Sonda uliczna
2010-07-29
, aktualizacja: 29.07.2010 13:52
ZOBACZ TAKŻE
- Komu pomnik? Komu? Opinie o sztuce w mieście (29-07-10, 13:51)
Jakie pomniki, rzeźby powinny stanąć w Szczecinie? Jakiej sztuki brakuje w mieście?
Damian Usewicz, student: - Powinno być więcej rzeźb niezwiązanych z historią, wydarzeniami. Takie jak Marynarz, przy którym zawsze się umawiam ze znajomymi. Żadnych pomników ofiar Smoleńska i innych katastrof. W mieście mógłby powstać jakiś monument upamiętniający pierwszych architektów miasta. Ewentualnie mój, w przyszłości (uśmiech).
Irena Pacholczuk, emerytka: - Jeżeli chcemy upiększyć nasze miasto, to nie powinniśmy stawiać pomników przypominających smutne wydarzenia i męczenników. Mogą być rzeźby nowoczesne, ale pod warunkiem, że będą coś wyrażać. Żeby to nie były np. dwa pręty wbite w ziemię.
Elżbieta Sieniawska, ekonomistka: - Pomników i rzeźb powinno być w mieście jak najwięcej. Nikomu one nie szkodzą, a zazwyczaj kształcą. W Szczecinie mieszkam od niedawna. Wybrałam to miasto również dlatego, że jest tu miejsce m.in. na takie rzeźby jak Ptaki w parku Kasprowicza.
Janina Filipkowska, emerytowana ekonomistka: - W parku Żeromskiego jest pomnik Mickiewicza i uważam, że to dobry pomysł, bo mu się należy. Takich monumentów postaci historycznych w mieście jest chyba za mało. Poza tym można połączyć sztukę z funkcjonalnością i postawić jakąś rzeźbę z fontanną, np. w al. Jana Pawła II.
Agnieszka Strzelec, psycholog, socjolog: - Jestem za tym, żeby sztuki w mieście było więcej. Miasto powinno pomagać artystom, chociaż nie mogą na to iść ogromne pieniądze z budżetu. Zdecydowanie brakuje rzeźby współczesnej, abstrakcyjnej, niezwiązanej z przeszłością.
Andrzej Jakubcewicz, prowadzi działalność gospodarczą: - Jestem przeciwnikiem martyrologii, więc pomników ofiar czy męczenników być nie powinno, bo ocena zdarzeń historycznych się zmienia. Dobrym pomysłem byłaby taka "sztuka ulotna", w formie happeningów, gdzie artyści przedstawialiby swoje dzieła, nie troszcząc się o to, że później mogłyby zostać zniszczone. Jakiś pomnik przed moim domem? Jest mi obojętne.
Krzysztof Faliński, urzędnik: - Wolałbym, żeby w przyszłości rzeźby i pomniki nie łączyły się z cierpieniem narodu, jego historią, bo to już było i nie trzeba do tego wracać. Żeby to była stricte sztuka, bez symboliki, żeby nie było to miejsce kultu. W Szczecinie można by postawić w różnych miejscach rzeźby (lub ich kopie) autorstwa Xawerego Dunikowskiego, który był związany z Pomorzem.
Angela Wierzbicka, uczennica technikum weterynaryjnego: - Wiem, że nowa sztuka ma wielu przeciwników, że nie widzą piękna w rzeźbie np. z plastikowych butelek. Szkoda. Bardzo lubię new-art. W pewien sposób rozwija on ludzi. A ja doceniam kreatywność.
Damian Usewicz, student: - Powinno być więcej rzeźb niezwiązanych z historią, wydarzeniami. Takie jak Marynarz, przy którym zawsze się umawiam ze znajomymi. Żadnych pomników ofiar Smoleńska i innych katastrof. W mieście mógłby powstać jakiś monument upamiętniający pierwszych architektów miasta. Ewentualnie mój, w przyszłości (uśmiech).
Irena Pacholczuk, emerytka: - Jeżeli chcemy upiększyć nasze miasto, to nie powinniśmy stawiać pomników przypominających smutne wydarzenia i męczenników. Mogą być rzeźby nowoczesne, ale pod warunkiem, że będą coś wyrażać. Żeby to nie były np. dwa pręty wbite w ziemię.
Elżbieta Sieniawska, ekonomistka: - Pomników i rzeźb powinno być w mieście jak najwięcej. Nikomu one nie szkodzą, a zazwyczaj kształcą. W Szczecinie mieszkam od niedawna. Wybrałam to miasto również dlatego, że jest tu miejsce m.in. na takie rzeźby jak Ptaki w parku Kasprowicza.
Janina Filipkowska, emerytowana ekonomistka: - W parku Żeromskiego jest pomnik Mickiewicza i uważam, że to dobry pomysł, bo mu się należy. Takich monumentów postaci historycznych w mieście jest chyba za mało. Poza tym można połączyć sztukę z funkcjonalnością i postawić jakąś rzeźbę z fontanną, np. w al. Jana Pawła II.
Agnieszka Strzelec, psycholog, socjolog: - Jestem za tym, żeby sztuki w mieście było więcej. Miasto powinno pomagać artystom, chociaż nie mogą na to iść ogromne pieniądze z budżetu. Zdecydowanie brakuje rzeźby współczesnej, abstrakcyjnej, niezwiązanej z przeszłością.
Andrzej Jakubcewicz, prowadzi działalność gospodarczą: - Jestem przeciwnikiem martyrologii, więc pomników ofiar czy męczenników być nie powinno, bo ocena zdarzeń historycznych się zmienia. Dobrym pomysłem byłaby taka "sztuka ulotna", w formie happeningów, gdzie artyści przedstawialiby swoje dzieła, nie troszcząc się o to, że później mogłyby zostać zniszczone. Jakiś pomnik przed moim domem? Jest mi obojętne.
Krzysztof Faliński, urzędnik: - Wolałbym, żeby w przyszłości rzeźby i pomniki nie łączyły się z cierpieniem narodu, jego historią, bo to już było i nie trzeba do tego wracać. Żeby to była stricte sztuka, bez symboliki, żeby nie było to miejsce kultu. W Szczecinie można by postawić w różnych miejscach rzeźby (lub ich kopie) autorstwa Xawerego Dunikowskiego, który był związany z Pomorzem.
Angela Wierzbicka, uczennica technikum weterynaryjnego: - Wiem, że nowa sztuka ma wielu przeciwników, że nie widzą piękna w rzeźbie np. z plastikowych butelek. Szkoda. Bardzo lubię new-art. W pewien sposób rozwija on ludzi. A ja doceniam kreatywność.
Najnowsze wiadomości
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


