Soska: z likwidacji szkół nie możemy się wycofać
10.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 18:04
- Niech któryś z radnych wygra w lotto i przyniesie te 3,5 mln zł, i zaproponuje lepsze rozwiązanie.
ZOBACZ TAKŻE
- Reforma szkół. Rodzic z G3: poroniony pomysł (15-02-12, 08:00)
- Miasta sprzedają spółki. "Kryzys je zmusza" (14-02-12, 06:26)
- Szkoły po nowemu. Czyli jak? Podyskutujmy (13-02-12, 08:00)
O jeszcze jednym pomyśle związanym z restrukturyzacją oświaty mówi zastępca prezydenta Szczecina Krzysztof Soska. Jego plan dotyczący łączenia i likwidacji niektórych szkół oraz zmian w przedszkolach 20 lutego mają głosować radni.
Rozmowa z Krzysztofem Soską
Jolanta Kowalewska: Przedstawiając plan restrukturyzacji oświaty, mówił pan o likwidacji szkół, a tu proszę - szykuje się także likwidacja niektórych przedszkoli.
Krzysztof Soska : - Skąd, żadne przedszkole nie zostanie zlikwidowane.
No dobrze, nie będą publicznymi, tylko prywatnymi.
- Wpłynęło 17 wniosków w sprawie prywatyzacji. Analizujemy je. Przedszkole może zostać sprywatyzowane, jeżeli zostaną spełnione dwa warunki - pierwszy: w pobliżu jest przedszkole publiczne i drugi: jest akceptacja społeczna grona pedagogicznego, rady rodziców, radnych. Prywatyzacja nie oznacza likwidacji przedszkoli.
Dla rodziców oznacza, że będą płacić drożej, średnio 800 zł miesięcznie.
- Zawsze jest dwu-, trzyletni okres przejściowy, podczas którego obowiązuje niezmieniony poziom opłat.
Z tej 17-tki ile może zostać prywatnymi?
- Moim zdaniem cztery, pięć.
Przecież już teraz w publicznych przedszkolach trwa walka o miejsce.
- Mówimy o możliwości stworzenia wyboru między przedszkolem publicznym a prywatnym.
Taki wybór już jest.
- Publicznych jest cały czas więcej. Ale ja się nie upieram przy tej prywatyzacji. W tę stronę możemy pójść, jeżeli będzie konsensus społeczny.
Jeżeli magistrat wytypuje pięć przedszkoli do prywatyzacji, to ten projekt również trafi na sesję 20 lutego?
- Tak, jeżeli będę miał głębokie przekonanie, że te prywatyzacje nie rozmontują sieci przedszkoli publicznych i że są społecznie akceptowane.
A jeżeli chodzi o pański pomysł likwidacji szkół, to klapa.
- Ależ skąd, nie zgadzam się. Chyba pani czyta za dużo prasy. Spotykam się z rodzicami, nauczycielami i mam zupełnie inne wrażenie. Mam głębokie przeświadczenie, że nauczyciele zdają sobie sprawę, że rynek edukacyjny dotyka kryzys demograficzny i ekonomiczny.
Rodzice i nauczyciele z Gimnazjum nr 3 argumentują, że pomysł łączenia ich z Gimnazjum nr 8 jest zły. Wycofa się pan z niego?
- Nie widzę powodu. Tu oczywiście mamy inne poglądy. Ja na tę zmianę patrzę uwzględniając dobro nie tylko dzieci Gimnazjum nr 3, ale dzieci z całego miasta.
Rozmowa z Krzysztofem Soską
Jolanta Kowalewska: Przedstawiając plan restrukturyzacji oświaty, mówił pan o likwidacji szkół, a tu proszę - szykuje się także likwidacja niektórych przedszkoli.
Krzysztof Soska : - Skąd, żadne przedszkole nie zostanie zlikwidowane.
No dobrze, nie będą publicznymi, tylko prywatnymi.
- Wpłynęło 17 wniosków w sprawie prywatyzacji. Analizujemy je. Przedszkole może zostać sprywatyzowane, jeżeli zostaną spełnione dwa warunki - pierwszy: w pobliżu jest przedszkole publiczne i drugi: jest akceptacja społeczna grona pedagogicznego, rady rodziców, radnych. Prywatyzacja nie oznacza likwidacji przedszkoli.
Dla rodziców oznacza, że będą płacić drożej, średnio 800 zł miesięcznie.
- Zawsze jest dwu-, trzyletni okres przejściowy, podczas którego obowiązuje niezmieniony poziom opłat.
Z tej 17-tki ile może zostać prywatnymi?
- Moim zdaniem cztery, pięć.
Przecież już teraz w publicznych przedszkolach trwa walka o miejsce.
- Mówimy o możliwości stworzenia wyboru między przedszkolem publicznym a prywatnym.
Taki wybór już jest.
- Publicznych jest cały czas więcej. Ale ja się nie upieram przy tej prywatyzacji. W tę stronę możemy pójść, jeżeli będzie konsensus społeczny.
Jeżeli magistrat wytypuje pięć przedszkoli do prywatyzacji, to ten projekt również trafi na sesję 20 lutego?
- Tak, jeżeli będę miał głębokie przekonanie, że te prywatyzacje nie rozmontują sieci przedszkoli publicznych i że są społecznie akceptowane.
A jeżeli chodzi o pański pomysł likwidacji szkół, to klapa.
- Ależ skąd, nie zgadzam się. Chyba pani czyta za dużo prasy. Spotykam się z rodzicami, nauczycielami i mam zupełnie inne wrażenie. Mam głębokie przeświadczenie, że nauczyciele zdają sobie sprawę, że rynek edukacyjny dotyka kryzys demograficzny i ekonomiczny.
Rodzice i nauczyciele z Gimnazjum nr 3 argumentują, że pomysł łączenia ich z Gimnazjum nr 8 jest zły. Wycofa się pan z niego?
- Nie widzę powodu. Tu oczywiście mamy inne poglądy. Ja na tę zmianę patrzę uwzględniając dobro nie tylko dzieci Gimnazjum nr 3, ale dzieci z całego miasta.
1
2
następne »
Najnowsze wiadomości
-
Jak mogło dojść do zbrodni w Stargardzie Szczecińskim?
-
Po wyborach na Akademii Sztuki. Co mówi prof. Handke, co prof. Boguszewski?
-
Matka zamordowanej 9-latki aresztowana na trzy miesiące
-
Znów zmiany na ul. Arkońskiej. Do szpitala od ul. Chopina i Wszystkich Świętych
-
Hofman: Szczecin zasługuje na architekturę przez duże "A"
- 32 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Soska: z likwidacji szkół nie możemy się wycofać
monikadz
10.02.12, 08:50
cyt. " Technikum Łączności, przy pełnym uznaniu dla tego, co zrobiła kadra pedagogiczna przez ostatnie lata, to mała szkoła bez zaplecza w postaci choćby porządnego boiska, internatu, »
-
to podobnie jak zsrr lub usa
aysy.1
10.02.12, 13:36
jedni i drudzy twierdzili, ze nie moga sie wycofac a w koncu sie jednak wycofywali.»
-
Soska: z likwidacji szkół nie możemy się wycofać
yanchez
13.02.12, 19:48
ale możemy wycofać pana Soskę!»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Dziś 30 urodziny Łony, rapera-prawnika. ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...




