Krzysztof Zaremba: Oddałem się do dyspozycji PiS
2010-08-04
, aktualizacja: 03.08.2010 16:56
- Ja nie zarejestruję własnego komitetu. Skoro współpracuję z PiS, to nie mogę zachować się tak, że gdy partia nie desygnuje mnie na stanowisko, to zabiorę zabawki i wyjdę - mówi senator Krzysztof Zaremba.
ZOBACZ TAKŻE
- Kandydat Zaremba uderza w Pływające Ogrody (13-09-10, 21:18)
- SLD gorączkowo szuka dublera Bartosza Arłukowicza (06-08-10, 07:00)
- MJW oficjalnie wystartowała (03-08-10, 18:43)
- Brudziński: Jacyna-Witt nie dostanie poparcia (03-08-10, 09:00)
- Jacyna-Witt rezygnuje i żąda od PiS jasnej deklaracji (02-08-10, 08:00)
SERWISY
Zaremba, który przez lata był aktywnym członkiem PO, teraz jest w klubie parlamentarnym PiS. Szczecińscy działacze PiS zastanawiają się, czy nie wystawić go jako swojego kandydata na prezydenta Szczecina.
Rozmowa z Krzysztofem Zarembą
Jolanta Kowalewska: Zaskoczyło pana niedzielne oświadczenie radnej Małgorzaty Jacyny-Witt, która ogłosiła, że wystartuje w wyborach prezydenckich niezależnie od tego, czy PiS ją poprze?
Krzysztof Zaremba: Zapowiedzi takiej decyzji od dawna pojawiały się w wypowiedziach radnej Jacyny-Witt. Zaskoczenia nie było. Startując na prezydenta Szczecina, nie należy kierować się tylko własnymi ambicjami. Szczecin jest w bardzo trudnej sytuacji gospodarczej. Na końcu ligi miast wojewódzkich. Stanowisko prezydenta Szczecina to nie będzie synekura. Tu trzeba będzie ciężko pracować.
Kieruje pan te słowa do radnej Jacyny-Witt?
- To nie są uwagi skierowane do radnej, a do wszystkich, którzy myślą o kandydowaniu na stanowisko prezydenta Szczecina. Rządzenie Szczecinem to poważne wyzwanie. Tu następca Piotra Krzystka nie będzie miał tak ułatwionego zadania jak prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, który zajął to stanowisko po śp. Franciszce Cegielskiej, czy prezydent Rafał Dutkiewicz, który rządzi Wrocławiem po Bogdanie Zdrojewskim. W Szczecinie nie ma nawet położonych fundamentów.
Szanuję indywidualny wybór Jacyny-Witt. To ważne, by szczecińska scena polityczna miała jak najwięcej wyrazistych postaci.
Decyzja Jacyny-Witt zapewne pana ucieszyła. Szanse senatora Zaremby na bycie kandydatem na prezydenta z komitetu PiS wzrosły.
- Wiem, że PiS rozważa także inne nazwiska. Spokojnie czekam, mam osobiste zdanie na ten temat, ale na tym etapie zachowam je dla siebie. To PiS musi dokonać wyboru. Ja oddałem się do ich dyspozycji.
Bo to jedyna szansa, żeby powalczyć o urząd prezydenta Szczecina?
- Mój kontakt z Prawem i Sprawiedliwością nie jest zaplanowany tylko na wybory samorządowe. Z PiS-em związałem się już w ubiegłym roku - wówczas byłem za reelekcją prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego. Potem wszedłem do honorowego komitetu Jarosława Kaczyńskiego. Miesiąc temu zostałem członkiem klubu parlamentarnego PiS. Nie podejmuję nagłych i pochopnych decyzji. Współpracuję z PiS, bo uważam, że za rządów Jarosława Kaczyńskiego zapadały najlepsze decyzje dla naszego miasta i regionu, najlepsze w ciągu ostatniego 20-lecia, jak chociażby decyzja o budowie gazoportu w Świnoujściu. Natomiast rządy PO, mojego byłego ugrupowania, to był festiwal złych decyzji podejmowanych w sprawie stoczni i upadek tego przedsiębiorstwa.
PiS długo zwleka z podjęciem decyzji, kogo wystawić na prezydenta. Nie niecierpliwi się pan?
- Bardzo dobrze czuję się współpracując z PiS. Bardzo dobry klimat panuje w tym ugrupowaniu.
Nie będzie komitetu Krzysztofa Zaremby? Przecież zanim związał się pan z PiS-em, nie wykluczał pan ewentualnego startu.
- Skoro oddałem się do dyspozycji PiS, deklarowałem i deklaruję dłuższą współpracę, to nie mogę zachować się tak, że jak partia nie desygnuje mnie na stanowisko prezydenta, to zabieram zabawki i wychodzę. Polityka jest grą zespołową. Szczecin musi się znaleźć w ekstraklasie, a duża liczba kandydatów na prezydenta mu w tym nie pomoże. Szczecin potrzebuje poważnej oferty, poważnego kandydata popieranego przez poważne ugrupowanie, a takim jest PiS.
Rozmowa z Krzysztofem Zarembą
Jolanta Kowalewska: Zaskoczyło pana niedzielne oświadczenie radnej Małgorzaty Jacyny-Witt, która ogłosiła, że wystartuje w wyborach prezydenckich niezależnie od tego, czy PiS ją poprze?
Krzysztof Zaremba: Zapowiedzi takiej decyzji od dawna pojawiały się w wypowiedziach radnej Jacyny-Witt. Zaskoczenia nie było. Startując na prezydenta Szczecina, nie należy kierować się tylko własnymi ambicjami. Szczecin jest w bardzo trudnej sytuacji gospodarczej. Na końcu ligi miast wojewódzkich. Stanowisko prezydenta Szczecina to nie będzie synekura. Tu trzeba będzie ciężko pracować.
Kieruje pan te słowa do radnej Jacyny-Witt?
- To nie są uwagi skierowane do radnej, a do wszystkich, którzy myślą o kandydowaniu na stanowisko prezydenta Szczecina. Rządzenie Szczecinem to poważne wyzwanie. Tu następca Piotra Krzystka nie będzie miał tak ułatwionego zadania jak prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, który zajął to stanowisko po śp. Franciszce Cegielskiej, czy prezydent Rafał Dutkiewicz, który rządzi Wrocławiem po Bogdanie Zdrojewskim. W Szczecinie nie ma nawet położonych fundamentów.
Szanuję indywidualny wybór Jacyny-Witt. To ważne, by szczecińska scena polityczna miała jak najwięcej wyrazistych postaci.
Decyzja Jacyny-Witt zapewne pana ucieszyła. Szanse senatora Zaremby na bycie kandydatem na prezydenta z komitetu PiS wzrosły.
- Wiem, że PiS rozważa także inne nazwiska. Spokojnie czekam, mam osobiste zdanie na ten temat, ale na tym etapie zachowam je dla siebie. To PiS musi dokonać wyboru. Ja oddałem się do ich dyspozycji.
Bo to jedyna szansa, żeby powalczyć o urząd prezydenta Szczecina?
- Mój kontakt z Prawem i Sprawiedliwością nie jest zaplanowany tylko na wybory samorządowe. Z PiS-em związałem się już w ubiegłym roku - wówczas byłem za reelekcją prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego. Potem wszedłem do honorowego komitetu Jarosława Kaczyńskiego. Miesiąc temu zostałem członkiem klubu parlamentarnego PiS. Nie podejmuję nagłych i pochopnych decyzji. Współpracuję z PiS, bo uważam, że za rządów Jarosława Kaczyńskiego zapadały najlepsze decyzje dla naszego miasta i regionu, najlepsze w ciągu ostatniego 20-lecia, jak chociażby decyzja o budowie gazoportu w Świnoujściu. Natomiast rządy PO, mojego byłego ugrupowania, to był festiwal złych decyzji podejmowanych w sprawie stoczni i upadek tego przedsiębiorstwa.
PiS długo zwleka z podjęciem decyzji, kogo wystawić na prezydenta. Nie niecierpliwi się pan?
- Bardzo dobrze czuję się współpracując z PiS. Bardzo dobry klimat panuje w tym ugrupowaniu.
Nie będzie komitetu Krzysztofa Zaremby? Przecież zanim związał się pan z PiS-em, nie wykluczał pan ewentualnego startu.
- Skoro oddałem się do dyspozycji PiS, deklarowałem i deklaruję dłuższą współpracę, to nie mogę zachować się tak, że jak partia nie desygnuje mnie na stanowisko prezydenta, to zabieram zabawki i wychodzę. Polityka jest grą zespołową. Szczecin musi się znaleźć w ekstraklasie, a duża liczba kandydatów na prezydenta mu w tym nie pomoże. Szczecin potrzebuje poważnej oferty, poważnego kandydata popieranego przez poważne ugrupowanie, a takim jest PiS.
Najnowsze wiadomości
- 30 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Krzysztof Zaremba: Oddałem się do dyspozycji PiS
prestidigitator70
04.08.10, 09:31
Jak mnie ten pan irytuje. Jak dla mnie bezideowy cwaniaczek na siłę pchającysię do koryta ! »
-
chciałbym żeby to był ktoś z PISu
leroy_brown
04.08.10, 09:53
Bardzo chciałbym żeby prezydentem Szczecina został ktoś z PiSu. Wtedy też miasto cały czas będzie na końcu rankingu gospodarczego miast wojewódzkich, ale może zyska szanse na wybudowanie »
-
Re: Krzysztof Zaremba to będzie drugi krzystek
aysy.1
05.08.10, 08:15
zaremba ma podobne do krzystka cechy. niestety te główne, wspólne dla zaremby i krzystka cechy to m.in. : brak realności i wiedzy w dziedzinie gospodarki, infantylność i wirtualność »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kaczyński: "Z mediów się tego wszystkiego ...
- Siatkarskie ME zagrożone. Hala nie będzie ...
- Wiemy gdzie dziś fotoradar poluje na kierowców
- Nowy pomnik w Szczecinie. Oryginalny, ...
- Ilu milionerów jest w zachodniopomorskim
- Polonista oskarżony o pisanie prac na ...
- Piękna pogoda dziś i cały tydzień. Czy to ...




