Soska: z likwidacji szkół nie możemy się wycofać

Jolanta Kowalewska
10.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 18:04
A A A Drukuj
- Niech któryś z radnych wygra w lotto i przyniesie te 3,5 mln zł, i zaproponuje lepsze rozwiązanie.
Krzysztof Soska, zastępca prezydenta Szczecina
podczas posiedzenia komisji 1. lutego
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Krzysztof Soska, zastępca prezydenta Szczecina podczas posiedzenia komisji 1. lutego
O jeszcze jednym pomyśle związanym z restrukturyzacją oświaty mówi zastępca prezydenta Szczecina Krzysztof Soska. Jego plan dotyczący łączenia i likwidacji niektórych szkół oraz zmian w przedszkolach 20 lutego mają głosować radni.

Rozmowa z Krzysztofem Soską

Jolanta Kowalewska: Przedstawiając plan restrukturyzacji oświaty, mówił pan o likwidacji szkół, a tu proszę - szykuje się także likwidacja niektórych przedszkoli.

Krzysztof Soska : - Skąd, żadne przedszkole nie zostanie zlikwidowane.

No dobrze, nie będą publicznymi, tylko prywatnymi.

- Wpłynęło 17 wniosków w sprawie prywatyzacji. Analizujemy je. Przedszkole może zostać sprywatyzowane, jeżeli zostaną spełnione dwa warunki - pierwszy: w pobliżu jest przedszkole publiczne i drugi: jest akceptacja społeczna grona pedagogicznego, rady rodziców, radnych. Prywatyzacja nie oznacza likwidacji przedszkoli.

Dla rodziców oznacza, że będą płacić drożej, średnio 800 zł miesięcznie.

- Zawsze jest dwu-, trzyletni okres przejściowy, podczas którego obowiązuje niezmieniony poziom opłat.

Z tej 17-tki ile może zostać prywatnymi?

- Moim zdaniem cztery, pięć.

Przecież już teraz w publicznych przedszkolach trwa walka o miejsce.

- Mówimy o możliwości stworzenia wyboru między przedszkolem publicznym a prywatnym.

Taki wybór już jest.

- Publicznych jest cały czas więcej. Ale ja się nie upieram przy tej prywatyzacji. W tę stronę możemy pójść, jeżeli będzie konsensus społeczny.

Jeżeli magistrat wytypuje pięć przedszkoli do prywatyzacji, to ten projekt również trafi na sesję 20 lutego?

- Tak, jeżeli będę miał głębokie przekonanie, że te prywatyzacje nie rozmontują sieci przedszkoli publicznych i że są społecznie akceptowane.

A jeżeli chodzi o pański pomysł likwidacji szkół, to klapa.

- Ależ skąd, nie zgadzam się. Chyba pani czyta za dużo prasy. Spotykam się z rodzicami, nauczycielami i mam zupełnie inne wrażenie. Mam głębokie przeświadczenie, że nauczyciele zdają sobie sprawę, że rynek edukacyjny dotyka kryzys demograficzny i ekonomiczny.

Rodzice i nauczyciele z Gimnazjum nr 3 argumentują, że pomysł łączenia ich z Gimnazjum nr 8 jest zły. Wycofa się pan z niego?

- Nie widzę powodu. Tu oczywiście mamy inne poglądy. Ja na tę zmianę patrzę uwzględniając dobro nie tylko dzieci Gimnazjum nr 3, ale dzieci z całego miasta.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 32 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy