Prezydent Krzystek zwalnia Tarczyńskiego. I koniec

Jolanta Kowalewska
24.01.2012 , aktualizacja: 23.01.2012 21:00
A A A Drukuj
Prezydent Szczecina nie ma zamiaru wycofać się z odwołania Pawła Tarczyńskiego, dyrektora ZDiTM. Szef Zarządu Dróg dostanie wypowiedzenie, jak tylko wróci ze zwolnienia lekarskiego.
Paweł Tarczyński
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Paweł Tarczyński
Piotr Krzystek postanowił odwołać Tarczyńskiego m.in. za to, że - jak wykazał audyt - kierowana przez niego instytucja przez ponad osiem lat nie pobierała od CHR Galaxy wszystkich opłat za zajęcie pasa drogowego. Dyrektora bronią działające na terenie zakładu związki zawodowe, w tym Solidarność. Uważają, że odwołanie ma charakter polityczny: Krzystek miał ulec naciskom PiS, którego wiceprezydent Mariusz Kądziołka rządzi strefą komunalną.

- Poprosiliśmy prezydenta o spotkanie. Mamy nadzieję, że będziemy mogli przedstawić nasze argumenty - mówi Wojciech Szczesnowski, przewodniczący "S" Pracowników Komunikacji Miejskiej.

Odwołanie Tarczyńskiego jest jednak przesądzone.

- Prezydent podtrzymuje swoje stanowisko dotyczące rozwiązania stosunku pracy z dyrektorem ZDiTM - informuje Aleksandra Charuk, rzecznik prasowy Krzystka. - Wypowiedzenie umowy o pracę zostanie dostarczone Pawłowi Tarczyńskiemu po jego powrocie ze zwolnienia.

Tarczyński na zwolnieniu lekarskim będzie do 31 stycznia.

Na to, że Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nie pobiera wszystkich opłat od Galaxy, wpadli w sierpniu sami pracownicy zarządu dróg. Galaxy ponosiło koszty z tytułu zajęcia pasa drogowego za prowadzące do obiektu schody i punkty świetlne umieszczone w chodniku, ale nie za wystające poza główny obrys budynku i działkę - ozdobne, jasne elementy elewacji oraz za znajdujące się na ścianie centrum handlowego reklamy. Do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego wkroczyli magistraccy kontrolerzy. Stwierdzili, że za bezumowne zajęcie pasa Zarząd Dróg powinien pobierać od Galaxy 7,7 tys. zł dziennie - dziesięciokrotność normalnych stawek. W styczniu tego roku Krzystek polecił Tarczyńskiemu wymierzenie tych kar - chodziło o 2,8 mln zł rocznie (za ponad siedem lat wychodziło 22 mln zł). Czesław Jasiewicz, dyrektor CHR Galaxy, w piśmie przesłanym do mediów apelował: "Nie łączcie nas z polityką". Dyrektor podkreśla, że nie ma podstaw do naliczania kar, bo zgoda na zajęcie pasa drogowego wydana była w 2001 r., pozwolenie na budowę także zawiera tą zgodę, a projekty i gotowy obiekt zaakceptowały stosowne magistrackie wydziały.

W 2001 r. zgodę na zajęcie pasa drogowego wydał magistracki wydział zarządzania ruchem (nie było jeszcze wtedy ZDiTM). Teraz pracownicy Zarządu Dróg analizują przepływ dokumentów między magistratem a ich firmą, by sprawdzić, czy po odbiorze budynku (był we wrześniu 2003 r.) mieli powiadomienie z magistratu, że za wystające elementy elewacji powinni Galaxy kasować.

- Stosowne wydziały powinny nas o tym fakcie poinformować - mówi "Gazecie" Jerzy Barański, z-ca dyrektora ZDiTM. Przede wszystkim to właściciel obiektu powinien wystąpić do nas o naliczenie opłat za zajęcie pasa drogowego. Przecież wie, że wychodzi poza swoją działkę.

Wojciech Gepner, public menager Echo Investment, zaznaczył, że to nie ze strony Galaxy powinna wyjść inicjatywa. - To ZDiTM powinien nam wystawić fakturę - stwierdził.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów