Plaża niewybuchów w Kołobrzegu. Saperzy uprzątną je do lata?
2011-03-15
, aktualizacja: 15.03.2011 13:38
Czy wojsko pomoże w rozminowaniu kołobrzeskiej plaży? Ładunków wybuchowych jest tak dużo, że władze miasta zwróciły się o pomoc do szefa MON. Inaczej część plaży nie uda się otworzyć do letniego sezonu.
Chodzi o ok. 3,5 kilometrowy odcinek kołobrzeskiej plaży od mola na zachód. Remont tego odcinka prowadzony jest z budżetu państwa na zlecenia Urzędu Morskiego w Słupsku. Ale okazało się, że plaża jest tam naszpikowana ładunkami wybuchowymi.
- Jest tego naprawdę dużo. I nie są to pociski z broni ręcznej, ale duże ładunki artyleryjskie - mówi rzecznik prezydenta Kołobrzegu Michał Kujaczyński.
Urząd Morski wynajął prywatną firmę minerską. Ale ta, podpisując kontrakt, nie spodziewała się, że będzie miała aż tyle pracy. Okazało się, że trzeba znaleźć w budżecie państwa jeszcze 3,5 miliona zł.
- Pieniądze są, resort infrastruktury już je przyznał. Tyle, że ta firma nie ma takich możliwości, by przed sezonem rozminować cały odcinek plaży - mówi Kujaczyński.
Prezydent Kołobrzegu zwrócił się więc o pomoc do wojska. Władze miasta wiedzą bowiem, że armia może to zrobić dużymi siłami, szybko i tanio, bo po kosztach, w ramach szkolenia żołnierzy.
- Pismo do szefa MON Bogdana Klicha wysłaliśmy w ubiegłym tygodniu. Prezydent rozmawiał też z szefem wojsk inżynieryjnych. Mamy powody by sądzić, że decyzja ministra będzie pozytywna - uważa Michał Kujaczyński.
Odpowiedzi Bogdana Klicha wciąż nie ma. - Minister w zeszłym tygodniu był w Brukseli - mówi jego rzecznik Janusz Sejmej. - Ale decyzja będzie na pewno podjęta szybko.
Jeśli saperzy wejdą na kołobrzeską plażę rozminują także odcinek od molo w stronę portu. W czasie ich pracy plaża będzie okresowo zamykana na niewielkich odcinkach.
- Jest tego naprawdę dużo. I nie są to pociski z broni ręcznej, ale duże ładunki artyleryjskie - mówi rzecznik prezydenta Kołobrzegu Michał Kujaczyński.
Urząd Morski wynajął prywatną firmę minerską. Ale ta, podpisując kontrakt, nie spodziewała się, że będzie miała aż tyle pracy. Okazało się, że trzeba znaleźć w budżecie państwa jeszcze 3,5 miliona zł.
- Pieniądze są, resort infrastruktury już je przyznał. Tyle, że ta firma nie ma takich możliwości, by przed sezonem rozminować cały odcinek plaży - mówi Kujaczyński.
Prezydent Kołobrzegu zwrócił się więc o pomoc do wojska. Władze miasta wiedzą bowiem, że armia może to zrobić dużymi siłami, szybko i tanio, bo po kosztach, w ramach szkolenia żołnierzy.
- Pismo do szefa MON Bogdana Klicha wysłaliśmy w ubiegłym tygodniu. Prezydent rozmawiał też z szefem wojsk inżynieryjnych. Mamy powody by sądzić, że decyzja ministra będzie pozytywna - uważa Michał Kujaczyński.
Odpowiedzi Bogdana Klicha wciąż nie ma. - Minister w zeszłym tygodniu był w Brukseli - mówi jego rzecznik Janusz Sejmej. - Ale decyzja będzie na pewno podjęta szybko.
Jeśli saperzy wejdą na kołobrzeską plażę rozminują także odcinek od molo w stronę portu. W czasie ich pracy plaża będzie okresowo zamykana na niewielkich odcinkach.
Najnowsze wiadomości
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Plaża niewybuchów w Kołobrzegu. Saperzy uprzątn...
swinton
15.03.11, 14:14
'.. po kosztach, w ramach szkolenia żołnierzy.'I tu przypomina mi się dowcip.Kobieta w samolocie jest strasznie rostrzęsiona. Nigdy jeszcze nie latała.Przychodzi kapitan samolotu i próbuje »
-
Plaża niewybuchów w Kołobrzegu. Saperzy uprzątn...
qwerty_solo
16.03.11, 11:05
Zamknięta plaża ciągnie się na wschód od molo, czy na zachód? Czy w obie strony? Bo z artykułu nie sposób tego wywnioskować. Rzeczywistość nijak się ma do tego co jest napisane w artykule. Z»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




