Parking przy katedrze: zamiast cegiełek będą bilety
06.12.2011
, aktualizacja: 06.12.2011 20:51
Koniec konfliktu o cegiełki bilety na parking przy katedrze św. Jakuba. Wpływy z opłat będą opodatkowane. - To efekt naszych protestów - mówi Ewa Milczarek z młodzieżówki SLD. Ks. Maciej Pliszka: - Nie chcemy, by katedra, która jest wizytówką miasta, wywoływała negatywne emocje
Parking na przykatedralnym placu działa od 2010 r. Mieści ok. 70 aut. Jest tańszy niż inne miejsca postojowe w okolicy (bilet SPP kosztuje 2,80 zł, bo ul. Grodzka i pl. Orła Białego to "czerwona" strefa). Przy Katedrze za godzinę kierowcy płacą 1,50 zł. Kiedyś stawka była jeszcze niższa - złotówka. Pieniądze, które kasuje parkingowy, zasilają budżet parafii pw. św. Jakuba. Problem w tym, że dopiero od niedawna parkingowy wydaje kierowcom bilety (obłożone 23-procentowym podatkiem VAT), wcześniej sprzedawał cegiełki!
Protestowały przeciwko temu organizacje lewicowe (Ogólnopolski Ruch Ateistyczno-Lewicowy, Federacja Młodych Socjaldemokratów, Partia Kobiet, Kampania przeciw Homofobii). 30 października pod katedrą zorganizowały pikietę. Na transparentach pojawiły się hasła, że "Kościół stawia się ponad prawem", że "parking jest nielegalny". Chodziło m.in. o to, że parking nie spełnia przepisów prawa budowlanego, a parafia nie odprowadza podatku od sprzedanych "wjazdówek".
Księża postanowili sprawę wyjaśnić, zapraszając protestujących... na plebanię. Rozmowy odbyły się 27 listopada (bez udziału mediów). Konflikt zażegnano, spisano protokół uzgodnień. Wczoraj przypieczętowano porozumienie (w blasku fleszy) na spotkaniu w refektarzu. Na wielkim stole okrytym białym obrusem były ciasteczka i herbata.
- Porozmawialiśmy jak człowiek z człowiekiem, sprawa jest wyjaśniona - mówił ks. Maciej Pliszka. - Jako parafia nadal uważamy, że cegiełki są zgodne z prawem... Ale skoro były protesty, zdecydowaliśmy się wprowadzić bilety. Opodatkowane. Nie chcemy, żeby katedra wywoływała negatywne emocje. To jest wizytówka miasta. Miejsce przyjazne turystom i wszystkim szczecinianom.
Z przyjaznego klimatu na plebani i rozwiązania konfliktu zadowoleni są protestujący przeciw cegiełkom.
- Byliśmy zaskoczeni, że księża nas zaprosili, udostępnili wszystkie dokumenty - mówi Ewa Milczarek z młodzieżówki SLD. - My nie jesteśmy wrogiem Kościoła. Oczekujemy tylko równego traktowania wszystkich przez gminę czy przez państwo. Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, np. pobiera opłaty za parking, powinien rozliczać się z fiskusem. Dzięki naszym protestom zamiast cegiełek są bilety. To bardziej transparentne.
Ksiądz Pliszka wielokrotnie podkreślał, że parafia prowadzi działalność gospodarczą po to, by pozyskać środki na utrzymanie i renowację katedry. Poinformował, że roczny budżet parafii św. Jakuba to 800 tys. zł, z czego połowa to datki wiernych. Wpływy z parkingu? Ok. 4 tys. zł miesięcznie.
- Parkingowy pracuje legalnie - żartował. - Parafia zatrudnia 10 osób, w biurze, w księgarni, przy obsłudze ruchu turystycznego. Część pracuje na pełen etat, część w mniejszym wymiarze - tłumaczył.
Na zakończenie spotkania ks. Pliszka zachęcał gości, by brali przygotowany specjalnie dla nich opłatek.
- Lubię święta, lubię choinkę, opłatek chętnie wezmę - stwierdziła z uśmiechem Ewa Milczarek.
Protestowały przeciwko temu organizacje lewicowe (Ogólnopolski Ruch Ateistyczno-Lewicowy, Federacja Młodych Socjaldemokratów, Partia Kobiet, Kampania przeciw Homofobii). 30 października pod katedrą zorganizowały pikietę. Na transparentach pojawiły się hasła, że "Kościół stawia się ponad prawem", że "parking jest nielegalny". Chodziło m.in. o to, że parking nie spełnia przepisów prawa budowlanego, a parafia nie odprowadza podatku od sprzedanych "wjazdówek".
Księża postanowili sprawę wyjaśnić, zapraszając protestujących... na plebanię. Rozmowy odbyły się 27 listopada (bez udziału mediów). Konflikt zażegnano, spisano protokół uzgodnień. Wczoraj przypieczętowano porozumienie (w blasku fleszy) na spotkaniu w refektarzu. Na wielkim stole okrytym białym obrusem były ciasteczka i herbata.
- Porozmawialiśmy jak człowiek z człowiekiem, sprawa jest wyjaśniona - mówił ks. Maciej Pliszka. - Jako parafia nadal uważamy, że cegiełki są zgodne z prawem... Ale skoro były protesty, zdecydowaliśmy się wprowadzić bilety. Opodatkowane. Nie chcemy, żeby katedra wywoływała negatywne emocje. To jest wizytówka miasta. Miejsce przyjazne turystom i wszystkim szczecinianom.
Z przyjaznego klimatu na plebani i rozwiązania konfliktu zadowoleni są protestujący przeciw cegiełkom.
- Byliśmy zaskoczeni, że księża nas zaprosili, udostępnili wszystkie dokumenty - mówi Ewa Milczarek z młodzieżówki SLD. - My nie jesteśmy wrogiem Kościoła. Oczekujemy tylko równego traktowania wszystkich przez gminę czy przez państwo. Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, np. pobiera opłaty za parking, powinien rozliczać się z fiskusem. Dzięki naszym protestom zamiast cegiełek są bilety. To bardziej transparentne.
Ksiądz Pliszka wielokrotnie podkreślał, że parafia prowadzi działalność gospodarczą po to, by pozyskać środki na utrzymanie i renowację katedry. Poinformował, że roczny budżet parafii św. Jakuba to 800 tys. zł, z czego połowa to datki wiernych. Wpływy z parkingu? Ok. 4 tys. zł miesięcznie.
- Parkingowy pracuje legalnie - żartował. - Parafia zatrudnia 10 osób, w biurze, w księgarni, przy obsłudze ruchu turystycznego. Część pracuje na pełen etat, część w mniejszym wymiarze - tłumaczył.
Na zakończenie spotkania ks. Pliszka zachęcał gości, by brali przygotowany specjalnie dla nich opłatek.
- Lubię święta, lubię choinkę, opłatek chętnie wezmę - stwierdziła z uśmiechem Ewa Milczarek.
Najnowsze wiadomości
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Re: Parking przy katedrze: zamiast cegiełek będą
zed.1
07.12.11, 00:28
Po ciasteczkach mlodzi lewacy beda mieli wyrzuty sumienia przed nastepnymi protestami ;)»
Najczęściej czytane24 htydzień





