Zostań dawcą szpiku - zachęca prezydent Krzystek
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 19:39
Gorąco zachęcam do rejestrowania się w bazie potencjalnych dawców szpiku kostnego - listy z taką prośbą rozsyła Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. Sam też postanowił oddać szpik - 14 lutego w Szczecinie podczas akcji rekrutacji do banku dawców.
ZOBACZ TAKŻE
- Rejestracja kandydatów na dawców szpiku w Policach (24-02-12, 11:10)
Miasto objęło patronat nad akcją Fundacji DKMS "Dzień dawcy szpiku kostnego w Szczecinie". Działająca w różnych krajach organizacja (korzenie ma w Niemczech) w 20 lat zgromadziła ponad 2 mln osób w banku dawców. Jest jednym z 12 ośrodków (to fundacje, stowarzyszenia, ZOZ-y), które w Polsce mogą ich rekrutować. Dane przekazuje do światowego rejestru.
- Od dawna nosiłem się z zamiarem zarejestrowania się jako dawca szpiku. Skorzystam z nadarzającej się okazji. Ktoś powiedziałby, że zabrzmi to jak banał, ale w tym przypadku naprawdę niewiele potrzeba, żeby uratować komuś życie - mówi prezydent Krzystek.
Co czeka prezydenta i tych, którzy chcą zostać dawcą?
Do banku przystąpić może zdrowa osoba między 18 a 55 r. życia. Podczas rekrutacji trzeba oddać próbkę krwi (4 ml). Informacje o jej genotypie trafią do rejestru. Dopiero jeśli ktoś na świecie zacznie szukać dla chorego na białaczkę szpiku o podobnych parametrach (określa się antygen zgodności tkankowej dawcy i biorcy), ochotnik będzie mógł faktycznie zostać dawcą. Przejdzie wtedy dokładne badania krwi (m.in. wirusologiczne).
Ewa Majkowska, koordynator ds. rekrutacji dawców DKMS, wyjaśnia, że współpracują z trzema ośrodkami pobierania szpiku - w Poznaniu, Gliwicach i Warszawie. Bez względu na to, skąd jest biorca (może być z innego kraju), dawca jedzie do jednego z tych ośrodków. Nie znaczy to, że prezydent będzie musiał nagle wyjść z sesji czy ważnego spotkania.
- Zwykle przygotowanie dawcy i biorcy trwa około dwóch miesięcy - mówi Majkowska. - Oczywiście można dostosować się do ważnych terminów w pracy czy na studiach. Nasza fundacja finansuje koszty dojazdu dawcy do szpitala. Jeśli potrzeba, pobyt w hotelu.
Majkowska twierdzi, że to lekarz, który ma pobrać szpik decyduje, jaką metodą to zrobić. Wybiera pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej albo szpiku z talerza kości biodrowej.
- W ok. 80 proc. to pobranie komórek macierzystych - twierdzi Majkowska. Wyjaśnia, że przy tej metodzie dawca przez cztery dni dostaje lek mobilizujący namnażanie komórek macierzystych (zastrzyk w fałd skóry na brzuchu). W tym czasie może być w domu. Piątego dnia dostaje ten lek już w klinice. Sam zabieg trwa ok. czterech godzin. Pacjent leży na łóżku. W obu zgięciach łokcia ma wkłucia. Z jednej ręki krew wypływa do specjalnej maszyny. Drugą, po odseparowaniu komórek macierzystych, wraca do organizmu. Przypomina to dializę.
- Dawcy opowiadają, że podczas podawania leku można czuć łamanie w kościach, jak przy grypie. A po pobraniu komórek czasem są ospali, osłabieni czy czują zimno - mówi Majkowska. - Ale to po kilku godzinach mija. Dawca idzie do domu. Po około tygodniu, dwóch jego organizm odbuduje komórki. Po 30 dniach ma badanie kontrolne. Następne po pół roku, po roku i przez pięć lat co roku.
Pobranie szpiku z kości biodrowej to zabieg pod narkozą. Dawca dzień przed nim pojawia się w szpitalu. Po nim dobę jest pod obserwacją (jak zawsze po narkozie).
- Zabieg trwa około godziny. Dawcy mówią, że czują się później, jakby się uderzyli w okolicę pobrania - mówi Majkowska. - Szpik nie jest pobierany z kręgosłupa, ale obok, z biodra. Szpik regeneruje się ok. dwóch tygodni. Po takim pobraniu dawca też jest kontrolowany przez pięć lat.
Majkowska tłumaczy, że z bardzo ważnych przyczyn można czasowo zablokować konkretnego dawcę w bazie - np. jeśli potencjalny dawca wyjeżdża na ponad roczny kontrakt zagraniczny lub gdy kobieta jest w ciąży.
- Ale przystąpienie do rejestru to musi być przemyślana decyzja - podkreśla. - By później się nie rozmyślić. Przecież z drugiej strony stoi człowiek. A my możemy być jedyną na świecie osobą, która może mu uratować życie.
Rejestracja dawców w Szczecinie 14 lutego w godz. 12-18 w Urzędzie Miasta (lewe skrzydło - wejście od filharmonii). Trzeba zabrać dokument z numerem PESEL.
- Od dawna nosiłem się z zamiarem zarejestrowania się jako dawca szpiku. Skorzystam z nadarzającej się okazji. Ktoś powiedziałby, że zabrzmi to jak banał, ale w tym przypadku naprawdę niewiele potrzeba, żeby uratować komuś życie - mówi prezydent Krzystek.
Co czeka prezydenta i tych, którzy chcą zostać dawcą?
Do banku przystąpić może zdrowa osoba między 18 a 55 r. życia. Podczas rekrutacji trzeba oddać próbkę krwi (4 ml). Informacje o jej genotypie trafią do rejestru. Dopiero jeśli ktoś na świecie zacznie szukać dla chorego na białaczkę szpiku o podobnych parametrach (określa się antygen zgodności tkankowej dawcy i biorcy), ochotnik będzie mógł faktycznie zostać dawcą. Przejdzie wtedy dokładne badania krwi (m.in. wirusologiczne).
Ewa Majkowska, koordynator ds. rekrutacji dawców DKMS, wyjaśnia, że współpracują z trzema ośrodkami pobierania szpiku - w Poznaniu, Gliwicach i Warszawie. Bez względu na to, skąd jest biorca (może być z innego kraju), dawca jedzie do jednego z tych ośrodków. Nie znaczy to, że prezydent będzie musiał nagle wyjść z sesji czy ważnego spotkania.
- Zwykle przygotowanie dawcy i biorcy trwa około dwóch miesięcy - mówi Majkowska. - Oczywiście można dostosować się do ważnych terminów w pracy czy na studiach. Nasza fundacja finansuje koszty dojazdu dawcy do szpitala. Jeśli potrzeba, pobyt w hotelu.
Majkowska twierdzi, że to lekarz, który ma pobrać szpik decyduje, jaką metodą to zrobić. Wybiera pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej albo szpiku z talerza kości biodrowej.
- W ok. 80 proc. to pobranie komórek macierzystych - twierdzi Majkowska. Wyjaśnia, że przy tej metodzie dawca przez cztery dni dostaje lek mobilizujący namnażanie komórek macierzystych (zastrzyk w fałd skóry na brzuchu). W tym czasie może być w domu. Piątego dnia dostaje ten lek już w klinice. Sam zabieg trwa ok. czterech godzin. Pacjent leży na łóżku. W obu zgięciach łokcia ma wkłucia. Z jednej ręki krew wypływa do specjalnej maszyny. Drugą, po odseparowaniu komórek macierzystych, wraca do organizmu. Przypomina to dializę.
- Dawcy opowiadają, że podczas podawania leku można czuć łamanie w kościach, jak przy grypie. A po pobraniu komórek czasem są ospali, osłabieni czy czują zimno - mówi Majkowska. - Ale to po kilku godzinach mija. Dawca idzie do domu. Po około tygodniu, dwóch jego organizm odbuduje komórki. Po 30 dniach ma badanie kontrolne. Następne po pół roku, po roku i przez pięć lat co roku.
Pobranie szpiku z kości biodrowej to zabieg pod narkozą. Dawca dzień przed nim pojawia się w szpitalu. Po nim dobę jest pod obserwacją (jak zawsze po narkozie).
- Zabieg trwa około godziny. Dawcy mówią, że czują się później, jakby się uderzyli w okolicę pobrania - mówi Majkowska. - Szpik nie jest pobierany z kręgosłupa, ale obok, z biodra. Szpik regeneruje się ok. dwóch tygodni. Po takim pobraniu dawca też jest kontrolowany przez pięć lat.
Majkowska tłumaczy, że z bardzo ważnych przyczyn można czasowo zablokować konkretnego dawcę w bazie - np. jeśli potencjalny dawca wyjeżdża na ponad roczny kontrakt zagraniczny lub gdy kobieta jest w ciąży.
- Ale przystąpienie do rejestru to musi być przemyślana decyzja - podkreśla. - By później się nie rozmyślić. Przecież z drugiej strony stoi człowiek. A my możemy być jedyną na świecie osobą, która może mu uratować życie.
Rejestracja dawców w Szczecinie 14 lutego w godz. 12-18 w Urzędzie Miasta (lewe skrzydło - wejście od filharmonii). Trzeba zabrać dokument z numerem PESEL.
Najnowsze wiadomości
-
Jak mogło dojść do zbrodni w Stargardzie Szczecińskim?
-
Po wyborach na Akademii Sztuki. Co mówi prof. Handke, co prof. Boguszewski?
-
Matka zamordowanej 9-latki aresztowana na trzy miesiące
-
Znów zmiany na ul. Arkońskiej. Do szpitala od ul. Chopina i Wszystkich Świętych
-
Hofman: Szczecin zasługuje na architekturę przez duże "A"
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Zostań dawcą szpiku - zachęca prezydent Krzystek
maxymus1
11.02.12, 04:16
Panie Piotrze, Panie Prezydencie, daj nam żyć, nie kumuluj zła.»
-
Zostań dawcą szpiku - zachęca prezydent Krzystek
tslmkdc
11.02.12, 13:06
biorca szpiku musi uważać bo będzie jak z lokalem komunalnym , dzisiaj dostanie za darmo szpik a jutro zgłosi się do niego niezbędny obywatel i powie że za nakłady nleży sie 300000zł;)»
-
Zostań dawcą szpiku - zachęca prezydent Krzystek
lehoo
12.02.12, 09:53
Odda Krzystek, oddam i ja. W tej właśnie kolejności.»
Najczęściej czytane24 htydzień




