Za poparcie Piotra Krzystka radni dostają pracę

Jolanta Kowalewska
21.10.2011 , aktualizacja: 21.10.2011 20:44
A A A Drukuj
Władysław Dzikowski w TBS Prawobrzeże. Jolanta Balicka w Szczecińskim Parku Naukowo-Technologicznym. Jędrzej Wijas w MPO. Radni popierający prezydenta Szczecina biorą posady w gminnych spółkach
Piotr Krzystek (z prawej) i jego radni: Władysław Dzikowski, Marek Kolbowicz, Maria Liktoras i Jolanta Balicka
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Piotr Krzystek (z prawej) i jego radni: Władysław Dzikowski, Marek Kolbowicz, Maria Liktoras i Jolanta Balicka
Jolanta Balicka jeszcze we wtorek była członkiem opozycyjnego wobec prezydenta klubu PO. W środę przeszła na stronę Krzystka. W połowie sierpnia została zatrudniona w Szczecińskim Parku Naukowo-Technologicznym. To spółka gminna: podlega prezydentowi. Balicka jest project managerem. Konkursu nie było.

W piątek dziennikarze dopytywali Balicką, jak dostała nową pracę. Odpowiedziała, że przyszła do Grzegorza Fiuka, prezesa Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego i było tak:

- Spotyka się kobieta i mężczyzna. To było spotkanie krótkie i iskrzyło.

Potem zastrzegła: - Jestem mężatką. Wynik tego spotkania był zawodowy. Ja szukałam miejsca, gdzie mogłabym się zawodowo spełniać, a pan prezes szukał takiej kobiety jak ja.

Radna nie chciała odpowiedzieć na pytanie, ile zarabia w nowym miejscu pracy.

- Moje zarobki będą w oświadczeniu majątkowym - stwierdziła.

Prezydent Krzystek oświadczył, że zatrudnienie Balickiej nie ma związku z tym, że dołączyła do radnych koalicyjnych.

Czy kusił pan etatem Balicką?

- Nikogo do niczego nie muszę kusić - odpowiedział Krzystek. - Nie jestem miejskim kadrowym.

W innej miejskiej spółce, TBS-ie Prawobrzeże, trzy czwarte etatu dostał inny radny: Władysław Dzikowski. Jest specjalistą ds. nadzoru właścicielskiego. Nadzoruje m.in. naprawy instalacji energetycznej. W maju tego roku opuścił klub PO i dołączył do Krzystka. Wcześniej był bez pracy.

Balicka i Dzikowski wstąpili w piątek do nowo utworzonego czteroosobowego klubu w radzie miasta: Szczecin dla Pokoleń. To klub radnych popierających Krzystka.

Prezydent może liczyć także na radnych PiS i SLD. Szef klubu SLD Jędrzej Wijas od marca tego roku jest zastępcą kierownika ds. marketingu i obsługi klienta w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. To spółka z udziałem gminy.

- Mam umowę czasową, do kwietnia przyszłego roku - mówi Wijas. - Prezydent nic mi nie proponował. Sam szukałem pracy, składałem CV. Prezes MPO docenił moje kompetencje. Skończyłem podyplomowe studium komunikacji społecznej.

Wijas przypomina, że marketingiem zajmował się m.in. w Zakładach Chemicznych Police. Wcześniej był zastępcą dyrektora Książnicy (stanowisko otrzymał za rządów SLD, za PO je stracił).

Radny SLD tłumaczy: - Byłem zmuszony do poszukiwania pracy, w Książnicy na rękę dostawałem 980 zł.

Piotr Krzystek: - Prezesi spółek mają pełną swobodę w dobieraniu pracowników. Kadrowe decyzje nie zapadają w moim gabinecie.

Komentarz

Pomińmy androny wygadywane przez radną Balicką. To kwestia stylu i smaku. Ważniejsze jest co innego. Dziwnym zbiegiem okoliczności dobra passa zawodowa spotyka akurat tych radnych, którzy zdecydują się popierać prezydenta. Piotr Krzystek zarzeka się, że nie jest miejskim kadrowym. Trudno jednak uwierzyć, że nie zadziałał tu prymitywny, znany od lat, uwłaczający obu stronom mechanizm: posada za poparcie.

Podczas piątkowej konferencji prasowej prezydent mówił: "Porozumienie dla Szczecina nie ma tła politycznego, jest dla szczecinian, żeby miasto mogło się rozwijać". Jak widać jest także dla radnych, którzy popierają prezydenta.

Jolanta Kowalewska

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 70 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów