PO: kłótnia o podpisy dla Krzystka
2010-07-31
, aktualizacja: 30.07.2010 20:28
166 czy 150? Ilu członków Platformy Obywatelskiej poparło Piotra Krzystka jako kandydata na kandydata na prezydenta Szczecina?
ZOBACZ TAKŻE
- Jędrzej Wijas walczy o lekcje etyki w szkołach (18-08-10, 20:17)
- SLD gorączkowo szuka dublera Bartosza Arłukowicza (06-08-10, 07:00)
- PSL postawiło na Annę Nowak (04-08-10, 18:31)
- Powiatowa PO stawia na Litwińskiego (31-07-10, 07:00)
- Krzystek - Litwiński: 150 do 164 (24-07-10, 07:00)
- Po prawyborach w PO. Kto będzie kandydował? (16-07-10, 08:00)
RAPORTY
SERWISY
Pomysł, aby urzędujący prezydent walczył w jesiennych wyborach samorządowych o reelekcję z ramienia PO, popierają ludzie Stanisława Gawłowskiego, szefa tej partii w Zachodniopomorskiem. Grupa skupiona wokół przewodniczącego PO w Szczecinie Sławomira Nitrasa ma innego kandydata - posła Arkadiusza Litwińskiego. Wybrali go w połowie lipca, w partyjnych prawyborach. Za Litwińskim zagłosowały wtedy 164 osoby (frekwencja wyniosła nieco ponad 50 proc.).
Poseł, mimo wygranych prawyborów, ma konkurenta - a to dzięki uchwalonemu niedawno w PO nowemu regulaminowi wyłaniania kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów. Mówi on, że kandydatów mogą także zgłaszać grupy członków. Odpowiednio liczne; w Szczecinie musi to być co najmniej 100 osób. W ten właśnie sposób 23 lipca zgłoszono kandydaturę Piotra Krzystka.
- Pod jego nazwiskiem było 166 podpisów, widziałem - mówi Jan Posłuszny, radny, który zaangażował się w kampanię obecnego prezydenta Szczecina.
Jednak wiceprzewodniczący szczecińskiej PO, poseł Michał Marcinkiewicz, rozesłał do mediów komunikat, że podpisy zweryfikował i że jest ich 150.
Zwolennicy Piotra Krzystka chcą teraz wyjaśnień w sprawie wyliczeń Marcinkiewicza. Wysłali w tej sprawie do zarządu miejskiego partii pismo.
- Nikt nas o nic nie pytał, poseł Marcinkiewicz od razu powiadomił media - skarży się Jan Posłuszny. - Moim zdaniem chodziło o zdyskredytowanie kandydatury Krzystka i pokazanie, że poseł Litwiński ma w partii większe poparcie.
Michał Marcinkiewicz odpowiada: - Nie mogłem uznać niektórych podpisów, bo się powtarzały. Były też takie, które nie należą do członków PO. Sprawdziłem. Tych osób nie ma w centralnym rejestrze naszych członków, nie zostali także przyjęci w ciągu dwóch ostatnich tygodni.
Marcinkiewicz dodał, że uznał nawet te podpisy, przy których nie było numeru PESEL.
- Poseł Marcinkiewicz we własnej partii uprawia czarny PR - komentuje radny PO Paweł Gzyl, zwolennik Krzystka.
Niezależnie od tego, że szefostwo partii zakwestionowało 16 podpisów - zgłoszenie Krzystka jest ważne. O tym, kto ostatecznie będzie walczył o fotel prezydenta Szczecina w barwach Platformy Obywatelskiej, zdecyduje rada regionu.
Poseł, mimo wygranych prawyborów, ma konkurenta - a to dzięki uchwalonemu niedawno w PO nowemu regulaminowi wyłaniania kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów. Mówi on, że kandydatów mogą także zgłaszać grupy członków. Odpowiednio liczne; w Szczecinie musi to być co najmniej 100 osób. W ten właśnie sposób 23 lipca zgłoszono kandydaturę Piotra Krzystka.
- Pod jego nazwiskiem było 166 podpisów, widziałem - mówi Jan Posłuszny, radny, który zaangażował się w kampanię obecnego prezydenta Szczecina.
Jednak wiceprzewodniczący szczecińskiej PO, poseł Michał Marcinkiewicz, rozesłał do mediów komunikat, że podpisy zweryfikował i że jest ich 150.
Zwolennicy Piotra Krzystka chcą teraz wyjaśnień w sprawie wyliczeń Marcinkiewicza. Wysłali w tej sprawie do zarządu miejskiego partii pismo.
- Nikt nas o nic nie pytał, poseł Marcinkiewicz od razu powiadomił media - skarży się Jan Posłuszny. - Moim zdaniem chodziło o zdyskredytowanie kandydatury Krzystka i pokazanie, że poseł Litwiński ma w partii większe poparcie.
Michał Marcinkiewicz odpowiada: - Nie mogłem uznać niektórych podpisów, bo się powtarzały. Były też takie, które nie należą do członków PO. Sprawdziłem. Tych osób nie ma w centralnym rejestrze naszych członków, nie zostali także przyjęci w ciągu dwóch ostatnich tygodni.
Marcinkiewicz dodał, że uznał nawet te podpisy, przy których nie było numeru PESEL.
- Poseł Marcinkiewicz we własnej partii uprawia czarny PR - komentuje radny PO Paweł Gzyl, zwolennik Krzystka.
Niezależnie od tego, że szefostwo partii zakwestionowało 16 podpisów - zgłoszenie Krzystka jest ważne. O tym, kto ostatecznie będzie walczył o fotel prezydenta Szczecina w barwach Platformy Obywatelskiej, zdecyduje rada regionu.
Najnowsze wiadomości
- 40 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
PO: kłótnia o podpisy dla Krzystka
kancias
31.07.10, 12:27
kowalewska czy ty śpisz i mieszkasz w siedzibie PO ,a może jesteś materacem.To co wyprawiasz jest jużwręcz nudne/ piszesz w kółko to samo/ i nikogo nie obchodzi co się dziejeteraz u Nitrasa »
-
Re: PO: kłótnia o podpisy dla Krzystka
aysy.1
31.07.10, 14:44
racja. nie prościej by to było aby kowalewska przeszła po prostu na etat rzecznika platformy obywatelskiej naszego regionu ?za komuny było uczciwiej w tych kwestiach. pod tytułem była »
-
PO: kłótnia o podpisy dla Krzystka
maxymus1
01.08.10, 17:14
Panowie, nie ma tu dla ludzi większego znaczenia, podkreślam dla zwykłych ludzi, który z was ewentualnie został by Prezydentem Miasta, żadnego znaczenia,jeden i drugo broni ludzi, którzy »
Najczęściej czytane24 htydzień




