Włosi nie tacy mocni [Zdjęcia]
24.01.2012
, aktualizacja: 24.01.2012 19:50
Futsal. Młodzieżówka w Szczecinie
Prawie do ostatniego miejsca zapełniła się wczoraj hala miejska przy ul. Twardowskiego. Szczecińscy kibice sportu złaknieni międzynarodowych imprez zawsze chętnie zasiadają na trybunach, gdy odbywają są takie konfrontacje. We wtorek i w środę Szczecin jest gospodarzem dwumeczu młodzieżowych reprezentacji Polski i Włoch w futsalu. Przed rywalizacją opiekun naszej kadry Gerard Juszczak (pełniący też rolę pierwszego trenera Pogoni 04 Szczecin) był bardzo ostrożny w prognozach. - Dorosła kadra Włoch jest na 3. miejscu w światowym rankingu, a młodzieżówka to jej bezpośrednie zaplecze. W dodatku Włosi zagrają o rok starszym rocznikiem, a dla nas będzie to pierwszy test dla nowo budowanej reprezentacji. Chciałbym wygrać choć jeden mecz, ale nawet jak uda się tylko jeden zremisować, to będzie to dobry wynik - zapowiadał.
Pierwsza połowa wczorajszego meczu generalnie potwierdziła słowa selekcjonera. Włosi byli lepsi, oddali więcej strzałów, grali szybciej i bardziej kombinacyjnie (już w 7. minucie ich opiekun prosił o czas, by przypomnieć, po co przyjechali), ale nie było widać różnicy klas. Polacy potrafili kąsać, a jeden z wypadów zakończył się uzyskaniem prowadzenia (Michał Marek). Radość nie trwała długo - w następnej akcji kapitan Włoch Cristian Rizzo oddał strzał z 18 m. Michał Widuch był trochę zasłonięty i piłka trafiła do siatki. Błąd bramkarza, ale też oddajmy, że uderzenie było klasowe. Po trzech minutach goście już prowadzili, ale w drugiej połowie gra się wyrównała, a nawet lepsze okazje mieli Polacy. Wyrównał (w 32. minucie) Mateusz Jedliński, a jeszcze Patryk Szachnitowski trafił w słupek, a Dariusz Rychłowski nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego. W sumie sprawiedliwe 2:2.
Dziś o godz. 18 w hali przy ul. Twardowskiego rewanż. Wstęp wolny.
Pierwsza połowa wczorajszego meczu generalnie potwierdziła słowa selekcjonera. Włosi byli lepsi, oddali więcej strzałów, grali szybciej i bardziej kombinacyjnie (już w 7. minucie ich opiekun prosił o czas, by przypomnieć, po co przyjechali), ale nie było widać różnicy klas. Polacy potrafili kąsać, a jeden z wypadów zakończył się uzyskaniem prowadzenia (Michał Marek). Radość nie trwała długo - w następnej akcji kapitan Włoch Cristian Rizzo oddał strzał z 18 m. Michał Widuch był trochę zasłonięty i piłka trafiła do siatki. Błąd bramkarza, ale też oddajmy, że uderzenie było klasowe. Po trzech minutach goście już prowadzili, ale w drugiej połowie gra się wyrównała, a nawet lepsze okazje mieli Polacy. Wyrównał (w 32. minucie) Mateusz Jedliński, a jeszcze Patryk Szachnitowski trafił w słupek, a Dariusz Rychłowski nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego. W sumie sprawiedliwe 2:2.
Dziś o godz. 18 w hali przy ul. Twardowskiego rewanż. Wstęp wolny.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




więcej zdjęć