300 osób od dziś nie będzie miało wody?
30.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 23:53
Taka groźba wisi nad mieszkańcami wsi Barnimie koło Drawna. Woda, która przelewa się z rowu melioracyjnego, w poniedziałek zaleje ujęcie wody.
ZOBACZ TAKŻE
- Zbudujemy nową wyspę na Odrze [ZDJĘCIA i WIDEO] (27-01-12, 09:00)
- Wielki problem z małą rurą. Przez nią zalało 250 ha (23-01-12, 18:00)
- W Zajezdni Sztuki zbudują wyjątkową Syrenę Sport (09-01-12, 20:16)
W takiej sytuacji mieszkańców trzeba na wszelki wypadek odciąć od wody, a po usunięciu skutków powodzi samo ujęcie i sieć odkazić. To może zająć dwa-trzy dni.
Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że zalaniu ujęcia wody można zapobiec. Wystarczy udrożnić podziemną część rowu melioracyjnego. Jego zatkanie spowodowało, że płynąca rowem woda nie ma ujścia. Od ponad tygodnia rozlewa się po okolicznych polach. Zalanych jest już 150 hektarów, a 250 jest niedostępnych (bo stojąca wokół woda uniemożliwia dostęp). Woda zalała też lokalną szosę. Powiatowy zarząd dróg najpierw ustawił jedynie znaki ostrzegawcze. Wody jednak przybyło. W piątek drogowcy zamknęli więc szosę dla ruchu.
Problem polega na tym, że nie ma chętnych do udrożnienia podziemnej części rowu. Gmina zrzuca obowiązek na właściciela działki Przemysława Nowaka. Ten zaś twierdzi, że gmina sprzedając mu kilka lat temu działkę, nie poinformowała go, że pod jego ziemią przebiega rura.
- Sprzedano mi pełnowartościową działkę bez żadnych uwag - mówi Przemysław Nowak.
- Nasz jest tylko rów melioracyjny, ale nie jego podziemna część, poza tym woda spływa z pół okolicznych rolników - tłumaczyła "Gazecie" Mariola Kowalewska, sekretarz gminy.
W piątek Przemysław Nowak spotkał się z burmistrzem miasta i gminy Drawno. Do kompromisu jednak nie doszło.
- Woda jest coraz bliżej ujęcia, w poniedziałek je zaleje - ocenia Nowak.
O tym zagrożeniu poinformowaliśmy w piątek Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu (któremu podlega ten rejon). RZGW zajmuje się m.in. kontrolą ujęć wody.
- Osoby, które uważają, że ujęcie jest zagrożone, mogą poinformować o tym sanepid albo Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska - powiedział nam Wojciech Białek, zastępca dyrektora RZGW.
- Oczywiście, że to zrobię - zapowiedział Nowak.
Woda z pól zagraża nie tylko ujęciu wody, ale także części mieszkańców Barnimia. Może zalać także wiejską świetlicę. Przemysław Nowak swoją nieruchomość już otoczył prowizorycznym wałem przeciwpowodziowym.
Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że zalaniu ujęcia wody można zapobiec. Wystarczy udrożnić podziemną część rowu melioracyjnego. Jego zatkanie spowodowało, że płynąca rowem woda nie ma ujścia. Od ponad tygodnia rozlewa się po okolicznych polach. Zalanych jest już 150 hektarów, a 250 jest niedostępnych (bo stojąca wokół woda uniemożliwia dostęp). Woda zalała też lokalną szosę. Powiatowy zarząd dróg najpierw ustawił jedynie znaki ostrzegawcze. Wody jednak przybyło. W piątek drogowcy zamknęli więc szosę dla ruchu.
Problem polega na tym, że nie ma chętnych do udrożnienia podziemnej części rowu. Gmina zrzuca obowiązek na właściciela działki Przemysława Nowaka. Ten zaś twierdzi, że gmina sprzedając mu kilka lat temu działkę, nie poinformowała go, że pod jego ziemią przebiega rura.
- Sprzedano mi pełnowartościową działkę bez żadnych uwag - mówi Przemysław Nowak.
- Nasz jest tylko rów melioracyjny, ale nie jego podziemna część, poza tym woda spływa z pół okolicznych rolników - tłumaczyła "Gazecie" Mariola Kowalewska, sekretarz gminy.
W piątek Przemysław Nowak spotkał się z burmistrzem miasta i gminy Drawno. Do kompromisu jednak nie doszło.
- Woda jest coraz bliżej ujęcia, w poniedziałek je zaleje - ocenia Nowak.
O tym zagrożeniu poinformowaliśmy w piątek Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu (któremu podlega ten rejon). RZGW zajmuje się m.in. kontrolą ujęć wody.
- Osoby, które uważają, że ujęcie jest zagrożone, mogą poinformować o tym sanepid albo Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska - powiedział nam Wojciech Białek, zastępca dyrektora RZGW.
- Oczywiście, że to zrobię - zapowiedział Nowak.
Woda z pól zagraża nie tylko ujęciu wody, ale także części mieszkańców Barnimia. Może zalać także wiejską świetlicę. Przemysław Nowak swoją nieruchomość już otoczył prowizorycznym wałem przeciwpowodziowym.
Najnowsze wiadomości
-
Po wyborach na Akademii Sztuki. Co mówi prof. Handke, co prof. Boguszewski?
-
Matka zamordowanej 9-latki aresztowana na trzy miesiące
-
Znów zmiany na ul. Arkońskiej. Do szpitala od ul. Chopina i Wszystkich Świętych
-
Hofman: Szczecin zasługuje na architekturę przez duże "A"
-
Pijany kierowca wjechał w ogrodzenie szkoły
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Dziś 30 urodziny Łony, rapera-prawnika. ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...


