Wstyd mi za takich sąsiadów... [o sporze na Okocimskiej]
01.02.2012
, aktualizacja: 01.02.2012 18:53
Czy mieszkańcy ulicy Okocimskiej produkują w piwniczkach swoich willi eliksir młodości? Czy energia, z jaką walczą z "mrocznym...pełnym jęków i hałasów sąsiedztwem" pochodzi z tajemnych źródeł?
Od redakcji: Mieszkańcy ul. Okocimskiej w Pilchowie protestują przeciwko budowie ośrodka opiekuńczo-rehabilitacyjnego dla osób starszych. Boją się hałasów. O sprawie napisał 27 stycznia Tomasz Maciejewski w tekście „Takich sąsiadów nie chcemy". Emocjonalny, ciekawy komentarz do tego artykułu na gazetowym forum napisała nasza czytelniczka Marzena.
***
Wstyd mi za takich sąsiadów..... Dokąd zmierza nasz dumny gatunek? W imię ogólnie hołubionych znamion dobrobytu, zorganizowana społeczność "kilku willi'' potrafi wyrzec się świadomości o własnej ułomności, która wcześniej czy później wszystkich nas czeka.... Dlaczego? Nie pasuje ten obrazek do kolorowych czasopism i świata, w którym lokujemy nasze pragnienia i marzenia? Czy to wciąż nasze własne cele? nasze marzenia?
Willa w kredycie do późnej starości...? Czy będę w tym wieku wciąż świadoma swojego sukcesu?
Czy mieszkańcy ulicy Okocimskiej produkują w piwniczkach swoich willi eliksir młodości? Czy energia, z jaką walczą z "mrocznym...pełnym jęków i hałasów sąsiedztwem" pochodzi z tajemnych źródeł? Brawo, oklaski dla wynalazców! Nie czeka ich mroczna i zagadkowa na dzień dzisiejszy starość? No tak - nie ma jej w reklamach - więc tak naprawdę nie wiadomo, jak wygląda i czy w ogóle istnieje? A może jest jakąś jednostką chorobową, o której jeszcze nie trąbią Lekarze i Farmaceuci w reklamach specyfików na wszelkie dolegliwości? Ibustarofen? Ktoś o tym słyszał? Nie czeka ich więc niezgrabność i powrót do pieluch? Nie spodziewają się zaniku pamięci i kontaktu z najbliższymi?
Nie obawiają się odrzucenia i estetycznej nietolerancji dla wszelkich objawów zaniku kontroli podstawowych odruchów?
Mam wrażenie, że artykuł "Takich sąsiadów nie chcemy'' dotyczy mieszkańców Olimpu... wiecznie młodych Wybrańców. Na billboardy z nimi - posiadają wiedzę tajemną... niech się podzielą - zapłacimy, zapłacimy...
Pan zapłaci, Pani zapłaci i Państwo też chętnie zapłacą - starczy na dobudówkę do willi i to "na wypasie". Smutno mi, po prostu smutno...
Wybaczcie może zbytnią szczerość porównań i wypowiedzi...
Jestem Architektem, ale przede wszystkim i DZIĘKI... Niej... jestem wnuczką mojej Babci od ponad 10 lat w bliskim związku z Panem Alzheimerem. Każdego dnia tęsknię za Nią... i cieszę się, że dzięki wielkiej ciężkiej pracy jej Córek, mojej Mamy i jej Siostry jest z nami i godnie przeżywa każdy dzień....dobrze, że tak można.
Ale często pomoc z zewnątrz jest NIEZBĘDNA i nikomu oceniać decyzje Rodzin lub Seniorów o takim czy innym kierunku... o konieczności udziału instytucji w życiu rodziny. Małe dzieci chodzą do żłobków i przedszkoli, nikogo to nie oburza...
Studenci mieszkają w akademikach, tylko w niewielkiej części naszego życia mieszkamy w willach...
Holandia, moja druga ojczyzna... moi Przyjaciele, domy opieki... pobytu... pomocy... W jakimkolwiek języku i jak brzmi, nie ma znaczenia... Domy dla Seniorów, które odwiedzałam jako Projektantka i jako Wnuczka, łzy... za każdym razem...
Z podziwu nad godnością dni naszych... tam - nad pogodną opieką i szacunkiem dla Pani... Pana... Babci... Dziadka... każdej ludzkiej historii.
Z podziwu nad pomysłowością łączenia potrzeb w programy edukacyjne, np.: dom dla Seniorów, gdzie opiekę sprawują młodzi ludzie w konflikcie z prawem (u nas zwani ludźmi z poprawczaka), realizując program resocjalizacji, a tuż obok w jednym budynku i na wspólnych korytarzach małe dzieci na wszelkiego rodzaju wielokołowych pojazdach, szalejące pomiędzy wózkami Seniorów. Można? Można z wielowątkową korzyścią, satysfakcją i dumą dla dokonań naszej cywilizacji...
Dokąd zmierzamy, walcząc z rozwojem takich form opieki w naszym kraju? Dokąd?
Życzę z całego serca Mieszkańcom Okocimskiej... tej nieznośnej lekkości bytu...
Czy domy seniora należy lokować z dala od "normalnych" ludzi. Czy tylko młodzi, bogaci i piękni zasługują na więcej? Nasz adres: listy@szczecin.agora.pl
***
Wstyd mi za takich sąsiadów..... Dokąd zmierza nasz dumny gatunek? W imię ogólnie hołubionych znamion dobrobytu, zorganizowana społeczność "kilku willi'' potrafi wyrzec się świadomości o własnej ułomności, która wcześniej czy później wszystkich nas czeka.... Dlaczego? Nie pasuje ten obrazek do kolorowych czasopism i świata, w którym lokujemy nasze pragnienia i marzenia? Czy to wciąż nasze własne cele? nasze marzenia?
Willa w kredycie do późnej starości...? Czy będę w tym wieku wciąż świadoma swojego sukcesu?
Czy mieszkańcy ulicy Okocimskiej produkują w piwniczkach swoich willi eliksir młodości? Czy energia, z jaką walczą z "mrocznym...pełnym jęków i hałasów sąsiedztwem" pochodzi z tajemnych źródeł? Brawo, oklaski dla wynalazców! Nie czeka ich mroczna i zagadkowa na dzień dzisiejszy starość? No tak - nie ma jej w reklamach - więc tak naprawdę nie wiadomo, jak wygląda i czy w ogóle istnieje? A może jest jakąś jednostką chorobową, o której jeszcze nie trąbią Lekarze i Farmaceuci w reklamach specyfików na wszelkie dolegliwości? Ibustarofen? Ktoś o tym słyszał? Nie czeka ich więc niezgrabność i powrót do pieluch? Nie spodziewają się zaniku pamięci i kontaktu z najbliższymi?
Nie obawiają się odrzucenia i estetycznej nietolerancji dla wszelkich objawów zaniku kontroli podstawowych odruchów?
Mam wrażenie, że artykuł "Takich sąsiadów nie chcemy'' dotyczy mieszkańców Olimpu... wiecznie młodych Wybrańców. Na billboardy z nimi - posiadają wiedzę tajemną... niech się podzielą - zapłacimy, zapłacimy...
Pan zapłaci, Pani zapłaci i Państwo też chętnie zapłacą - starczy na dobudówkę do willi i to "na wypasie". Smutno mi, po prostu smutno...
Wybaczcie może zbytnią szczerość porównań i wypowiedzi...
Jestem Architektem, ale przede wszystkim i DZIĘKI... Niej... jestem wnuczką mojej Babci od ponad 10 lat w bliskim związku z Panem Alzheimerem. Każdego dnia tęsknię za Nią... i cieszę się, że dzięki wielkiej ciężkiej pracy jej Córek, mojej Mamy i jej Siostry jest z nami i godnie przeżywa każdy dzień....dobrze, że tak można.
Ale często pomoc z zewnątrz jest NIEZBĘDNA i nikomu oceniać decyzje Rodzin lub Seniorów o takim czy innym kierunku... o konieczności udziału instytucji w życiu rodziny. Małe dzieci chodzą do żłobków i przedszkoli, nikogo to nie oburza...
Studenci mieszkają w akademikach, tylko w niewielkiej części naszego życia mieszkamy w willach...
Holandia, moja druga ojczyzna... moi Przyjaciele, domy opieki... pobytu... pomocy... W jakimkolwiek języku i jak brzmi, nie ma znaczenia... Domy dla Seniorów, które odwiedzałam jako Projektantka i jako Wnuczka, łzy... za każdym razem...
Z podziwu nad godnością dni naszych... tam - nad pogodną opieką i szacunkiem dla Pani... Pana... Babci... Dziadka... każdej ludzkiej historii.
Z podziwu nad pomysłowością łączenia potrzeb w programy edukacyjne, np.: dom dla Seniorów, gdzie opiekę sprawują młodzi ludzie w konflikcie z prawem (u nas zwani ludźmi z poprawczaka), realizując program resocjalizacji, a tuż obok w jednym budynku i na wspólnych korytarzach małe dzieci na wszelkiego rodzaju wielokołowych pojazdach, szalejące pomiędzy wózkami Seniorów. Można? Można z wielowątkową korzyścią, satysfakcją i dumą dla dokonań naszej cywilizacji...
Dokąd zmierzamy, walcząc z rozwojem takich form opieki w naszym kraju? Dokąd?
Życzę z całego serca Mieszkańcom Okocimskiej... tej nieznośnej lekkości bytu...
Czy domy seniora należy lokować z dala od "normalnych" ludzi. Czy tylko młodzi, bogaci i piękni zasługują na więcej? Nasz adres: listy@szczecin.agora.pl
Najnowsze wiadomości
-
Po wyborach na Akademii Sztuki. Co mówi prof. Handke, co prof. Boguszewski?
-
Matka zamordowanej 9-latki aresztowana na trzy miesiące
-
Znów zmiany na ul. Arkońskiej. Do szpitala od ul. Chopina i Wszystkich Świętych
-
Hofman: Szczecin zasługuje na architekturę przez duże "A"
-
Pijany kierowca wjechał w ogrodzenie szkoły
- 20 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Wstyd mi za takich sąsiadów... [o sporze na Oko...
maxymus1
01.02.12, 19:46
Słuchajcie Szanowni Państwo, gdzie są służby? byłem dzisiaj w sklepie u Szpondera na Wyzwolenia, w pewnym momencie weszła cała rodzina, chyba Rumunów, kupowali coś tam taniego, ale nie o to »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Dziś 30 urodziny Łony, rapera-prawnika. ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...




