Dom? Własny, niezbyt ciasny, z widokiem
2010-10-11
, aktualizacja: 10.10.2010 19:49
Ponad 3 tysiące zwiedzających, niemal 90 wystawców i bogatsza niż rok temu oferta deweloperów - XVI edycja Zachodniopomorskich Targów Nieruchomości i Inwestycji potwierdziła, że branża wychodzi z kryzysu
ZOBACZ TAKŻE
- Deweloperzy: TBS-y łamią zasady wolnego rynku (23-12-10, 09:00)
- Nasze domy z trzema nagrodami (15-10-10, 16:00)
- SCR: Ruszamy z renowacją Starówki Jagiellonów (08-10-10, 18:00)
- WORD inwestuje w siedzibę. Będzie nowa część (08-10-10, 17:00)
- Oxygen już ożył. Coraz więcej firm się wprowadza (08-10-10, 14:55)
- Ogród botaniczny w Szczecinie. Projekt się podoba. (05-10-10, 15:10)
SERWISY
Świadczy o tym przede wszystkim liczba wystawców oferujących finansowanie zakupu nieruchomości - w halach Międzynarodowych Targów Szczecińskich zaprezentowało się w weekend kilkanaście banków i firm doradczych pomagających zaciągnąć kredyt. Oferta deweloperów - przebogata: działki, mieszkania, apartamentowce, osiedla domków jednorodzinnych. Prezentowały się TBS-y (Szczecin, Stargard), nowe inwestycje reklamowały spółdzielnie mieszkaniowe, spora była oferta lokali z rynku wtórnego.
- O tym, że kryzys jest za nami, świadczy obecność dużych deweloperów spoza regionu. Ich inwestycje zostały "zamrożone" na jakiś czas, teraz wracają - tłumaczy Kornel Mróz, z firmy M-Expo, główny organizator imprezy. - Duże się buduje, ale rynek nadal należy do klienta, a nie do sprzedających. Czasy, kiedy mieszkania sprzedawały się na pniu, minęły bezpowrotnie. Teraz klient dyktuje warunki, oczekuje rozsądnej ceny i przede wszystkim atrakcyjnej lokalizacji. Bo chce mieszkać w pięknej okolicy, ale też nie tracić dwóch godzin dziennie na stanie w korkach.
- Rozglądamy się za mieszkaniem dla córki, która pracuje za granicą. Tak chcemy ją zachęcić do powrotu - przyznała pani Bożena, która z mężem Tadeuszem na kilkanaście minut zatrzymała się przy stoisku firmy Polnord.
Oglądali makietę dużego osiedla budowanego na Gumieńcach, w miejscu dawnej Selfy.
- Dobre skomunikowanie, łatwy dojazd to podstawa. Ważne jest też otoczenie, zieleń - mówiła pani Bożena. - I cena. A ta jest za wysoka - śmiał się mąż.
Oferta Polnordu - w promocji - to 5,9 tys. za metr mieszkania klasy penthouse, na najwyższych kondygnacjach. I 5,1 tys. zł za pozostałe. - Te na górze nas nie interesują. Mieszkamy w bloku i wiemy, co to znaczy. Najlepsze byłoby lokum na pierwszym piętrze, ale tu niestety wybór jest mały - stwierdził pan Tadeusz.
Śródmiejski Zespół Mieszkaniowy budowany przez Polnord to ponad 750 mieszkań, w pierwszym etapie 217, plus pięć lokali na działalność usługowo-handlową. Będą gotowe w trzecim kwartale 2011 r. Kilkadziesiąt już znalazło nabywców.
- Popyt przeszedł nasze oczekiwania. Dobrze sprzedaje się też część biznesowa - mówił Krzysztof Urba, szef sprzedaży Polnord Szczecin.
Dużym zainteresowaniem gości targów cieszyły się nie tylko mieszkania na ekskluzywnych osiedlach, ale domki w zabudowie bliźniaczej i tzw. szeregowce na Warszewie, Osowie, Bezrzeczu, Gumieńcach albo tuż za granicami miasta, np. w Pilchowie.
- Na kameralnym osiedlu bliźniaków z dwunastu domów zostały już tylko trzy - mówiła Regina Burtknecht reprezentująca firmy ArtNowa i Alsseco. - Budujemy też na Warszewie, wkrótce rozpoczynamy inwestycję w Zdrojach, blisko Jeziora Szmaragdowego.
Ceny? Domki w Pilchowie - 580 i 595 tys. zł. Powierzchnia - 127 m kw., w tym 76 na parterze. Ogródek - ponad 300 m. Mieszkania w Zdrojach (od 30 do 65 m kw.) - 4450 zł za metr.
- O tym, że kryzys jest za nami, świadczy obecność dużych deweloperów spoza regionu. Ich inwestycje zostały "zamrożone" na jakiś czas, teraz wracają - tłumaczy Kornel Mróz, z firmy M-Expo, główny organizator imprezy. - Duże się buduje, ale rynek nadal należy do klienta, a nie do sprzedających. Czasy, kiedy mieszkania sprzedawały się na pniu, minęły bezpowrotnie. Teraz klient dyktuje warunki, oczekuje rozsądnej ceny i przede wszystkim atrakcyjnej lokalizacji. Bo chce mieszkać w pięknej okolicy, ale też nie tracić dwóch godzin dziennie na stanie w korkach.
- Rozglądamy się za mieszkaniem dla córki, która pracuje za granicą. Tak chcemy ją zachęcić do powrotu - przyznała pani Bożena, która z mężem Tadeuszem na kilkanaście minut zatrzymała się przy stoisku firmy Polnord.
Oglądali makietę dużego osiedla budowanego na Gumieńcach, w miejscu dawnej Selfy.
- Dobre skomunikowanie, łatwy dojazd to podstawa. Ważne jest też otoczenie, zieleń - mówiła pani Bożena. - I cena. A ta jest za wysoka - śmiał się mąż.
Oferta Polnordu - w promocji - to 5,9 tys. za metr mieszkania klasy penthouse, na najwyższych kondygnacjach. I 5,1 tys. zł za pozostałe. - Te na górze nas nie interesują. Mieszkamy w bloku i wiemy, co to znaczy. Najlepsze byłoby lokum na pierwszym piętrze, ale tu niestety wybór jest mały - stwierdził pan Tadeusz.
Śródmiejski Zespół Mieszkaniowy budowany przez Polnord to ponad 750 mieszkań, w pierwszym etapie 217, plus pięć lokali na działalność usługowo-handlową. Będą gotowe w trzecim kwartale 2011 r. Kilkadziesiąt już znalazło nabywców.
- Popyt przeszedł nasze oczekiwania. Dobrze sprzedaje się też część biznesowa - mówił Krzysztof Urba, szef sprzedaży Polnord Szczecin.
Dużym zainteresowaniem gości targów cieszyły się nie tylko mieszkania na ekskluzywnych osiedlach, ale domki w zabudowie bliźniaczej i tzw. szeregowce na Warszewie, Osowie, Bezrzeczu, Gumieńcach albo tuż za granicami miasta, np. w Pilchowie.
- Na kameralnym osiedlu bliźniaków z dwunastu domów zostały już tylko trzy - mówiła Regina Burtknecht reprezentująca firmy ArtNowa i Alsseco. - Budujemy też na Warszewie, wkrótce rozpoczynamy inwestycję w Zdrojach, blisko Jeziora Szmaragdowego.
Ceny? Domki w Pilchowie - 580 i 595 tys. zł. Powierzchnia - 127 m kw., w tym 76 na parterze. Ogródek - ponad 300 m. Mieszkania w Zdrojach (od 30 do 65 m kw.) - 4450 zł za metr.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




