Sylwetka Piotra Krzystka

.
08.10.2010 , aktualizacja: 08.10.2010 18:44
A A A Drukuj
Przez wiekszą część pierwszej kadencji rządził miastem z poparciem PO. Ale w 2010 r. Platforma uznała, że z Piotrem Krzystkiem nie chce już mieć nic wspólnego. Dlatego prezydent starał się o reelekcję z własnym komitetem - Szczecin dla Pokoleń.
RAPORTY
W wieku 26 lat, za rządów AWS, został dyrektorem generalnym Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Za rządów SLD tę pracę stracił. Jeszcze przed trzydziestką został zastępcą prezydenta miasta. U boku Mariana Jurczyka odpowiadał za gospodarkę mieszkaniową i nieruchomości. Startując po raz pierwszy na prezydenta miasta, Krzystek obiecywał, że "będziemy dumni ze Szczecina". Kusił wyborców uzbrajaniem terenów pod mieszkaniówkę, obiecywał budowę nowego stadionu i stworzenie na Śródodrzu nowego serca miasta. Niewiele z tego wyszło. Kampanią reklamową Szczecin Floating Garden 2050 postanowił zmienić wizerunek miasta. Za jego prezydentury miasto poprawiło noty ratingowe, które są podstawą oceny wiarygodności kredytowej miasta. Uzdrowił finanse miasta, uwolnił wiele inwestycji. Miejskie spółki wzbogaciły się w tabor tramwajowy i autobusowy.

Mimo ostrej krytyki ze strony opozycji, postanowił - na kredyt - budować halę widowiskowo-sportową. Sukcesem jest wybudowanie nowej pływalni olimpijskiej koło SDS i przy ciągnięcie do Szczecina takich firm jak Uni Credit czy Coloplast.

Cieniem na jego rządach położyła się jednak sprawa przyznania mu z puli wojewody 150-metrowego mieszkania komunalnego, które po niekorzystnym dla niego wyroku sądu musiał oddać. Tę sprawę jeszcze w trakcie poprzedniej kampanii wyborczej wyciągnęło mu PiS. Jacek Piechota z SLD złożył w sprawie tego mieszkania zawiadomienie do CBA. Biuro sprawą się zajęło i stwierdziło, że Krzystek mieszkanie dostał niezgodnie z prawem.

Później brat je go żony wygrał przetarg na dostarczenie gadżetów promocyjnych dla magistratu. Krzystek tłumaczył się z tego tak: - Nie mam prawa ograniczać działalności gospodarczej mojego szwagra, nie mam prawa prosić go o to, by nie startował. Wcześniej od tegoż szwagra pożyczył 150 tys. zł.

Internautom naraził się tym, że za chamskie uwagi pod swoim adresem na forach dyskusyjnych chciał autorów podać do sądu.

Przeciwnicy zarzucają mu zbytnią uległość wobec Kościoła - m.in. oddanie za symboliczną złotówkę komercyjnej działki przy ul. Mickiewicza stowarzyszeniu związane mu z Opus Dei, przekazanie boromeuszkom szpitala miejskiego z rodzimej parafii na Warszewie - gruntu z 99-procentową bonifikatą.

Ostatnie miesiące prezydentury to ostre potyczki Krzystka z Platformą. Specjalny zespół złożony z parlamentarzystów i radnych PO ocenił jego prezydenturę na trzy z plusem. Sam Krzystek wystawił sobie mocną czwórkę. Teraz startuje pod hasłem "Szczecin dla pokoleń. Na razie nie ujawnił nazwisk członków swojego Komitetu (znany jest tylko szef - wiceprezydent Krzysztof Soska) ani kandydatów na radnych. Wiadomo, że miastu proponuje Kontrakt dla Szczecina - to dokument znacznie bardziej ogólny niż konkretne obietnice sprzed czterech lat. Nie ma już w nim np. ani słowa o nowym stadionie.

Ma 37 lat. Z żoną i trojgiem dzieci mieszkają w prawie 300-metrowym nowo wybudowanym domu na Warszewie. Krzystek na jego budowę wziął 900 tys. zł kredytu. Spłaca go z prezydenckiej pensji - jako szef miasta zarobił w ubiegłym roku 150 tys. zł, a73 tys. zł dostał za zasiadanie w radach nadzorczych dwóch spółek z udziałem gminy.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy