Poszukiwacz skarbów zasypany w dole
2010-07-30
, aktualizacja: 30.07.2010 20:34
Tragiczny finał hobbystycznych poszukiwań 35-letniego szczecinianina. Mężczyzna udusił się zasypany w dole, z którego wykopywał przedwojenne pamiątki
Do tragedii doszło zaledwie kilka metrów od ruchliwej ulicy na Osiedlu Arkońskim. Poszukiwacze przedwojennych pamiątek: starych butelek, zastawy stołowej i innych drobiazgów to miejsce upodobali sobie kilka miesięcy temu. W ziemi odkryli mnóstwo podobnych przedmiotów z czasów Stettina. Prawdopodobnie po wojnie przez jakiś czas zwożono tu różnego rodzaju śmieci. Wypadku jednak nikt nie widział - miejsce osłaniają od ulicy gęste krzaki i młode drzewa.
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że na poszukiwania mężczyzna przyszedł w czwartek rano. Zaczął powiększać głęboki już na około dwa metry wykop. Znalazł m.in. puste butelki po piwie z przedwojennych browarów. Składał je do starej torby, układał w pobliżu wykopu. Jeszcze wczoraj natrafiliśmy w tym miejscu na te drobiazgi. Nie są zbyt cenne. Hobbyści kupują takie rzeczy za 10, 20 zł.
- Do wypadku doszło około południa - mówi mł. asp. Mirka Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - W wykopie osunęła się ziemia, przysypała mężczyznę.
Prawdopodobnie ziemia osunęła mu się na plecy, gdy kucał i pochylony lekko do przodu kopał. Nie zdołał się wydostać. Udusił się.
Tragedię odkrył mieszkaniec pobliskiego osiedla, który około godz. 19 wybrał się w to miejsce na spacer z psem. Zwierzak wyczuł ofiarę, zaczął szczekać i kopać. Mężczyzna wezwał pogotowie, ale lekarze byli już bezradni. Policjanci do późnej nocy prowadzili oględziny miejsca.
Hobbyści poszukiwacze, z którymi rozmawialiśmy, są wstrząśnięci wypadkiem. Przyznają jednak, że ich kolega popełnił błąd. Kopiąc tak głęboko, nie powinien był robić tego sam, bez asysty kolegi, który w razie kłopotów mógłby szybko udzielić pomocy.
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że na poszukiwania mężczyzna przyszedł w czwartek rano. Zaczął powiększać głęboki już na około dwa metry wykop. Znalazł m.in. puste butelki po piwie z przedwojennych browarów. Składał je do starej torby, układał w pobliżu wykopu. Jeszcze wczoraj natrafiliśmy w tym miejscu na te drobiazgi. Nie są zbyt cenne. Hobbyści kupują takie rzeczy za 10, 20 zł.
- Do wypadku doszło około południa - mówi mł. asp. Mirka Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - W wykopie osunęła się ziemia, przysypała mężczyznę.
Prawdopodobnie ziemia osunęła mu się na plecy, gdy kucał i pochylony lekko do przodu kopał. Nie zdołał się wydostać. Udusił się.
Tragedię odkrył mieszkaniec pobliskiego osiedla, który około godz. 19 wybrał się w to miejsce na spacer z psem. Zwierzak wyczuł ofiarę, zaczął szczekać i kopać. Mężczyzna wezwał pogotowie, ale lekarze byli już bezradni. Policjanci do późnej nocy prowadzili oględziny miejsca.
Hobbyści poszukiwacze, z którymi rozmawialiśmy, są wstrząśnięci wypadkiem. Przyznają jednak, że ich kolega popełnił błąd. Kopiąc tak głęboko, nie powinien był robić tego sam, bez asysty kolegi, który w razie kłopotów mógłby szybko udzielić pomocy.
Najnowsze wiadomości
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




