Marsz Niepodległości przeszedł przez miasto [ZDJĘCIA]

Sylwia Polachowska
11.11.2011 , aktualizacja: 11.11.2011 20:56
A A A Drukuj
"Pedały", "Polska cała tylko biała", "Normalna rodzina" - wykrzykiwała grupa zakapturzonych osób w stronę organizacji lewicowych i mniejszości seksualnych, które w piątek zgromadziły się na pl. Lotników. Obok przechodził Szczeciński Marsz Niepodległości. Mimo to obchody 11 listopada w Szczecinie były spokojne
Szczeciński Marsz Niepodległości
Fot. Sebastian Wołosz / Agencja Gazeta
Szczeciński Marsz Niepodległości
Do słownych przepychanek między dwoma grupami doszło na pl. Lotników. Na uczestników Szczecińskiego Marszu Niepodległości czekała około 30-osobowa grupa osób skupionych wokół szczecińskich organizacji lewicowych, feministek i mniejszości seksualnych. Byli także przedstawiciele Ruchu Palikota. Gdy marsz pojawił się na horyzoncie, w ruch poszły gwizdki i trąbki.

- Jedna Polska, różnorodna. Niech żyje Polska, różnorodna - skandowała "lewica".

W tym czasie na placu ustawiła się grupa kilkunastu zakapturzonych i z twarzami zasłoniętymi szalikami osób, którzy wcześniej dołączyli do Marszu Niepodległości. W stronę środowisk lewicowych krzyczeli "pedały", "Polska cała tylko biała" i "Normalna rodzina". W odpowiedzi znów usłyszeli hasło "Jedna Polska, różnorodna".

- Miało być narodowo. Koniec faszyzowania - krzyczała przez megafon Ewa Milczarek z Federacji Młodych Socjaldemokratów.

Całe zajście trwało kilka minut. Na miejscu była policja, więc skończyło się na konfrontacji słownej.

- Miało być nas więcej, ale dużo osób bało się przyjść po tym, co stało się dzisiaj w Warszawie - mówiła po "akcji" Milczarek. - Tam doszło do realnego starcia, tu do inwektyw. To nie jest prawdziwy patriotyzm. Teraz rozchodzimy się do domów.

Podczas Marszu Niepodległości w Warszawie doszło do walk narodowców z antyfaszystami i z policją. W stronę funkcjonariuszy poleciały kostki brukowe, butelki i płonące race, policja użyła armatek wodnych, gazu łzawiącego i pałek. Byli ranni. Demonstranci podpalili wóz transmisyjny TVN.

W Szczecinie było spokojnie. Szczeciński Marsz Niepodległości zorganizowało Porozumienie Środowisk Patriotycznych (czyli kanapowe organizacje narodowe) pod patronatem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. O godz. 15 pochód wyruszył z pl. Orła Białego. Wśród uczestników byli także członkowie stowarzyszenia Niklot (ludzie związani z Niklotem w przeszłości organizowali akcje z jawnie faszystowskim Narodowym Odrodzeniem Polski i lubili się fotografować z ręką wyciągniętą w hitlerowskim pozdrowieniu), środowiska związane z Gazetą Polską, Ruch Przełomu Narodowego. Mieli polskie flagi oraz transparenty z hasłami "Prawda to wolność", "Chwała bohaterom". W trakcie marszu skandowali "Żołnierze wyklęci na zawsze w pamięci", "Naszym znakiem orzeł biały", "Niech żyje Polska", "Chwała bohaterom" oraz nieśli wielką, 45-metrową flagę biało-czerwoną. Z pl. Orła Białego przeszli przez centrum do pl. Szarych Szeregów. Słowne przepychanki na pl. Lotników to jedyne incydenty, do jakich doszło w czasie marszu. Tuż przed pl. Szarych Szeregów, gdzie kończył się marsz, jego uczestnicy odpalili race i zaśpiewali hymn Polski.

Szczecińskie obchody 11 listopada zakończył Apel Pamięci i złożenie kwiatów pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego z udziałem m.in. prezydenta Piotra Krzystka.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 148 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów