Różowa alternatywa dla Szpener
2010-07-31
, aktualizacja: 30.07.2010 20:33
Pozostałości po spalonej instalacji Moniki Szpener w szczecińskim parku Kownasa pomalowane na różowo. To dzieło artystek alternatywnych występujących pod nazwą GlamRury.
ZOBACZ TAKŻE
- GlamRury znów malują - że dalej kochają Szczecin (05-11-10, 21:22)
- Sztuka w mieście, czyli więcej deszczu w Szczecinie! (02-08-10, 11:44)
- Wijas: Szczecin niemetaforyczny (01-08-10, 11:00)
- Osina: Sztuka nas uwiarygadnia (30-07-10, 16:37)
- Komu pomnik? Komu? Opinie o sztuce w mieście (29-07-10, 13:51)
- Rzeźba drażni w mieście? (26-07-10, 09:00)
Tydzień wcześniej reprezentowały Szczecin na 19. edycji Międzynarodowych Targów Sztuki Współczesnej ArteSantander w hiszpańskim mieście Santander. Polskich artystów zaproszono do udziału w tej imprezie ze względu na to, że hiszpańskie i polskie miasta walczą o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r.
Dwie noce temu na stojącym w parku Kownasa stelażu po rzeźbie Szpener GlamRury napisały "Monika zostań - jest jeszcze dużo do zrobienia".
- Fajne działanie artystyczne - komentuje Monika Szpener, która o różowej akcji dowiedziała się wczoraj z "Gazety". - Cieszę się, bo w takim razie ta instalacja zaczyna dalej żyć pozytywną energią. Tworząc tę pracę chciałam przede wszystkim ożywić martwą przestrzeń. Wielu szczecinian nigdy w życiu nie było w parku Kownasa. Brama miała swoją formą przyciągać do tego miejsca.
Monika Szpener to mieszkająca w Szczecinie absolwentka rzeźby na wydziale sztuk pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie robi doktorat, wykładowczyni ZUT.
Półtora miesiąca temu zbudowała instalację - bramę ze sprasowanych plastikowych butelek. Konstrukcja o wadze ok. 14 ton i wysokości prawie 6 metrów stanęła w parku Kownasa (między ulicami Słowackiego i Niemierzyńską). Miała zapoczątkować tzw. Remondis Art Corner, czyli strefę sztuki współczesnej.
W nocy z 10 na 11 lipca ktoś oblał instalację benzyną i podpalił. Został tylko metalowy szkielet. Sprawcy nie zostali dotąd schwytani. To wydarzenie sprowokowało nas do dyskusji na temat tego, jaka powinna być sztuka wokół nas, czy jest nam potrzebna na skwerach, w parkach i na ulicach. Wszystkie głosy trwającej przez cały miniony tydzień dyskusji znajdziecie na www.szczecin.gazeta.pl
Dwie noce temu na stojącym w parku Kownasa stelażu po rzeźbie Szpener GlamRury napisały "Monika zostań - jest jeszcze dużo do zrobienia".
- Fajne działanie artystyczne - komentuje Monika Szpener, która o różowej akcji dowiedziała się wczoraj z "Gazety". - Cieszę się, bo w takim razie ta instalacja zaczyna dalej żyć pozytywną energią. Tworząc tę pracę chciałam przede wszystkim ożywić martwą przestrzeń. Wielu szczecinian nigdy w życiu nie było w parku Kownasa. Brama miała swoją formą przyciągać do tego miejsca.
Monika Szpener to mieszkająca w Szczecinie absolwentka rzeźby na wydziale sztuk pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie robi doktorat, wykładowczyni ZUT.
Półtora miesiąca temu zbudowała instalację - bramę ze sprasowanych plastikowych butelek. Konstrukcja o wadze ok. 14 ton i wysokości prawie 6 metrów stanęła w parku Kownasa (między ulicami Słowackiego i Niemierzyńską). Miała zapoczątkować tzw. Remondis Art Corner, czyli strefę sztuki współczesnej.
W nocy z 10 na 11 lipca ktoś oblał instalację benzyną i podpalił. Został tylko metalowy szkielet. Sprawcy nie zostali dotąd schwytani. To wydarzenie sprowokowało nas do dyskusji na temat tego, jaka powinna być sztuka wokół nas, czy jest nam potrzebna na skwerach, w parkach i na ulicach. Wszystkie głosy trwającej przez cały miniony tydzień dyskusji znajdziecie na www.szczecin.gazeta.pl
Najnowsze wiadomości
- 17 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
różowe wibratory
cbaabc
31.07.10, 23:12
tego tam brakuje!»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć