski. - Dokładnego miejsca awarii nie znaleźliśmy. Wiemy tylko, gdzie woda wypływała, a nie gdzie jest uszkodzona rura. Dostawę wody puściliśmy więc z innego kierunku, a uszkodzony fragment sieci wyłączyliśmy z eksploatacji.
Wiosną, gdy nie będzie mrozów i ZDiTM zezwoli na asfaltowanie, ZWiK ponownie zamknie i rozkopie ten fragment drogi, by zlokalizować miejsce awarii i wymienić uszkodzoną rurę.
Najnowsze wiadomości
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




